Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
213 postów 3564 komentarze

Najpierw sprawiedliwość

miarka - ...nie przestajmy czcić świętości swoje I przechowywać ideałów czystość; Do nas należy dać im moc i zbroję, By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość. http://www.youtube.com/watch?v=1Tw0_BtJ3as

Siedem świateł głupoty

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Na Neon24 uraczono nas wczoraj wyjątkowym knotem pełnym głupot i przekłamań pod megalomańskim tytułem „Siedem Świateł Rozumu – i ich Wspaniały Rozbłysk na Neon24”.

 

Ponieważ autor - filozof piagetowsko-lamarckowski wycina niewygodne komentarze żeby na nie nie odpowiadać (a dopiero co była notka o chamstwie), to nie zostaje nic innego jak mu odpowiedzieć w notce swojej.

Nasuwa się od razu refleksja: jak bliska jest droga od filozofii do ideologii, a od ideologii do prób niszczenia idei czyli wartości ludzkich i ludzi też?

Gdzie się taki pojawi już by dzielił tych których spotyka, z niewątpliwym zamiarem zdobywania wzorem psychopatów „władzy dla władzy”.

Żeby przedstawić w czym problem już specjalnych prób prostowania jego bałaganu nie muszę – starczy zsumować to co mu się już dostało w zdrowym odruchu obrony koniecznej komentatorów tej intelektualnej profanacji:

- że jakby nie patrzeć to nie obroni definicji że „wolność to brak niewoli”;

- że ogłasza cyfryzację nową religią;

- że te nowe religie to amerykańska zaraza satanistyczna rozlewająca się na świat, i widać że nie ma końca;

- że „manipuluje na całej linii: sugerując iż Pan Jezus powiedział wiedza was zbawi, a nie że Wiara”;

- że „to kolejny blog pełen pomieszania z poplątaniem z emocjonalna dominantą anty-chrześcijaństwa”;

- że „nie wiadomo, gdzie początek ani gdzie koniec”;

- że „pisze dla "wolnomyśłicieli" przerobionych ostatnio na "rodzimowierców"”;

- że chwali rRewolucję Październikową „- czyli gloryfikuje wymordowania dziesiątków milionów ludzi tylko dlatego, że ich cywilizacja oparta była m.in. na chrześcijaństwie”;

- że „jego "filozofowanie" jest jak dziecinada Heisenberga na poziomie prymitywnego hylozoizmu”;

- że kłamie przypisując Arystotelesowi twierdzenie iż „FORMA, pozbawiona swego MATERIALNEGO podłoża, nie istnieje", podczas gdy „akurat wg Arystotelesa forma bez materii może istnieć, zaś materia bez formy nie”;

- że to AgnieszkaS „dała mu skrzydła, odziała w pióry, i tak wysoko posadziła, że z góry cały świat widzi, a sam, jako trzeba,
tyka się nieba”;

- że „nie każda koincydencja świadczy o związku przyczynowo-skutkowym, nie każda próba jest reprezentatywna, nie każdy tytuł świadczy o jakości naukowca”;

- że to „typowa antyChrześcijańska agitka”;

- że tumani ludzi którzy „przeważnie nie znają podstawowych Nauk Pana Jezusa i dają sobie wciskać kity o tym że powiedział On, że nauka nas zbawi, grzechu nie ma, piekła nie ma, zresztą że i tak wszyscy będziemy zbawieni”;

- że przez niego i takich jak on „coraz więcej jest ludzi, przeważnie młodych u których złe duchy manifestują się już na zewnątrz i potem rodzina w popłochu leci do KATOLICKIEGO księdza po pomoc, bo tylko taki ktoś jest tutaj kompetentny. Podobno są już całe tabuny takich ludzi.
Nie jakiś budda, allach, mahomet, pitagoras, newton, regan, czy jakiś inny lewandowski a TYLKO I WYŁĄCZNIE poniewierany teraz przez tych róznych magików od wiedzy i nauki, KSIĄDZ KATOLICKI”;

- że „zamierza wypluwać to swoją nienawiść do chrześcijaństwa”;

- że „głosi brednie i oszustwa”

- ze w Biblii jest zapisana „uwaga starożytnych prostych żydów “Każdy, kto czyni zło jest dobrym w oczach Pana i w takich ma on umiłowanie” – Mal. 2:17”, podczas gdy jest tu jego faktyczne kłamstwo, satanistyczne odwrócenie biblijnego zapisu, który w rzeczywistości potępia tych którzy mówią: „Każdy człowiek źle czyniący jest [jednak] miły oczom Pana, a w takich ludziach ma On upodobanie. Albo [mówią]: Gdzież jest Bóg, sprawiedliwy sędzia?”

- że ci co niby to mówili to jakoby byli "prości żydzi" choć żadni z nich byli żydzi, bo nie wyznawali Boga Abrahama i Mojżesza, a byli to tylko ludzie którzy chcieli sobie wymyślać boga dopasowanego do ich grzeszności, zezwalającego im na bezkarną grzeszność. Można więc powiedzieć że byli to starożytni sekciarze - jak faryzeusze-talmudyści i protestanci, a nie żydzi”;

- że głosi kłamstwa, bo Jezus nic takiego nie mówił jak: „"5. Ani zatem Pieniądz, ani Praca, ani nawet Wiara nie czynią człowieka wolnym. Czyni to tylko Wiedza oraz (biologiczna, „zwierzęca”) Sprawność oraz Odwaga,które należy ćwiczyć od dziecka”,

- bo wolnym czyni prawda ("Poznajcie prawdę a prawda was wyzwoli") (tu akurat później pryznał rację, tylko strach się pytać co on pod słowem „prawda” rozumie”);

- wolnym czyni Jezus ("Do wolności powołał nas Chrystus" (Ga. 5,1)")...
- wolnym uczynił i Stwórca już w powołaniu do życia, w tym do wolności woli, oraz do odpowiedzialności za przyszłość swoją i swoich bliskich/bliźnich/kochanych.
- wolnym jest ludzki duch (Duch dmie kędy chce"), ale nie ciało.
- wolność to cecha ludzkiego ducha, tchnienia życia i sprawiedliwości stojącej na prawdzie jedynej,
a nie sprawa jakiejś "Wiedzy oraz (biologicznej, „zwierzęcej”) Sprawności oraz Odwagi, które należy ćwiczyć od dziecka."
- że wolność jest ku czynieniu dobrze i ku postępowaniu moralnemu: "A do nich powiedział: «Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego czy coś złego? Życie ocalić czy zabić? (Mk 3, 4)»

- że tylko AgnieszkaS, Mistrz polskiej interpunkcji z AMERYKI!!!!  widzi tu coś ponad grafomanią autora.

 

Trzeba mu jeszcze odpowiedzieć przytaczając komentarz który wyciął ako mu niewygodny, i przyjrzeć się jego tematyce szczególnie. A było to:

„"@Berkeley72 18:30:58

"Otóż DUCH DMIE ZAWSZE W KIERUNKU JAKI MU NAKAZUJE KIERUJĄCE NIM CIAŁO (Proszę samemu sprawdzić to na sobie, także w przypadku tzw. "wiatru z życi").

Dlaczego DUCH JEST NIEWOLNIKIEM CIAŁA?"

Idiotyzmy. Takich idiotyzmów to jeszcze nikt tu nie wypisywał, takich idiotyzmów to jeszcze nie słyszałem ani nie czytałem.

To ciało jest w duchu, nie duch jest w ciele. W ciele to jest dusza.

To już trzeba być najgorszym satanistą żeby ludzkiego ducha, ducha który bywa w komunii z Duchem Bożym, ducha który może być "w Bogu, Zbawicielu swoim" kojarzyć z pierdzeniem.

W tym momencie to wnioskuję o bana z portalu tak dla Ciebie, jak i Twojej promotorki AgnieszkiS.

miarka 03.12.2018 19:50:36 "

 

To duch człowieka, Duch Boży, Duch Święty mają się nam kojarzyć z pierdami tego satanisty?

Czyż jego promotorka nie będzie się nam kojarzyła z tym samym, a może i z tym ponadto iż to wszystko było z jej inspiracji?

Czyż Neon24 to szalety miejskie z tekstami pisanymi na ścianie palcem maczanym w odchodach, a szargającmi największe świętości, czy jednak to forum patriotów, które się przed tym potrafi obronić i poziom utrzymać?

