Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
246 postów 4311 komentarzy

Najpierw sprawiedliwość

miarka - ...nie przestajmy czcić świętości swoje I przechowywać ideałów czystość; Do nas należy dać im moc i zbroję, By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość. http://www.youtube.com/watch?v=1Tw0_BtJ3as

Uwagi o etyce czyli animacja Frankensteina

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nie da się budować moralności na etyce, która wtedy by miała znamiona ideologii. - Tak samo jak nie da się zbudować kultury w oparciu o pewien założony obraz cywilizacji.

 Etyka to nauka porównawcza moralności występujących w różnych kulturach, w tym w ich systemach religijnych. Cywilizacja to nauka porównawcza różnych kultur, w tym karkołomne porównywactwo religii, w tym ideologii chcących za religie uchodzić.

To cienie. - Do tego cienie bytów uśmierconych, zatrzymane w czasie, antropologiczne. - Ich się nie da ożywić, bo zawsze wyjdzie z tego jakiś Frankenstein.

 

Na blogu Wojtasa (gdzie jestem zbanowany, nie wiadomo zresztą za co, bo od razu byłem, kiedy wrócił z banicji) ukazał się jego tekst z kontrowersyjnymi wypowiedziami odnośnie etyki, w tym cywilizacji.

https://cygnus.neon24.pl/post/146951,fzp-religia-ma-sluzyc-etyce

 

Otóż w tekście Wojtasa padają takie wypowiedzi jak:

"Każda religia może uczynić człowieka gorszym wówczas, gdy wiara nie uznaje swojej służebnej roli wobec głoszonej etyki."

Religie nie głoszą etyk, tylko systemy wartości, w tym moralności. To że pochodna moralności może być nazywana etyką, religii nie obchodzi. Za to religia pomaga ludziom odnaleźć i poukładać ich naturalny, uniwersalny system ludzkich wartości którego rolą jest wypracowanie wspólnego standardu podejmowania decyzji motywowanych nie tylko organizacją zaspokajania potrzeb koniecznych, ale zwłaszcza dalekowzrocznie pojmowanymi służebnościami, a więc i standardu idei i duchowości jednoczących ludzkie społeczności, standardu wspólnego języka, języka umożliwiającego zgodne działania całej zbiorowości.

Wojtas tu nie odcina się odpoglądu zaprezentowanego  przez P. Jędrzejewskiego”, autora tych słów: „w tym wypadku mam identyczne ...”, co znaczy że według niego religia ma być podporządkowana ideologii opisanej etyką, i to ideologii władzy. - Że ludzkie idee i cele byłyby niczym wobec decyzji władz państwowych i ich prawodawstwa wywodzonego skądkolwiek, nawet z widzimisię tej władzy.

Dalej:

„Jest jednak problem, który się wraz z takim ujęciem ujawnia. Bo to, że stanowisko jest "cywilizacyjne", czyli wskazujące, że cywilizacje mają różne rozumienie etyki i to, co w jednych jest dobrem - w innych może nim nie być, to chyba oczywiste”.

Nie, to nie jest oczywiste, a nawet jest tu w ogóle błąd, bo moralność buduje na dobru, a nie określa co jest dobre, nie może więc tego co jest dobre, a co złe określać i etyka. Ani etyka będąca pochodną konkretnej moralności, ani sztuczna, animująca zasady służebności życiu ludzkiemu w danej społeczności.

- Określanie co jest dobre a co złe, a nadto opowiadanie się po stronie dobra odbywa się bowiem na poziomie prawości, poziomie ściśle związanym z naturą, poziomie stabilnym, nie podlegającym interpretacjom i decyzjom koniunkturalnym.

 

„Problemem jest, czy można żyć razem kierując się różnym poczuciem etycznego wartościowania?”

Etyka jest jak papier toaletowy – wszystko przyjmuje, tylko czy z tym wszystkim można będzie żyć?

