Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
211 postów 3336 komentarzy

Najpierw sprawiedliwość

miarka - ...nie przestajmy czcić świętości swoje I przechowywać ideałów czystość; Do nas należy dać im moc i zbroję, By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość. http://www.youtube.com/watch?v=1Tw0_BtJ3as

Popychacze dla lewackich brewerii

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Przedstawiam swoje mocno krytyczne rozważanie związku z kuriozalnym przypadkiem upominania się muzułmanów w ośrodkach dla imigrantów o prawo do kobiet do seksu.

"Sama prostytucja nie jest zabroniona przez polskie prawo. Zabronione są jednak czyny bezpośrednio z nią związane takie jak

stręczycielstwo - nakłanianie do uprawiania prostytucji

sutenerstwo - czerpanie korzyści majątkowych z uprawiania prostytucji przez inną osobę

kuplerstwo - działania polegające na nakłanianiu do uprawiania prostytucji lub jej ułatwiania

handel ludźmi - sprzedawanie ludzi w calach zarobkowych, często przymuszanie ich do uprawiania prostytucji”

"Polska Konstytucja już w swojej preambule stwierdza istnienie przyrodzonej godności człowieka. Art. 30 Konstytucji charakteryzuje ją jako przyrodzone, niezbywalne i nienaruszalne źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest jedyną konstytucyjną wartością, która nie może być ograniczona i jedną z klauzul generalnych stanowiących podstawę interpretacyjną całego systemu prawa.

Trybunał Konstytucyjny i szereg konstytucjonalistów stoi na stanowisku, że metaklauzula godności człowieka jest pierwotna wobec aktu prawnego, który o niej explicite stanowi, w związku z tym nie może zostać derogowana (usunięta) z systemu prawa”

Podkreślam: przyrodzona godność człowieka jest źródłem praw człowieka..

Polskie prawo rozciąga godność człowieka również na godność osobistą:

"Z punktu widzenia Kodeksu karnego naruszenie czyjejś godności jest przestępstwem znieważenia. Sąd Najwyższy RP w wyroku z 21 marca 2007 (I CSK 292/06) stwierdził, iż godnością osobistą jest własne wewnętrzne przekonanie danego człowieka o jego etycznym i moralnym nieposzlakowaniu oraz oczekiwanie czci wobec siebie rozumianej jako pozytywne nastawienia innych osób wobec niego ze względu na społeczne i osobiste wartości, które reprezentuje. Tak rozumiana godność nie podlega wartościowaniu, a jej naruszenie występuje, gdy bez uzasadnionych podstaw, zwłaszcza w obecności osób trzecich, traktuje się kogoś negatywnie i wyraża się o nim w sposób poniżający”.

 

Są tu wątpliwości, bo np. usmarkane dziecko ma godność usmarkanego dziecka i nikt tu się nie może obrażać i sądować że obrażam go jak mu o tym mówię, choćby miało wewnętrzne przekonanie, że nie jest już dzieckiem, albo że nie jest usmarkane.

Wszystkie ludzkie wartości muszą stać na prawdzie o rzeczywistości (dodatkowo na ludzkich wartościach niższego od danej wartości rzędu, a nadto być nakierowanymi na służbę wartościom ludzkim wyższego od niej rzędu).

Żadna wartość ludzka nie podlega wartościowaniu – to znaczy, że albo jest, albo jej nie ma.

Przypadek z orzeczenia SN z pewnością dotyczył poglądów, nie faktów, bo jednak ludzkiej godności można pozbawiać się również samemu (w powyższym przykładzie dziecko samo się usmarkało).

Nawet kłamstwo jest pozbawianiem się ludzkiej godności i może się wiązać z BEZKARNYM „ubliżaniem” kłamcy (z tego tytułu), jeśli tylko jest sens, by o tym mówić.