Kogóż to ta AgnieszkaS, nowa administratorka tu poleca?

To takie mają być nowe porządki?

Czyż w tej sytuacji można prosić administację o mniej jak te bany?

 

KOMENTARZE

  • Witaj miarko :)
    Dawno nie pisałeś dlatego doceniam, że się wkurzyć musiałeś :)
    Masz prawo bronić nie tylko swoich bo i moich wartości więc dobrze, że napisałeś ten artykuł.

    " że to AgnieszkaS „dała mu skrzydła, odziała w pióry, i tak wysoko posadziła, że z góry cały świat widzi, a sam, jako trzeba,
    tyka się nieba”;"

    Muszę się wtrącić... to nie AgnieszkaS promowała ten wpis. Mamy tutaj 4 adminów.
    Uważam, że jednak dobrze się stało w końcu.... bo dyskusja się toczy..

    Pozdrawiam i zdrowia życzę :)
  • @Astra - Anna Słupianek 10:54:29
    AgnieszkaS w pierwszym komentarzu pod jego notką napisała:

    "5*
    Nareszcie poszedł Pan po rozum do głowy i założył własny blog. Nich sobie RAM banuje, jak bardzo lubi to robić.

    Pozdrawiam!
    nadużycie link skomentuj
    AgnieszkaS 03.12.2018 06:11:38 "

    Ponieważ on został blogerem dokładnie w chwili kiedy ona zaistniała jako administrator, a po dotychczasowym długotrwałym mu tego odmawianiu przez Administrację portalu, nietrudno mi było skojarzyć że to ona była przyczyną tej "odwilży", a więc i ona go ściągnęła.
  • @miarka 11:06:37
    ,, że ogłasza cyfryzację nową religią;"

    Trzeba być ślepym i głuchym by nie dotarło do naszej świadomości, że, no może nie ,,mohery" i nie wszystkie dziadki, ale młodzież nasza, biznesmeny, politycy i reszta pospólstwa wielokrotnie więcej czasu spędza przy komputerze, tablecie, czy z komórką w ręku niż z książeczką do nabożeństwa.
    Zauważ tą modę i tą ,,nową religię" szanowny/ szanowna miarka.
    Tego nikt rozsądny nie podważy i nikt nie zaprzeczy.
  • @Oświat 11:24:56
    Owszem, cyfryzacja jest i będzie postępowała, ale przecież to tylko materialne narzędzie w ręku człowieka.
    Najpierw trzeba być człowiekiem, istotą duchową nad i przed ciałem i materią.
    To najpierw muszą być sformułowane nasze ludzkie cele a dopiero zadania dla cyfryzacji.
    Przecież jasne, że jeśli cyfryzacja wymknie się spod naszej kontroli to grozi iż zostaniemy niewolnikami cyfryzacji, że grozi iż to będzie religia niewolników, że będzie to "religia" w sensie ideologii i to ideologii satanistycznej a - wynoszonej do rangi religii.
    - Satanistycznej "religii", bo jednak Bóg nas powołał do życia w wolności, naszą wolną wolę sam respektuje i jeszcze przestrzega przed oddawaniem władzy nad sobą komukolwiek.
  • @ Autor - z czystym sumieniem daję pałę - 1*
    Panie "miarka",
    doskonale rozumiem, że Pan jako dogmatyczny szowinista żydo-katolicki nie zgadza się - nie może się zgodzić - z poglądami p. M.Głogoczowskiego, z niezależnym, racjonalnym, logicznym myśleniem. I wcale mnie to nie zaskakuje, bowiem wiara - jak sama nazwa wskazuje - z myśleniem ma niewiele wspólnego, wiara jest "niemyśleniem".

    Każdy myślący osobnik z łatwością dostrzeże ów nieszczęsny mankament pańskiej żydo-katolickiej publicystyki, którym jest całkowity brak jakichkolwiek argumentów obalających "wyjątkowego knota pełnego głupot" (chyba, że to miał być właśnie pański argument) p.M.Głogoczowskiego.
    Zaczynam poważnie podejrzewać, że ten pański duch, o ile nie jest mocno ułomny, to raczej Pana opuścił i obawiam się, że to opuszczenie dokonało się w dość prozaiczny sposób, który wzbudził w Panu tyle świątobliwego oburzenie.
  • @
    Cóż. Mogę tylko stwierdzić, że wart Pac pałaca, a pałac Paca. Czyli merytoryczny poziom tej notki jest zbliżony do poziomu Głogoczowskiego (chyba nieco niższy).

    I jeden i drugi nie podejmują polemiki merytorycznej, a kierują swe "skargi" na tory personalne. To "babska" polemika - judaistycznej proweniencji.

    Na moją uwagę (drugi komentarz) nie dostałem odpowiedzi, a liczyłem na rozwinięcie dyskusji w tym kierunku.
    Z kolei i u miarki, Jana Pawła, czy McGregora - poziom argumentacji także zazwyczaj nie dotyczy meritum.

    W sumie - niech będą i te, i te notki.
    Mimo wszystko wzbogaca to dyskusję.
    I na "luzie". Przecież i tak to tylko dyrdymały stosunkowo niewielkiego gremium użytkowników portalu;-)))
  • @Rzeczpospolita 11:31:40
    "Panie "miarka",
    doskonale rozumiem, że Pan jako dogmatyczny szowinista żydo-katolicki..."

    Pan nie wie co to szowinizm. Pan sam jest szowinistą syjonistycznym chcącym wraz z innymi syjonistami niszczyć religię katolicką i Naród Polski w sensie duchowym formowany od razu w zgodności z religią katolicką, i jak w każdym szowiniźmie zawłaszczać wszystko co jego, zniewalać, podporządkowywać sobie, wynosić siebie jego kosztem.


    "nie zgadza się - nie może się zgodzić - z poglądami p. M.Głogoczowskiego, z niezależnym, racjonalnym, logicznym myśleniem"

    Proszę przeczytać to co napisałem - czy to poglądy, czyli czyste, jednoznacznie ludzkie idee, czy odwrotnie - ideologiczna propaganda stojąca na szeroko pojętym fałszu zmierzająca przede wszystkim do wynoszenia nad wszystko co ludzkie, w tym nad ludzką duchowość ideologii satanizmu?
  • @miarka 12:01:24
    Dziękuję za notkę . Szczęść Boże .Salut .5*
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:58:50
    "Z kolei i u miarki, Jana Pawła, czy McGregora - poziom argumentacji także zazwyczaj nie dotyczy meritum.
    W sumie - niech będą i te, i te notki.
    Mimo wszystko wzbogaca to dyskusję".

    Nie zgadzam się Panie Wojtasie na takie "wzbogacanie", ani na nazywanie tego co proponuje Berkeley72 dyskusją.
    To tylko satanistyczne pierdy - zresztą wyrażane i dosłownie przez nazywanie ducha "wiatrem z życi".


    Czyż można dyskutować z kimś kto nas zamierza na śmierć obrazić żeby się na syjonistyczny sposób wybijać naszym kosztem?

    Nie może diabeł wyznaczać poziomu dyskusji bo zawsze będzie ona miała wymiar destrukcji i unicestwiania człowieczeństwa, niezależnie od tego czy się będziemy zgadzali czy oponowali.

    Dyskusje ze swojej natury zawsze zmierzają do zajmowania wspólnego stanowiska, pewnej średniej, a średnią z czystego i brudnego jest brudne, z ideowego i ideologicznego - ideologiczne, z konstruktywnego i destrukcyjnego - destrukcja, z życia i śmierci - śmierć (nie można być "częściowo żywym").

    U Berkeley'a nie ma nawet woli dyskusji. - Na ileż to naszych uwag krytycznych odpowiedział konstruktywnie?
    Jego poziom to poziom agresywnej bestii, która już podjęła decyzję by nas pożerać.
    Jedyne co możemy zrobić to podjąć obronę konieczną i nie dać sobie szkodzić.
  • @Rzeczpospolita 11:50:35
    Niestety popada Pan w pewien logiczny paradoks:
    jeśli wiara nie ma nic wspólnego z myśleniem, czyli wiara= nie(myślenie )
    => myślenie = nie (wiara)
    Wobec tego trzeba odpowiedzieć na pytanie: czy możliwe jest myślenie bez wiary w poprawność toku rozumowania.
    Bez tej wiary na każde pytanie zmuszające do myślenia odpowiedź mogła by brzmieć, co najwyżej, "wiem , ale nie jestem pewien."