Tu od razu widać że jest błąd w założeniach. - I tak się żyć nie da (przynajmniej w dłuższym dystansie), bo żyć jako ludzie można tylko dążąc do życia wartościami, czyli ideami „z górnej półki”, najczystszymi, najbardziej ideowymi, motywującymi do dawania ogółowi więcej jak brania od niej przez wszystkie jego jednostki, i nadto w stopniu większym jak jej alienacje, błędy i przychodzone kataklizmy ruinujące zasoby.

Tymczasem „poczucie etycznego wartościowania” wyraża tylko ideologię co do tego jaka by miała być postulowana moralność, jest wartościowaniem tylko hipotetycznym, spekulacją, domniemaniem co jest ludzką, wspólnotową, społecznościową, czy cywilizacyjną albo kulturową wartością,

- Jest tylko wartościowaniem odgórnym, decydenckim, uzurpatorskim, jednostronnym co do brania, nakładającym prawa i obowiązki, podczas kiedy wartościowanie moralne dotyczy idei. - Jest precyzyjne – jest odgórnym względem wartości niższego rzędu, ale ddolnym względem wartości wyższego rzędu.

Jest tu tylko pewien zakres zgodności – zgodności „na dobre”, ale „na złe” - o, co to, to już nie. Tu już wkracza egoistyczne cwaniactwo, indywidualistyczne myślenie najpierw o sobie.

- To zgodność co do brania, i to tylko wtedy, kiedy jest co brać, co rabować, zgodność bandy, czy watahy dzikich zwierząt w ataku...

 

Patrząc na wprost, to klasyfikując etyki cywilizacyjnie możemy mieć cały wahlarz ideologii mniej lub bardziej odległych od idei. Uzgodnić tu nic się nie da – można je jedynie przykroić do etyki i ideologii najbardziej odległej od idei, do etyki najprymitywniejszeej, najbardziej egoistycznej, siłowej i zbrodniczej. To by było równanie do najmniejszego wspólnego mianownika.

A to już by nie było życie cywilizowane, to już by była permanentna militaryzacja i nieustająca wojna wszystkich ze wszystkimi (lub z krótkimi tylko przerwami i z szybko postępującym odczłowieczeniem ku bestializacji i satanizacji.

 

„W skrajnym przypadku - nie można zaakceptować sytuacji, gdy część społeczeństwa uważa za konieczne "wyeliminowanie" jednostek za postępowanie niezgodne z ich wartościami etycznymi, a inni właśnie takie postawy preferują”.

Wojtas tu nie rozróżnia społeczeństwa od społeczności. Społeczeństwa nie idzie nauczyć żadnych zgodnie pojmowanych i praktykowanych zasad. Społeczeństwo to ogół obywateli - zawiera i elementy aspołeczne i zdeklarowanie patologiczne.

Po drugie nawet społeczność zdolna do wypracowania zgodnych poglądów ideowych nie kombinuje z etykami, z jakimiś porównaniami, tylko w swoich decyzjach wprost kieruje się najpierw moralnością.

Etycznym, tak jak i zgodnym z prawem, a nawet cywilizowanym może być uznane wszystko. – Eliminacja jednostek, a nawet całych społeczności „nieopłacalnych” to drobiazg. Inaczej z moralnością. – Ta na życie patrzy dalekowzrocznie. – Z zasady życie odbiera tylko w obronie konieczej, czy dla koniecznego odstraszania potencjalnych naśladowców, i tylko w intencji ochrony życia tzw. dobrych ludzi (pod ochronę których normalnie konstruowane jest prawo) - ochrony osób zgodnie z zasadami danej społeczności uznawanych za dobre, czy niewinne zła.

 

„Wniosek jest oczywisty - w danym społeczeństwie powinien dominować jeden system etyczny, a jakieś lokalne, czy warstwowe mutacje, nie mogą stosować zasad sprzecznych z tym systemem”.