 

Człowiek ma wolną wolę postąpić niegodnie.Prawo mu tego nie zabrania, ale i nie uprawnia go do tego. Nikt nie ma prawa do postępku niegodnego człowieka. Ma on wolność to robić (z tytułu posiadania wolnej woli, a i to od razu ograniczoną możliwością robienia komuś krzywdy), ale nikt mu tu prawa nie daje – robi to więc wyłącznie na własne ryzyko i z gotowością poniesienia wszelkich tego konsekwencji.

 

A w naszym przypadku oznacza to, że kobieta nie ma prawa bycia prostytytką, ani nikt nie ma prawa do korzystania z “usług” prostytutki.

Wolność, gdy tym nikomu krzywdy nie robi – tak, ale prawa – nie.

 

I o to każdy normalny człowiek musi walczyć. Tylko czekają na naszą bierność i niezdecydowanie prostytutki polityczne, ich alfonsi i klienci

 

Również “Karta praw podstawowych Unii Europejskiej 

uznaje istnienie godności ludzkiej i stanowi, że musi być ona szanowana i chroniona. W rozdziale I zatytułowanym Godność Karta wymienia prawo do życia, prawo do integralności cielesnej oraz zakazuje tortur, nieludzkiego lub poniżającego traktowania, karania oraz niewolnictwa i pracy przymusowej”.

 

Warto zauważyć, że nawet te unijne prawa mają “szanować i chronić godność” ludzką.

A cóż może bardziej poniżyć człowieka, jak potraktowanie jego ciała jako przedmiotu na wynajem?

Niestety rozzuchwalone brakiem zdecydowanych reakcji państw europejskich, a nawet zdecydowanych protestów odpowiedzialnych obywateli już to torpeduje.

Przykład tu idzie niejako z góry. Niemcy odgrywające centralną w UE rolę traktują prostytucję jako legalną pracę. Nawet pobierają od tego podatki. Oczywiście i od sutenerów, więc i sutenerstwo zalegalizowali.

Jako pracę traktują czynność nie tylko niemoralną, choć to dokładnie znaczy, że ich prawo nie służy człowiekowi, ale i czynność nie tworzącą żadnych dóbr społecznie użytecznych. Za tym już idą prawa pracownicze, a więc i uznanie samej prostytucji za uprawnioną... Za tym idą Niemcy bandyckie i nieludzkie, bo skoro prostytucję uznali za prawo, to wynieśli ją i ponad godność ludzką i moralność i sprawiedliwość, którym prawo winno służyć, a teraz nie musi.

 

Można mieć wątpliwości, czy to, co nam funduje mające możnych sponsorów lewactwo prowadzi do jakiejkolwiek ludzkiej cywilizacji, czy celem jest raczej cywilizacja prawa i niesprawiedliwości, oraz związanej z tym „praworządności”, która jest zbrodnią i odczłowieczeniem. 

Tak jak ktoś może dopuścić się gwałtu na kozie (mimo że uważamy ją za przedmiot i własność), tak i na prostytutce, mimo że jej płaci. Chodzi o zakres świadomej i dobrowolnej zgody. Dopiero ich istnienie oznacza nie robienie stworzeniu krzywdy. W przypadku np. kozy jest tu krzywdzenie zawsze, w przypadku prostytutki przy wyjściu poza jej zgodę.

Ale to nie wszystko, bo w przypadku prostytutki istnieje dodatkowo godność ludzka, której nie wolno nikogo pozbawiać. To jest nawet zagwarantowane prawnie, bo na straży ludzkiej godności osobowej stoi prawo. Tymczasem w przypadku obie strony tu postępują i bezprawnie, i niemoralnie.

Kobieta, gdy żąda pieniędzy, znacza to że wyzbywa się swojej ludzkiej godności za pieniądze.

W tym celu traktuje go jak przedmiot, który wynajmuje.Ona naczas realizacji tej “umowy wynajmu” przestaje być człowiekiem. Należy ją oceniać nawet niżej jak tą gwałconą kozę, bo robi to świadomie i dobrowolnie.