    Za trudne?
  • No to dość długi wykaz kontrargumentów do "7 Świateł Rozumu"
    Nie mam w obecnej chwili WOLNEGO CZASU aby je wszystkie przeczytać, także nie miałem sposobności by dłużej analizować relację przeciwieństw wolności / niewolnictwa podniesioną przez kolegę Wojtasa:

    (wolność to mam wtedy, gdy jestem na tyle fizycznie sprawny i "wolny od obowiązków życiowych", by sobie np. pobiegać po górach czy pożeglować łódką, co zdaje się kolega Krzysztof W. lubi; NIEWOLA to np. uwięzienie chorobą w łóżku - lub w Domu Starców - względnie zniewolenie nadmiarem tzw. "wegetacyjnych obowiązków życiowych"; nie mówiąc już o tzw. "kiciu" w którym bez sądu w WOLNEJ POLSCE od 2,5 roku przebywa mój młodszy kolega Mateusz Piskorski.)

    Ale coś odpowiem, na temat 7 ŚWIATEŁ GŁUPOTY (BEZ)MYŚLICIELA - z pełnym uszanowaniem - "MIARKA", słowami nie znanego mi "Maksa" na https://wiernipolsce.wordpress.com/2018/11/29/moj-markglogg-gasienica-list-otwarty-do-autorow-wpisow-na-portalu-neon24-pl-smolenska-tajemnica-morza-tyrrenskiego-27-06-1980/

    Maks 4 grudnia 2018 o 9:16 AM

    Trzeba przyznać,że Gasienica/Berkeley72 stosuje dosadne a przy tym logiczne riposty,które są ciekawą intelektualną „strawą”.

    „Wg. „miarka”:

    „To też kłamstwa. Jezus nic takiego nie mówił.
    Mówił natomiast że wolnym czyni prawda („Poznajcie prawdę a prawda was wyzwoli”) … Wolnym jest ludzki duch (Duch dmie kędy chce”), ale nie ciało.”

    Otóż DUCH DMIE ZAWSZE W KIERUNKU JAKI MU NAKAZUJE KIERUJĄCE NIM CIAŁO (Proszę samemu sprawdzić to na sobie, także w przypadku tzw. „wiatru z życi”).”

    lub

    „@Lotna 05:28:46 o sensie W TRUPA WIARY
    napisała: należałoby zachować choćby minimum przyzwoitości w stosunku do osób religijnych, a takich na świecie jest ogromna większość.

    A czy ja nie jestem religijny, wierząc i podając do wierzenia, że metafizyczna INTELIGENCJA jest obecna tylko w bytach ożywionych, żywinie, po grecku ZOON, w tym nawet w mikroorganizmach, typu bakterii, oraz w kolonizujących nas KOMÓRKACH RAKOWYCH?”

    i jeszcze

    „@Mariusz G. 23:49:14
    No, nareszcie przypomniałem sobie, o co Mariuszowi G. z tą differentia specifica chodzi.

    Otóż WIARA to jest zespół stwierdzeń, które PASYWNIE akceptujemy otrzymawszy je od klechów, względnie uczonych, w rodzaju Weismana, Monoda, czy Dawkinsa popularnonaukowego.

    Natomiast MYŚLENIE to jest AKTYWNE „trawienie” otrzymanych przez nas bodźców, zarówno tych z zewnątrz (w postaci stwierdzeń klechów, i innych „uczonych w Piśmie”.) jak i tych od wewnątrz (np. poczucie WSTRĘTU na myśl o „bogu”, który własnego syna kazał ukrzyżować, aby lepiej szedł mu biznes pod szyldem „panujem nad Ziemiom”.”

    Berkeley72

    Po wpisach można sądzić,że „lew” zwyciężył nad „hienami” [analogia do filmiku poniżej]. Pytanie ile „hien” zechce pójść drogą „lwa”?! Przemiana ludzkich umysłów jest jednak jedną z największych tajemnic.

    Dodaje M.G.:

    A oto ten filmik, którego, w natłoku tzw. wydarzeń, nie zdążyłem jeszcze obejrzeć:

    https://youtu.be/a5V6gdu5ih8
  • @Berkeley72 12:47:17
    Masz jakiś dziwny zwyczaj wklejania cudzych komentarzy pod innymi wpisami. Ciekawe po co to robisz, żeby siać zamęt?
    Tutaj jest moja odpowiedź:

    @Berkeley72 06:14:33
    „A czy ja nie jestem religijny, wierząc i podając do wierzenia, że metafizyczna INTELIGENCJA jest obecna tylko w bytach ożywionych, żywinie, po grecku ZOON, w tym nawet w mikroorganizmach, typu bakterii, oraz w kolonizujących nas KOMÓRKACH RAKOWYCH?”

    Na to pytanie musisz sobie sam odpowiedzieć. Można wierzyć w różne rzeczy, co nie znaczy, że wierzenia te są wierzeniami religijnymi. Jeśli Twoje wierzenia tłumaczą Ci całokształt rozumienia świata, jeśli dzielą postrzeganą rzeczywistość na sacrum i profanum, jeśli w Twoim rozumowaniu istnieją niepodważalne dogmaty wiary, jeśli modlisz się do podmiotu (?) swoich wierzeń, jeśli masz wspólnotę religijną, z która stosujecie cykliczne obrzędy i rytuały, w czasie których doznajecie uniesień duchowych, to być może jesteś religijny.
    nadużycie link skomentuj usuń
    Lotna 04.12.2018 12:42:39

    A także:
    Widzę, że nie przyszło Ci do głowy, że wiara w Stwórcę nie musi być połączona z wierzeniami w dogmaty i ewangelię jakiejkolwiek religii, a może wynikać z logicznych przemyśleń i dociekań naukowych, jak np. zwyczajnej statystyki. A szkoda, bo osoba po choćby i jednym fakultecie powinna wziąć pod uwagę taką ewentualność, a nie mierzyć wszystkich jedną miarką i przypinać im łatę fanatyków.
  • @Mariusz G. 12:45:31
    Definitywnie za trudne.
  • @miarka 12:26:33
    Napiszę tak: pańska argumentacja fundamentalizmem, który zawsze jest sprzeczny z logiką i zdrowym rozsądkiem, trąci.

    A skoro tak bardzo zabolało Pana przyrównania działania ducha do "wiatru z życi" , to należałoby zastanowić się skąd takie skojarzenia.
    Drugie, że skoro zabolało, to czas pomyśleć, dlaczego to tak fundamentalna sprawa.

    Nie zachwycił mnie swymi uwagami M. Głogoczowski - można je określić jako należące do repertuaru "dolnych stref dolnych stanów" myśli filozoficznej (komentarz w którym wymienia moje nazwisko).
    Obecnie poważnej osobie nie wypada sięgać do tego repertuaru należącego do zakresu agitki z czasów wczesnej komuny.

    Niemniej Pan również nie zachwyca - i nawet nie próbuje znaleźć jakiejkolwiek argumentacji opierając się na tekstach ludzi z wyraźnymi ograniczeniami mentalnymi.
    A problem jest ważny, gdyż dotyczy fundamentalnych zagadnień. Żydowska Biblia (ograniczona jak to u tej nacji) mimo wszystko porusza problematykę porównując działanie Ducha do Mądrości.
    W chrześcijaństwie - Duch święty jest przenikającym wszystko życiodajnym tchnieniem. Hinduizm (prawdopodobnie na nim wzorowane jest rozumienie Ducha św.), nazywa to Brahmanem.

    Gdyby czytał Pan ze zrozumieniem moje notki, to może w przybłysku oświecenia mogłoby się Panu zdarzyć zrozumienie, że ja przyrównuję (może nawet blisko utożsamienia), działanie Ducha św. z Miłością.
    A wszak "Bóg jest Miłością" - tylko dlaczego żaden z "katolików" nawet nie próbuje tego zrozumieć.

    (Bo skoro "jest" Miłością, to nie można tego traktować jako cechy boskiej). Ale wy chyba nie dorośliście do takiego myślenia. Efektem - jest sporo ciekawych ukierunkowań, nawet w katolicyzmie, ale tacy jak Pan skutecznie niszczą ścieżki rozwoju ogłupiając ludzi swymi dyrdymałami.

    Zatem - jeśli szatan istnieje - to na pewno jest Panu z nim "po drodze".
  • @Mariusz G. 12:45:31
    "Niestety popada Pan w pewien logiczny paradoks:
    jeśli wiara nie ma nic wspólnego z myśleniem, czyli wiara= nie(myślenie )
    => myślenie = nie (wiara)
    Wobec tego trzeba odpowiedzieć na pytanie: czy możliwe jest myślenie bez wiary w poprawność toku rozumowania."

    Tu nie trzeba nawet pytania, bo to by było "pytanie retoryczne". Jasne że niemożliwe jest "myślenie bez wiary w poprawność toku rozumowania."

    Jasne, że myślenie to element naszej ludzkiej natury czyli dotyczy i prawości, i prawidłowości, i powtarzalności, i ogólności, a nawet uniwersalizmu naszego sposobu rozumowania. Kiedy traktujemy masze myślenie w ten sposób nasza wiara tylko mu służy.

    Czym innym jest jednak "wiara w poprawność toku rozumowania".

    Poprawność bowiem odnosi się do prawa, nie prawości. Prawo zaś mamy jako wartość polityczną, więc i tym bardziej to co jest "po prawie", czyli jako skutek prawa.
    Z kolei wiemy że wartości polityczne (w tym prawo) zawsze muszą być służebne wartościom ludzkim, czyli wartości ludzkie są nadrzędnymi nad wartościami politycznymi, są "władzą zwierzchnią" nad całą sferą polityki.
    Ponieważ zaś wiara należy do wartości ludzkich (dokładnie to z kręgu wartości składających się na sprawiedliwość), a poprawność do politycznych, to wiara ze swojej natury jest i ponad poprawnością i brakiem poprawności.
    Skoro więc wiara władczo określa co jest prawem a co nie, to tym bardziej określa co jest poprawne, a co nie.

    Reasumując, to kiedy już zaczynamy myślenie, od razu władczo ogarniamy i przestrzeń sprawiedliwości i polityki, a w szczególności wiary i poprawności, czyli wierzymy że nasze rozumowanie będzie poprawne.


    Jest tu jednak mały haczyk na który trzeba uważać żeby nie dać się zwieść, bo naszą "poprawność" w sensie duchowym, merytorycznym i logicznym sataniści w naszych czasach zwykli podmieniać na "poprawność w sensie poprawności politycznej", a ta należy już do ideologii satanistycznych.
    - Stąd i efekty ich rozumowania będą odwrotne - bez względu na realia zgodne z ich założeniami cokolwiek będą sobie uzurpowali.

    Zapewne dlatego Berkeley tak zajadle zaatakował naszą duchowość, bo to ona trzyma nas w trzeźwości i nie pozwala nas tumanić.
  • :-)
    Hmmmm... ale macie duże kłopoty, a u mnie dla ptaszków z karmika całe jedzenie wiewiórki kradną! No i jak tu żyć... ptaszki ćwierkają, jak tu żyć?!
  • @Stara Baba 14:34:56
    Skąd wziąć wiewiórki?
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:15:47
    "A skoro tak bardzo zabolało Pana przyrównania działania ducha do "wiatru z życi" , to należałoby zastanowić się skąd takie skojarzenia.
    Drugie, że skoro zabolało, to czas pomyśleć, dlaczego to tak fundamentalna sprawa."

    Czy ja mówię że "zabolało", czy że to jest w zamiarze zabójczym, że to wymaga obrony koniecznej?
    A skąd skojarzenia? - Zapewne stąd, że Berkeley72 zdaje sobie sprawę że to jego idol - szatan jest tym "wiatrem z życi", i dlatego chce dokuczać wszystkim co poważnie traktują swoją duchowość.


    "Niemniej Pan również nie zachwyca - i nawet nie próbuje znaleźć jakiejkolwiek argumentacji opierając się na tekstach ludzi z wyraźnymi ograniczeniami mentalnymi".

    Przecież ja to wyjaśniłem. Dodam tylko że "do tanga trzeba dwojga" a do tego że kiedy trwa atak wrogi, w intencji zabójczej (a takim z samej natury jest atak na ludzką duchowość), to sens ma tylko obrona konieczna a nie negocjacje z roszczeniami agresora.


    "A wszak "Bóg jest Miłością" - tylko dlaczego żaden z "katolików" nawet nie próbuje tego zrozumieć".

    Skoro Pan pisze "Miłością" (przez duże M) to Pan błądzi bo podnosi miłość do rangi imienia Boga, a więc i utożsamia Go z miłością. Owszem, Bóg się cały wyraża w swojej miłości, ale to w drugą stronę nie idzie.

    Czy Pan nie widzi ze to lewactwo nas tu próbuje zmanipulować po to abyśmy zatracili pojęcia dobra i zła, a w ich miejsce podstawiali miłość i nienawiść, przy czym sami nam zamierzają dyktować co mamy kochać a co nienawidzić? Nie widzi Pan tej niewoli która za tym miałaby iść?

    Tak samo miłość. To prawda że jest duchem, ale tylko jednym z duchów, i nie każdy jest duchem miłości. Duch Święty to inny Duch.

    Czym innym jest w ogóle duch od duszy ("tchnienie życia"). Ono jest w nas (i w naszym duchu i w naszym ciele, mówimy nawet "dusza naszego ciała"), kiedy my, z duszą i ciałem istniejemy w duchu, kiedy jesteśmy w stanie łaski uświęcającej, to jeszcze nasz duch jest w Bogu, który też jest Duchem. Nasza podstawowa tożsamość jest duchowa.
  • @miarka 14:47:26
    Znowu nie odniósł się Pan do najważniejszego.
    Czyli - "szatańskie wersety".
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:55:31
    Mówi Pan zagadkami, bo nie określa o jest dla niego "najważniejsze".
    Poza tym ciekawe skąd Pan wziął to:
    "A problem jest ważny, gdyż dotyczy fundamentalnych zagadnień. Żydowska Biblia (ograniczona jak to u tej nacji) mimo wszystko porusza problematykę porównując działanie Ducha do Mądrości.
    W chrześcijaństwie - Duch święty jest przenikającym wszystko życiodajnym tchnieniem."
    I jedno i drugie stwierdzenie jest mi podejrzane. W trakcie stwarzania świata mądrość była z Bogiem Stwórcą, inaczej mówiąc Bogiem Ojcem, ale utożsamiamy ją z Bogiem Synem - Jezusem, a nie z Bogiem Duchem Świętym.
    Poza tym pisałem, że to "życiodajne tchnienie" to dusza, a nie duch.

    A co do argumentacji to przecież pisałem że szukanie z satanistą dyskusji jest bez sensu.
    - On się już określił jako agresor, jako nasz wróg i bestia. Wobec niego sens ma tylko obrona konieczna. Żaden kompromis, żadne uśrednianie, żadne handle sensu nie mają.
    On już jest wobec nas niemoralny, on jest drapieżnikiem, kanibalem który chce nas pożreć, nawet uprawiać na nas swoje rytualne, satanistyczne obrzędy.

    Satanizm jest tym co najgorsze, z czym jako ludzie możemy mieć do czynienia w życiu.
    Ludzie zwykle myślą że skoro miewamy do czynienia z dopustami Bożymi albo z karami Bożymi, to one są najgorsze.
    Nie, to nieprawda. One mają swoje granice - satanizm nie ma. Zawsze "lepiej jest wpaść w ręce Boga jak ludzi".

    Dopusty Boże - są kiedy Bóg dopuszcza aby szatan doświadczał człowieka. Tu nie trzeba winy człowieka, nie trzeba powodu. Bóg wierzy w człowieka, wie że ma on dość sił środków i możliwości działania żeby się przed pokusą obronić, aby mimo doświadczeń choćby ciężkich „zrobić swoje”. Możemy to traktować jako nasz trening przed ważniejszymi zadaniami. Wzorcowymi są tu Boże dopusty kuszeń Hioba i Jezusa przez szatana.
    Z kolei kary Boże - są karami doczesnym za popełnione grzechy. To kary wychowawcze. Ojciec kocha swoje dzieci to i rózgi im nie żałuje, tak i Bóg Ojciec pozwala ludziom doświadczać skutków zła jakie ściągają sami na siebie swoim grzechem. Wzorcowymi tutaj mamy Kaina i Syna Marnotrawnego.
    Lepiej więc wpaść za życia w ręce Boga, nawet szatana jak w ręce ludzi-satanistów. Te pierwsze doświadczenia choć ostre pozwalają przeżyć.
    Z kolei sataniści opętani swoją ideologią nie trzymają się żadnych zasad, a ideologię traktują jak religię. Mają fałszywy obraz Boga i szatana, i sami się czują Bogami co to mają swoją prawdę i swoją władzę niczym nieograniczoną, władzę panów życia i śmierci.