W ogóle “akt płatnej miłości” czyni instytucję prostytucji bezprawną nie tylko dlatego, że kobieta wyzbywa się tu ludzkiej godności, ale i mężczyzna, który jest tu bezpośrednim egzekutorem – to on jej ją bezpośrednio odbiera, to on traktuje człowieka jak przedmiot.

Tymczasem lewactwo tłumaczy, że tak można.

 

Możliwość kupowania usług seksualnych jest zdaniem aktywistów Amnesty International prawem człowieka.//www.pch24.pl/prostytucja-prawem-czlowieka---uwaza-amnesty-international,37539,i.html

Lewactwo posiada możnych faszystowskich sponsorów, korumpujących władze państwowe i media nadające na rynek publiczny, ma wspólne z nimi ideologiczne cele, włącza się w ich plany depopulacji i zniewolenia ludzkości. Idzie po trupach i  jest już na tyle nielogiczne i nierozumne, że nie dociera do niego, iż każde prawo musi być równoważone obowiązkiem, że prawodawstwo nie może dopuszczać się aktów dyktatu i bezprawia przez rozdawnictwo adresowanych pod nie przywilejów.

A niby jakież to specjalne “obowiązki człowieka” miałyby równoważyć to “prawo człowieka”? Czy to jego człowieczeństwo by tu wzrastało czy zezwierzęcenie i rozbestwienie?

Dotykający nas wszystkich problem jest w tym, że lewactwo dla swoich demoralizatorskich planów  (podobnie jak islamiści) chce wychowywać ludzi na zboczeńców.

 

Okazuje się że lewacy znaleźli popychacze dla swoich lewackich brewerii:

https://youtu.be/2CLYx7qSdIE

Normalnemu mężczyźnie jądra nie puchną, jak muzułmanom w ośrodkach dla imigrantów, czy innym zboczeńcom, bo nie pobudza on swojej seksualności nad miarę swoich naturalnych możliwości jej zaspokojenia. 

Jak mu się czasami zdarzy że się zbytnio naładuje seksualnymi podnietami to jego zdrowa natura zsyła mu zdrowy, a bardzo przyjemny sen, w którym wszystkie nadmiary z jąder zostają uwolnione w formie "zmazów nocnych". Swoje już przeżyłem i wiem dobrze, że to dotyczy nie tylko młodzieży ;-)

Nie trzeba tu żadnych specjalnych “praw człowieka, czy praw typu: Declaration of Sexual Rights(link is external)

KOMENTARZE

  • Popychacz
    Natura tu wskazuje na sobie skupienie
    Chore przyrodzenie
    Chore podniecenie
    Chore nie tyle świata, co siebie widzenie.

    Natura wskazuje problem wewnętrzny,
    Nie zewnętrzny zgoła
    A murzyn bezczelny
    Już nie kozy, a kobity woła

    Bo cóż to takiego wskazują seksualne chęci?
    Najpierw, że ma tak dobrze,
    Że już ma się czym dzielić z potomstwem,
    Że chce swoje dzieci płodzić
    Że chce swoje życie słodzić
    Mżonkom swoim o raju na ziemi dogodzić
    I już gniazdko swoje rodzinne chce ścielić
    Lewactwo nie na swoim gościnne – łatwo się nie swoim dzielić.

    On nie z biedy przychodzi, bo by był pokorny
    Wdzięczny za ratunek
    Wikt i opierunek
    Do podzięki za wszystko co dają zdolny

    On żąda nie prosi, on nie głowę podnosi,
    Nie narzędzie prokreacji
    A gwałtu i dominacji
    Popychacz lewackiej antycywilizacji.
  • Walkę trzeba podjąć
    Najprostsze to odesłać zboczeńców skąd przyjechali. Nawet są plany by 400 000 z 630 000, którzy ostatnio przybyli nie przyznać praw uchodźców i wymuszać na krajach ich pochodzenia, by ich przyjęły z powrotem. Nadto i po 10 000 przybywa codziennie i liczba ta rośnie.

    Tak więc to niewiele załatwia. Tych zaś, co już są jest wiele milionów. Możliwe, że np. w Anglii większość to muzułmanie. Podobnie jest w drugim mieście Francji, Marsylii, a w Niemczech przy bierności policji pieką sobie barany na trawnikach ... flaki pod nogami przechodniów. Informacje o gwałtach tylko wyjątkowo się przebijają do mediów przez zastraszanie ... władz.

    Ale imigranci to dopiero jedna strona problemu, bo druga to już wewnętrzne lewactwo, mające tych samych sponsorów, co islamiści. Ci już niemal że mają opanowane media i władze państwowe.

    A to przede wszystkim sataniści. Ich celem jest wprowadzenie bezkarności i legalizacji zła. Popychacze to jedno, ale to tu się odbywa główna walka.

    Narody są coraz bardziej spychane w bierność i tolerancję dla zła.Tymczasem jak chcemy przeżyć, to musimy tą walkę podjąć.Walkę nie tylko przez mobilizację społeczeństw Europy do przeciwstawiania się złu i egzekwowania prawodawstwa istniejącego, nie dopuszczanie do jego dalszej liberalizacji, ale przede wszystkim to przez przejęcie tu inicjatywy i wprowadzenie licznych kar i zakazów i wymuszanie konsekwentnego ich przestrzegania.

    Zacytuję jeszcze ważny fragment artykułu wskazujący na słuszność tego podejścia:

    "Można by cytować wiele statystyk, które wykazują z jednej strony pozytywne oddziaływanie zakazów i kar, z drugiej zaś związki zachodzące pomiędzy bezkarnością i legalnością zła, a jego natężeniem. W Szwecji np. prostytucja uliczna w ciągu 2 lat od wprowadzenia zakazu korzystania z płatnych usług seksualnych zmniejszyła się o 50 procent. Z kolei w Francji prawo ustanowione przez obecnego prezydenta tego kraju, a wówczas jeszcze ministra spraw wewnętrznych, Nicolasa Sarkozy'ego, wymierzone w uliczną prostytucję, spowodowało jej spadek w Paryżu o 40 procent. Co ciekawe, w tych rejonach USA, gdzie powrócono do pewnych restrykcji względem seks-biznesu, ilość przestępstw seksualnych zmalała. Dowodem tego jest chociażby Oklahoma City, gdzie w 1984 roku zamknięto 150 klubów "peep schow", kin porno, księgarni pornograficznych dla dorosłych. W tym okresie liczba gwałtów zmalała w mieście o przeszło jedną czwartą, gdy tymczasem w całym stanie liczba tych przestępstw wzrosła o 21 procent.

    Badania nad przestępczością seksualną (to znaczy zgwałceniami, molestowaniem seksualnym, pedofilią), chorobami wenerycznymi, rozwodami, aborcjami, ciążami nastolatków, niepełnymi i rozbitymi rodzinami pokazują z kolei, iż w ciągu ostatnich 50 lat rosną one w zastraszającym tempie. Wszystkie te zjawiska powiązane są bardzo mocno z rozwiązłością seksualną, która jeszcze 50-60 lat temu, była w naszym kręgu cywilizacyjnym mocno ograniczana przez istniejące jeszcze wówczas prawne zakazy i kary (prawie wszędzie wówczas zabroniona była np. pornografia, w części krajów karano też niewierność małżeńską). Czy to tylko przypadek, czy jednak logiczna prawidłowość zachodząca pomiędzy legalizacją występków przeciw cnocie czystości, a natężeniem patologii z nimi związanych?
    "Uczy grzechu, kto go nie karze""

    http://www.katolik.pl/karanie-zla,2812,416,cz.html

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930