    I z czymś takim przyszedł na Neon24 bloger Berkeley72…
  • @miarka 16:41:48 się pyta retorycznie:
    "
    I z czymś takim przyszedł na Neon24 bloger Berkeley72…"

    np. z tekstem "CZY CHRYSTUS REX TO ZOMBIE?"

    zaczyna się tak:

    No, to jak już wpadłem pod "ostrzał" WATAHY HIEN (to nie moje pejoratywne określenie, tylko "Maksa" z rozmaitych portali), to z konieczności muszę się bronić jak "LEW" (to też określenie "Maksa"), Co czynię poniżej.

    http://m.neon24.pl/a3093013a00e85993972f963438ba164,13,0.jpg

    e-adres filmu w środku: youtu.be/a5V6gdu5ih8

    A oto , już tutaj, zalecam lekturę jego

    Spis treści

    1. Wprowadzenie historyczne

    2. „ŚWIĘTE PISMO” WIELKIEGO KOŁTUNA ŚWIATA – czyli o SZTUCZNOŚCI BOGA, który zakazał poznania co Złe a co Dobre

    3. „JUDAIZM TO POTWORNA RELIGIA, KTÓRA NIE POWINNA ISTNIEĆ” (John Strugnell, 1990)

    4. JEROZOLIMSKA ŚWIĄTYNIA ZAKŁAMANIA ŚWIATA BOGIEM

    5. ZAKŁAMAĆ ŚWIAT CHRYSTUSEM-ZOMBIE?

    6. OTO JEST TAJEMNICA PANA

    7. LOGICZNE IMPLIKACJE (lumpen)KULTURY ZOMBIE
  • @Berkeley72 16:56:16
    "No, to jak już wpadłem pod "ostrzał" WATAHY HIEN (...), to z konieczności muszę się bronić jak "LEW"..."

    Bzdura. To satanista jest tą "watahą hien", odpowiednikiem kanibala.
    - Lew to społeczność Neon24, która się musi przed "watahą hien" obronić koniecznie.
  • Teologiczne dyskusje...czyli filozofie o niczym
    Takie dyskusje nie wyprowadzają żadnych pożytecznych wartości..
    Szkoda czas, jałowe gadanie, maliny intelektualne... rozpatrywanie zagadnień typu "ile diabłów się mieści na główce szpilki"
  • @miarka
    @miarka
    Naprawdę nie wiedzisz, że sztuczna inteligencja zastąpi w niedługim czasie ludziom i Boga i religię? I że ludzie nigdy nie mieli nad jej rozwojem kontroli?(normalni ludzie). To się dzieje zupełnie obok nich. I sądzę, że własnie jednym z celów AI, jest zastąpienie religii i Boga tą strukturą . Oczywiście celem nadzrędnym tak jak i religii jest kontrola ludzi jako społeczności i jako jednostki. Po prostu skuteczność tej kontroli dzięki AI niesamowicie wzrośnie.
  • @zadziwiony 17:34:03
    "Naprawdę nie wiedzisz, że sztuczna inteligencja zastąpi w niedługim czasie ludziom i Boga i religię?"

    Oczywiście że są ludzie co chcą innych ludzi zniewalać, sprowadzać do roli zwierząt hodowlanych, i tak jak piszesz - kontrolować ich w ramach ustroju totalitarnego wobec zniewolonej ludzkości posługując się sztuczną inteligencją.
    Tylko czy taki świat zarządzany odgórnie, nieludzko, byłby w stanie przetrwać?

    A to twierdzenie iż "celem nadrzędnym religii jest kontrola ludzi jako społeczności i jako jednostki" to ma sens, ale jako cel ideologii traktowanej jak religia a nie religii. Wmawianie ludziom że to dla nich dobre to tylko manipulacji aby podejmowali złe dla siebie decyzje i zaniechali obrony koniecznej.


    Szczególnie wyraziście widać to przynajmniej w przypadku religii katolickiej, która jest religią wolności oraz świadomej i dobrowolnej miłości, ludzkiej godności i dążenia do pokoju z wszystkimi ludźmi pragnącymi pokoju, religią uczącą odpowiedzialności, moralności i dalekowzroczności, religią budującą wspólnoty duchowe wokół dóbr wspólnych.

    Inteligencja to cwaniactwo, sztuczna inteligencja to nieludzkie cwaniactwo. To może prowadzić wyłącznie do tego żeby grupka większych cwaniaków się urządzała "na tu i teraz" kosztem ludzi pragnących spokojnego życia i dalekowzrocznej stabilizacji życiowej.

    Przed pomysłami aby sztuczną inteligencje wynosić nad ludzi to się musimy bronić bo inaczej to grupki pasożytów i drapieżników to może i by miały przez jakiś czas dobrze, ale cała reszta ludzi to by miała piekło na ziemi.
    Automat, czy prawo to może być nad automatem, a nie nad człowiekiem.
  • @miarka 17:20:13 podstawia l. pojedyncżą w miejsce l. mnogiej i na oborot z mnoą
    napisał:


    @Berkeley72 16:56:16
    "No, to jak już wpadłem pod "ostrzał" WATAHY HIEN (...), to z konieczności muszę się bronić jak "LEW"..."

    Miarka napisał:

    Bzdura. To satanista jest tą "watahą hien", odpowiednikiem kanibala.
    - Lew to społeczność Neon24, która się musi przed "watahą hien" obronić koniecznie.

    M.G.:

    To już pełen "odlot" na religijnym "haju". Do lekarza raczej, niż na neon24,pl się wygłupiać, nadęty "duchem który dmie kędy chce", myląc - w religijnym uniesieniu - zadek z głową.
  • @Berkeley72 18:24:07
    Co za idiotyczna argumentacja. Pan przez skupienie uwagi na nieistotnym szczególe odciąga uwagę od meritum sprawy, oszukuje.
    Słyszał Pan o analogii?

    Tu znaczenia nie ma kto działa w zbiorowości, czy jest po tej, po tamtej, czy po obu stronach. Gdyby nie ta zbiorowość to lew by się nie musiał bronić.

    Tu się liczy tylko to o co tu chodzi, a więc atak i obrona przed krwiożerczym atakiem agresora, odpowiednika satanisty.
    Kto jest tym satanistą - społeczność Neon24, czy Pan?
  • @miarka 18:55:51
    1.
    "Kto jest tym satanistą - społeczność Neon24, czy Pan?"


    Społeczność Neon to jest grupa osób o bardzo różnych poglądach. Zdarza się, że niektóre z tych osób czasami zgadzają się z Panem. A więc pańskiej pytanie powinno być sformułowane w sposób następujący:

    Kto jest tym satanistą - przedstawiciele Neon24, którzy myślą jak ja, miarka, czy Pan?

    2. Znam teksty Pana Marka Głogoczowskiego z innego bloga,"wiernipolsce1". Tam właśnie, nie tak dano temu, prowadziliśmy dyskusję z tzw. antyszczepionkowcami.

    Kilka dni temu Pan Głogoczowski próbował wymienić argumenty z RAM-em na temat jego notki "Tragedia DC-9", ale było to bardzo skomplikowane, ponieważ, jak większosc spłeczności Neon24, Pan Głogoczowski jest u RAM-a zablokowany. A więc zmuszony był umieszczać swoje komentarze na blogu Rzeczypospolitej, a nawet Husky miał u siebie jeden z jego komentarzy.


    Kiedy zobaczyłam, że w końcu Pan Głogoczowski dorobił się własnego bloga na Neon, to bardzo mnie to ucieszyło i umieściłam pod jego notką mój wpis. Był to mój prywatny komentarz i prywatne pozdrowienie, nie mające nic wspólnego z oficjalnym promowaniem. Poza tym, kiedy notka Pana Głogoczowskiego została umieszczona na jedynce, ja nawet nie miałam dyżuru jako admin.

    Dla osób oceniających fakty obiektywnie i bez nadmiaru złej woli już samo przeczytanie odpowiedzi skierowanej do mnie przez Pana Głogoczowskiego, Berkeley72, wyjaśniłoby wszystkie wątpliwości.

    Mimo wszystko nie obyło się bez insynuacji, oskarżeń i agresji. A Pan, miarko, posunął się nawet do nielogicznego argumentowania(Post hoc ergo propter hoc).


    Odpowiedź na pytanie zacytowane przeze mnie na początku, które miało być w założeniu Autora retorycznym, nie jest w związku z tym aż tak oczywista.
  • @miarka 16:41:48
    "Bóg wierzy w człowieka".

    O kurcze. To Bóg nie wiedział, kogo stworzył?
    Jednak jest Pan porąbany.
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:07:52
    Bóg stworzył człowieka, ale prawdopodobnie ktoś mu pomieszał w szykach(pewnie jakiś obcy gen) i wyszło to co wyszło.
  • @miarka 18:17:28
    Ja się upieram, że głównym celem religii jest jednak trzymanie za twarz ludzi. Pewnie jest to potrzebne - nie zmienia to jednak to faktu , że religia jest narzędziem wykorzystywanym głównie przez cwaniaków dla zapewnienia sobie wygodnego życia. Na mnie np. nigdy nie miała bezpośrednio żadnego wpływu, choć utożsamiam sie w znacznym stopniu z wartościami zawartymi w dekalogu. Osobiście dzieło stworzenia odbieram inaczej niż jest to oficjalnie prezentowane przez instytucje religijne. Ale to oczywiście moje odczucia, a nie niepodważalna wiedza.
  • @AgnieszkaS 20:00:51
    "Społeczność Neon to jest grupa osób o bardzo różnych poglądach."

    Nie. Pani mówi o społeczeństwie. Społeczeństwem może być dowolna zbieranina, włącznie z elementami patologicznymi i aspołecznym marginesem.
    Społeczność zaś to już grupa spojona określonymi ideami. Społeczność Neon24 to przede wszystkim forum patriotów polskich. To również forum ludzi szanujących się wzajemnie mimo różnic politycznych i religijnych.

    Jednak satanizm jest zdecydowanie wrogi społeczności Neon24 i musi być z niej wykluczony. To nie poglądy czy religia, to krwiożercza ideologia.

    Nie bez powodu Berkeley72 nie był długi czas dopuszczany do blogowania.
    Mamy wierzyć że bez pani udziału, akurat gdy pani została administratorem pan Opara zmienił zdanie, a jego owacyjne przywitanie przez Panią to też przypadek?
    Podobno w ogóle nie ma przypadków, a my mamy uwierzyć że takie dwa zdarzenia na raz (cztery razy mniej prawdopodobne) to też przypadek? Nielogiczne argumentowanie (Post hoc ergo propter hoc)?
    A nie podejrzenie graniczące z pewnością, pozwalające formułować oskarżenia?
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:07:52
    ""Bóg wierzy w człowieka".
    O kurcze. To Bóg nie wiedział, kogo stworzył?
    Jednak jest Pan porąbany."

    Niech się Pan już opamięta. Co Panu dadzą złośliwości jak Pan nie ma wiedzy merytorycznej?
    Bóg nie stawia nikomu zadań ponad jego siły. Bóg wie kogo stworzył, i właśnie dlatego dopuszcza wobec człowieka różne dopusty mając pewność że ma on dane mu możliwości uniknięcia opresji albo możliwości skorzystania z Jego łask, aby z opresji w której się znalazł wychodzić.
  • @zadziwiony 20:24:10
    "Bóg stworzył człowieka, ale prawdopodobnie ktoś mu pomieszał w szykach(pewnie jakiś obcy gen) i wyszło to co wyszło"

    Nie. Przypadki Hioba i Jezusa, przypadki ogromnej liczby nawróceń, zwłaszcza w religii katolickiej pokazują że wszystko co Bóg zaplanował wciąż idzie w dobrym kierunku.
    Problem tylko w tym że Bóg ma czas, a ludzie by chcieli szybkich efektów, a nawet dobrych efektów bez walki i pracy, bez własnych ofiar, wyrzeczeń i poświęceń.
  • @miarka 20:50:21
    Skąd ta wiedza? Mnie właściwie zawsze wyciągnęła za włosy z największych kłopotów jakaś nadprzyrodzona siła- czyli można powiedzieć , że dostałem zadania na miarę możliwości. Ja uważam na tę okoliczność , że mam jakiegoś "Anioła Stróża" stojącego obok mnie na posterunku, by w sytuacji bardzo ciężkiej złapał mnie za rękę i wyciągnął z kłopotów. Ale ilu ludzi zostało zniszczonych , stracili i nadzieję i życie??
    To kara, że zadanie było ponad ich siły?
  • @miarka 20:41:22
    "Podobno w ogóle nie ma przypadków..."
    /miarka/


    Ma Pan mentalność jaskiniowca i mówi o sobie w pierwszej osobie liczby mnogiej- my miarka.

    Zaiste, nie mamy o czym dyskutować. Gdyby nawet sam Ryszard Opara powtórzył Panu moje wyjaśnienie, to i tak wolałby Pan swoją, wymyśloną, kłamliwą wersję zdarzeń.
  • @miarka 20:57:24
    Zbyt łatwe wytłumaczenie oparte na wierze, a nie faktach.
  • @zadziwiony 20:37:06
    "Ja się upieram, że głównym celem religii jest jednak trzymanie za twarz ludzi"

    To nie religia. Jeżeli człowiek ma wolną wolę to i musi ponosić konsekwencje swoich działań i zaniechań.
    Religia tylko o tym przypomina. Odejść od religii to i zezwolić na bezkarność włącznie z bezkarnością wobec gwałtów i zdrad, wymuszeń i zbrodni.

    I tak doszliśmy do tego komu przeszkadza religia, komu przeszkadza Kościół, komu przeszkadza moralny naród, kto nami chce manipulować.
  • @Stara Baba 14:34:56
    Ptaszki ?!? Moje sasiadki /srocze ptaszyska/ upodobaly sobie möj balkon i regularnie paskudza podloge. Nawet deszcz tego nie zmyje. Podkarmiam mewy, ktöre je przeganiaja.
  • @miarka 21:06:01
    absolutny fałsz. Znaczy muszę być uosobieniem wszetecznego zła!
    I każdy kto się nie identyfikuje z instytucją KK. Tutaj całkowicie Miarko odjechałeś.
  • @zadziwiony 17:34:03
    To moze sie zdarzyc, zajmie jednak kilka generacji. A "po drodze" mozna spodziewac sie wszystkiego. Biorac jednak pod uwage, ze ludzkosc stopniowo traci instynkt samozachowawczy, terror nie jest wykluczony.
  • @zadziwiony 21:02:56
    "Skąd ta wiedza? Mnie właściwie zawsze wyciągnęła za włosy z największych kłopotów jakaś nadprzyrodzona siła- czyli można powiedzieć , że dostałem zadania na miarę możliwości. Ja uważam na tę okoliczność , że mam jakiegoś "Anioła Stróża" stojącego obok mnie na posterunku, by w sytuacji bardzo ciężkiej złapał mnie za rękę i wyciągnął z kłopotów".

    Też to zauważam. Raczej kojarzę to ze zdrowiem duchowym (czy odpowiednio zdrowiem duszy. W tym stanie miewamy dostęp i do intuicji, i przeczuć, i nawet do zmysłów podświadomych autonomicznych funkcji ciała przez co wiemy czego na trzeba naprawdę. Nawet Anioł Stróż nic nie zrobi bez naszej woli i współpracy.


    "Ale ilu ludzi zostało zniszczonych , stracili i nadzieję i życie??
    To kara, że zadanie było ponad ich siły?"

    Nie, nie było ponad ich siły, tylko oni chcieli "po swojemu", chcieli bez Boga, bez patrzenia na swoją naturę duchową. Oni inaczej definiowali swoje siły i słabości jak były one naprawdę.
  • @zadziwiony 21:04:26
    "Zbyt łatwe wytłumaczenie oparte na wierze, a nie faktach"

    Wierzący wierzy że to fakty :-)))

    A tak na poważniej to faktami można manipulować, bo nie wszystkie w okolicznościach danego zdarzenia były znaczącymi dla jego uczestników. Związane z historią dzisiejsze badania faktów potrafią zupełnie fałszować motywację i przebieg zdarzeń. Fakty to jeszcze nie prawda. Ważniejsza jest prawda. Ważniejsze jest to w co wierzyli ludzie tamtych czasów, bo tym się kierowali, a nie faktami im nieznanymi czy uznanymi za nieistotne.

    Wiara jest ważniejsza jak fakty (tak w ogóle) bo wiara dotyczy tego co niezawodne, dotyczy prawdy, a tylko na prawdzie możemy budować trwałe konstrukcje.
  • @AgnieszkaS 21:03:13
    "Gdyby nawet sam Ryszard Opara powtórzył Panu moje wyjaśnienie, to i tak wolałby Pan swoją, wymyśloną, kłamliwą wersję zdarzeń."

    Nie wykluczam tego z góry, tylko że to i tak nieważne bo to on podejmie decyzję.
    Poza tym to nie żadna "wersja zdarzeń", tylko w moim przekonaniu "uzasadnione podejrzenie graniczące z pewnością".
  • @zadziwiony 21:10:33
    "absolutny fałsz. Znaczy muszę być uosobieniem wszetecznego zła!
    I każdy kto się nie identyfikuje z instytucją KK. Tutaj całkowicie Miarko odjechałeś"

    Myślę że nie odjechałem, tylko że ta moja wyliczanka możliwości nie jest kompletna i powinienem ją zakończyć wielokropkiem... Wtedy miałbyś sugestię żeby szukać innych możliwości.
    Jedna taka ogólna już mi się nasuwa. Mianowicie często widzimy czyjąś winę, a nie widzimy że to była reakcja na nasze zło mu wyrządzone, czy groźbę, albo lęk z naszego powodu, czy zgorszenie (przypadek kiedy jesteśmy winni grzechów cudzych).
    Brniemy więc we wzajemne oskarżenia, a także czyny i profilaktyczne, i odwetowe, i destrukcję z czasem potężniejącą.
    To szczególny przypadek, w którym tylko prawda nas wyzwala.
  • @miarka 21:41:39 A górale mawiają "Niech se Miarka chyci swą PRAWDE ulotną, jak WIATR z życi!"
    No tak, w połowie jestem góralem i mam skłonność do "poniżej pasa" skojarzeń.

    Otóż NADĘTY PRAWDĄ jak Góralski Filozof po Zjedzeniu Grochówki, Miarka wypuścił z siebie taką oto sentencję:

    "Fakty to jeszcze nie prawda. Ważniejsza jest prawda. Ważniejsze jest to w co wierzyli ludzie tamtych czasów, bo tym się kierowali, a nie faktami im nieznanymi czy uznanymi za nieistotne. Wiara jest ważniejsza jak fakty (tak w ogóle) bo wiara dotyczy tego co niezawodne, dotyczy prawdy, a tylko na prawdzie możemy budować trwałe konstrukcje."

    Czyli jak mądrze mawiał św. Paweł, a za nim św. Augustyna

    "WIEDZA (w tym i ta o religijnych cwaniakach) NADYMA, a MIŁOŚĆ (przeciwieństwa wiedzy, czyli Ignorancji) BUDUJE (PIEKŁO NA ZIEMI, jako że Ignorancja jest przyczyną wszelkiego na świecie ZŁA)" - Patrz Sokrates oraz starożytni Hellenowie"

    I jak tu nie streścić, po góralsku, taką "Bożą Prawdę" głoszoną przez Ewangelistę Miarka?

    Otóż wypchany taką PRAWDĄ, blogowiec (a ściślej blagier) Miarka, wśród wirtualnej społeczności Neon24 robi atmosferę taką, jak przysłowiowy WICHER ZE STAREJ BABY RZYCI!

    (Przepraszam właściciela takiego nicku za to, ze względów pedagogicznych konieczne, w wypadku Ewangelisty Miarki, porównanie)















    iłość głoszących PRAWDĘ o
  • @Berkeley72 23:43:36
    Po co Pan się sili na jakieś przedrzeźniania jak Pan nie ma elementarnej wiedzy merytorycznej ani uczciwości żeby pisać na temat. Może i w sataniźmie wystarczą same pierdy, ale tu Pan z takim prostactwem i chamstwem, głupotą i bezczelnością nie pobryluje.

    O tym że "nie pierdy a duch" niech Pan sobie poczyta w załączonych komentarzach i poczeka na decyzję administracyjną - myślę że zgodną z moim wnioskiem:


    @Zbigniew Jacniacki 20:42:23
    "Wierni jedzą ciało i piją krew.
    Jeżeli temu zaprzeczają, mają być wyklęci

    Opozycyjne do watykańczków grupy religijne
    określają ten rytuał ucztą "zombii"."

    I pana i ich ktoś oszukał a po co?

    Przystępował Pan do Komunii Świętej? Czuł Pan smak surowego mięsa i krwi?
    Pamięta Pan że podczas ustanowienia Komunii Świętej Jezus jeszcze żył?
    Gdzie jest prawdziwy człowiek - czy to jego duch, czy jego ciało?
    Czy nasze decyzje są aktem woli ducha, czy ciała?

    Jasne że jemy Ciało i pijemy Krew i one są prawdziwe, ale wymiarze duchowym, a nie materialnym. W sensie materialnym to spożywamy opłatek z mąki, czasami jeszcze wino. Owszem duch to więcej jak materia, duch może się materializować - mamy cuda eucharystyczne, ale w zwykłej Komunii Świętej nie ma materializacji.

    A więc to nie żadna uczta zombie tylko uczta prawdziwie żywych życiem Ducha, gdzie spożywany jest pokarm faktycznie bezmięsny i bezkrwawy (a jednocześnie Ciało i Krew Zbawiciela w wymiarze prawdziwym, wymiarze nieprzemijającym, wymiarze duchowym).

    Potępienie Komunii Świętej, kojarzenie z kanibalizmem to idiotyzm.
    Jest zupełnie odwrotnie - to pełne zerwanie z kanibalizmem w takim samym wymiarze jak duchowi potomkowie Abrahama w pełni zerwali z praktykowanym w tamtym czasie zabijaniem własnych pierworodnych synów w ofierze ich bóstwom. Tam zamiast syna Abrahama zabity został baranek - tu zamiast spożywania ciała i krwi spożywany jest kawałek chleba.

    Proszę uważać, bo nienawiść do religii katolickiej zabija i rozum, i ludzkie uczucia.
    nadużycie link skomentuj usuń
    miarka 04.12.2018 23:19:54


    @miarka 23:19:54
    „Jasne że jemy Ciało i pijemy Krew i one są prawdziwe, ale wymiarze duchowym, a nie materialnym. W sensie materialnym to spożywamy opłatek z mąki, czasami jeszcze wino.”

    Prosta sprawa, a przekracza możliwości intelektualne jakże wielu.

    Co poniektórym, zdaje się, mylą się msze z czarnymi mszami satanistycznymi (Ciekawe, dlaczego? Chora wyobraźnia?- Pytanie retoryczne.), bo tam, jak to u szatana, jest zawsze na odwrót i ciało i krew są spożywane w postaci materialnej - ciała i krwi rytualnej ofiary, a nie w wymiarze duchowym.
    nadużycie link skomentuj
    Lotna 05.12.2018 00:19:35


    @Zbigniew Jacniacki 00:52:00
    "" Gdyby ktoś mówił, że w Najświętszym Sakramencie Eucharystii pozostaje substancja chleba i wina wraz z ciałem i krwią Pana naszego Jezusa Chrystusa, i przeczył tej przedziwnej i jedynej w swoim rodzaju przemianie , z zachowaniem jedynie postaci chleba i wina, przemianie, którą Kościół katolicki bardzo trafnie nazywa przeistoczeniem – niech będzie wyklęty"

    Przecież ja mówię to samo.
    Nie zostaje po przemianie JEDYNIE chleb i wino, bo istota przemiany to Ciało i Krew duchowe. Następuje przemiana "całej substancji chleba w ciało i całej substancji wina w krew" - dotyczy o całej substancji, każdego jej okruszka każdej kropelki, bo w każdej jest cały Chrystus - jasne że w wymiarze prawdziwym, który jest wymiarem duchowym.

    Nie rozumiem gdzie Pan tu jeszcze widzi problem, czy manipulacje satanistów łączą się tu z jakąś hipnozą?

    Proszę poczytać powyżej Lotną. Ona też jasno tym pisze.
    nadużycie link skomentuj usuń
    miarka 05.12.2018 01:59:39
  • @miarka 02:30:34
    Zdecydowałem że nie będę dyskutował z panem Jacnackim (i innymi też) na blogu Berkeley'a-satanisty i zaprosiłem go tutaj. Oto dalszy ciąg dyskusji:

    @miarka 01:59:39,,,jasne że w wymiarze prawdziwym, który jest wymiarem duchowym.,,,
    Zwierzchnik watykański, nie ja, oczekuje ,"... ze niezależnie od naszej świadomości chleb i wino po konsekracji rzeczywiście przestają istnieć,
    tak że po niej godne uwielbienia Ciało i Krew Pana Jezusa są prawdziwie przed nami obecne..."

    Ty twierdzisz, że "... istota przemiany to Ciało i Krew duchowe..."

    Ty nie rozumiesz, gdzie ja widzę problem?

    W tym , że Ty nie widzisz, że prawdziwa krew i ciało po przeistoczeniu , według Watykanu, nie jest forma duchową.

    Dla popierania tego dogmatu, co pewien czas ogłaszane są tzw. cuda eucharystyczne.

    "....czcimy Najświętsze Ciało i Krew Pańską.
    Uroczystość ta ma nam uzmysłowić, jak ważna jest Eucharystia, podczas której chleb i wino realnie przemieniają się w ciało i krew Jezusa.
    Historia pokazuje, że w chwilach, gdy wierni wątpili w tę przemianę, działy się niezwykłe rzeczy, aby tę wiarę im przywrócić.
    Działy się cuda eucharystyczne.(...)
    W Polsce doszło do co najmniej 8 takich wydarzeń na przestrzeni ośmiuset lat.(...)

    Np . w Legnicy w 2013.

    Biskup Zbigniew Kiernikowski, obecny ordynariusz, wydał w 2016 r. specjalny komunikat, w którym uznaje zjawisko za nadprzyrodzone
    i zaleca kult oraz szacunek względem najświętszych relikwii:



    KOMUNIKAT



    w sprawie Wydarzenia Eucharystycznego w parafii św. Jacka w Legnicy



    Siostry i Bracia w Chrystusie Panu!



    Jako Biskup Legnicki podaję niniejszym wiadomość o wydarzeniu, jakie zaszło w parafii św. Jacka w Legnicy i które ma znamiona cudu eucharystycznego.
    Na Hostii, która 25 grudnia 2013 roku przy udzielaniu Komunii świętej upadła na posadzkę i która została podniesiona, i złożona do naczynia z wodą, po pewnym czasie pojawiły się przebarwienia koloru czerwonego.

    Ówczesny Biskup Legnicki Biskup Stefan Cichy powołał Komisję, której zadaniem było obserwowanie zjawiska.
    W lutym 2014 roku został wyodrębniony fragment materii koloru czerwonego i złożony na korporale.
    W celu wyjaśnienia rodzaju tej materii Komisja zleciła pobranie próbek i przeprowadzenie stosownych badań przez różne kompetentne instytucje.

    Ostatecznie w orzeczeniu Zakładu Medycyny Sądowej czytamy:
    "W obrazie histopatologicznym stwierdzono fragmenty tkankowe zawierające pofragmentowane części mięśnia poprzecznie prążkowanego. (…) Całość obrazu (…) jest najbardziej podobna do mięśnia sercowego" (…) ze zmianami, które "często towarzyszą agonii". Badania genetyczne wskazują na ludzkie pochodzenie tkanki.

    W styczniu br. przedstawiłem całą tę sprawę w Kongregacji Nauki Wiary. Dziś, zgodnie z zaleceniami Stolicy Apostolskiej, polecam Księdzu Proboszczowi Andrzejowi Ziombrze przygotowanie odpowiedniego miejsca dla wystawienia Relikwii tak, aby wierni mogli oddawać Jej cześć. Proszę też o udostępnienie przybywającym osobom stosownych informacji oraz o prowadzenie systematycznej katechezy, która pomagałaby właściwie kształtować świadomość wiernych w dziedzinie kultu eucharystycznego. Polecam nadto założenie księgi, w której byłyby rejestrowane ewentualne uzyskane łaski oraz inne wydarzenia mające charakter nadprzyrodzoności.

    Mam nadzieję, że wszystko to posłuży pogłębieniu kultu Eucharystii i będzie owocowało wpływem na życie osób zbliżających się do tej Relikwii. Odczytujemy ten przedziwny znak jako szczególny wyraz życzliwości i miłości Pana Boga, który tak bardzo zniża się do człowieka. Polecam się Waszej modlitwie i Wam błogosławię

    + Zbigniew Kiernikowski

    BISKUP LEGNICKI """

    Czyli nie chodzi o wiarę w duchowe a o w faktyczne przeistoczenie
    w ciało i krew.
    nadużycie link skomentuj
    Zbigniew Jacniacki 05.12.2018 12:55:23


    "@Zbigniew Jacniacki 12:55:23
    "W tym , że Ty nie widzisz, że prawdziwa krew i ciało po przeistoczeniu , według Watykanu, nie jest forma duchową"

    Niby gdzie Watykan miałby tak twierdzić? - Przecież to bzdura.
    To ciało jest w duchu, nie duch w ciele. Nie mogło by być ciała gdyby nie było ducha - byłaby tylko materia.Duch to więcej jak ciało, duch może się materializować w ciele.

    Według mnie Watykan twierdzi że po Przeistoczeniu Ciało i Krew Chrystusa nie są TYLKO formą duchową.
    Watykan wyklina bowiem tych którzy twierdzą iż po Przeistoczeniu następuje "zachowanie jedynie postaci chleba i wina".
    Podkreślam to "jedynie". Jest oczywistością że forma duchowa zostaje przekazana.

    O cudach eucharystycznych też od razu pisałem - nie czytał Pan? To właśnie przypadek kiedy Duch materializuje się w Ciele. Jednak w Komunii Świętej z którą mamy do czynienia na codzień, choć może, to to nie następuje.

    W formie zmysłowo-materialnej jest to dalej chleb.

    Myślę ze Pański problem jest w tym iż sataniści Panu zasugerowali że to duch jest w ciele, podczas gdy to ciało jest w duchu.
    Nie czuje Pan tego, że nasza duchowa świadomość jest zewnętrzna wobec ciała? - Owszem, ona w pewnym stopniu wchodzi i w ciało, ale przecież głównie to jest zewnętrzna.
    nadużycie link skomentuj usuń
    miarka 05.12.2018 13:54:50



    @miarka 13:54:50... Według mnie Watykan twierdzi...
    A według mnie Watykan twierdzi i nagłaśnia cuda eucharystyczne,
    że krew i ciało są krwią i ciałem.
    Doszukiwanie się "ducha" nie jest w tym wypadku istotne.

    "'' duchowa świadomość jest zewnętrzna wobec ciała? """
    Też tak uważam, ale ta teza nie ma nic do rzeczy przy rozmowie
    o przeistoczeniu.
    Oczywiście "według mnie".
    nadużycie link skomentuj
    Zbigniew Jacniacki 05.12.2018 14:12:16



    @Zbigniew Jacniacki 14:12:16
    "A według mnie Watykan twierdzi i nagłaśnia cuda eucharystyczne,
    że krew i ciało są krwią i ciałem.
    Doszukiwanie się "ducha" nie jest w tym wypadku istotne."

    A według mnie to Pan się zadał z satanistą i wkomponowuje się w jego głupoty.
    Przecież duch to sama istota naszego człowieczeństwa. To jest więcej jak ciało. Nie ma mowy o potrzebie jego doszukiwania się. W nim żyjemy.

    Pan się tu sugeruje pierdami satanisty materialnymi, z sugestią że taki jest duch. Tu nie ma "klimatu". Ja się stąd wynoszę.
    Jak Pan chce poważnie rozmawiać to zapraszam na mój blog:
    https://miarka-neon24pl.neon24.pl/post/146680,siedem-swiatel-glupoty
    nadużycie link skomentuj usuń
    miarka 05.12.2018 14:31:54
  • @miarka
    Co ja mogę . ' Raz sierpem , raz młotem czerwoną hołotę " No pasaran . Salute .

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31