Zgoda, pod warunkiem że Wojtas zrezygnuje z narracji rzeczywistości przez prawo, w tym przez etykę, a w tym przez cywilizację, a wróci do rozumowania opartego o system wartości ludzkich, w tym do kierowania się moralnością, a nie etyką.

 

„I jest kolejnepytanie: czy system etyczny judaistów jest zgodny, a przynajmniej niesprzeczny z tym jaki jest akceptowany w Polsce?

Jeśli tak nie jest - to konieczne jest albo narzucenie etyki żydowskiej polskiemu społeczeństwu, albo usunięcie etyki żydowskiej z polskiej przestrzeni publicznej.

Wybór należy do społeczeństwa”.

Oczywiście że system etyczny judaistów nie jest zgodny, a nawet wyraźnie jest sprzeczny z tym jaki system jest akceptowany w Polsce, system moralny Narodu Polskiego.

 

Problem że odwoływanie się do społeczeństwa jest bez sensu. To nic nie da - wyjaśniałem powyżej.

Po drugie tu nie chodzi o akceptowalność (bo na to to już wiemy co wymyślają: manipulację zwaną powolnym gotowaniem żaby, albo oknami Overtona).

- Tu jest konieczna mobilizacja Narodu Polskiego – w końcu Odpowiedzialnego Gospodarza, Suwerena i władzy nadrzędnej względem władz państwowych w Polsce i autorytetu w sprawach swojej moralności. Najpierw konieczne jest zagranie na instrumencie demokracji bezpośredniej.

 

KOMENTARZE

  • @ Autor
    "Etyka to nauka porównawcza moralności występujących w różnych kulturach, w tym w ich systemach religijnych. Cywilizacja to nauka porównawcza różnych kultur, w tym karkołomne porównywactwo religii, w tym ideologii chcących za religie uchodzić."

    Nie, Miarka - ja się w taką dyskusję wciągnąć nie dam - się nie wyznaję ;-)

    Nie kradnij, nie zabijaj, nie cudzołóż, nie mów fałszywego świadectwa.... - to mi wystarcza. Tego się trzymam. Pomimo, że nie jestem "starotestamentowy".

    5*
  • Istotny tekst
    Podziwiam Twoją niezmierzoną cierpliwość, miarko, w wielokrotnym tłumaczeniu neonowym mądralom, że nie można nadawać innego znaczenia pojęciom moralność i etyka, aniżeli jest to od dawna przyjęte.

    "Etyka jest nauką "biorącą za swój przedmiot moralność w aspekcie normatywnym (...) zmierzającą do »zobiektywizowania«, a więc przede wszystkim do ostatecznościowego uzasadnienia - nie do samego tylko wykładu - norm" - pisał np. Jan Paweł II (jeszcze jako Karol Wojtyła) i nie można zmieniać istoty pojęć.

    Naprawdę nie rozumiem, jak mogą się kompromitować rożni tutejsi pseudo-filozofowie, wprowadzając własne pojęcia "na wspak" i tworząc chaos.

    A ad rem, to polecam ciekawy tekst:
    https://opoka.org.pl/biblioteka/T/TM/etyka_teologiczna.html

    Cytuję fragment:
    Odżegnując się od opisowej etologii oraz od czysto "moralizatorskiego" nauczania moralności, Karol Wojtyła zdefiniował etykę jako naukę "biorącą za swój przedmiot moralność w aspekcie normatywnym (...) zmierzającą do »zobiektywizowania«, a więc przede wszystkim do ostatecznościowego uzasadnienia - nie do samego tylko wykładu - norm". W wysiłku poznawczym filozofującego rozumu uwaga jest zatem skierowana na fakt moralności i filozof, sięgając per ultimas causas, stara się do końca ją wyjaśnić. Siłą faktu jego uwaga koncentruje się przede wszystkim na normach moralnych, których uzasadnienia się poszukuje.

    Wychodząc od zdefiniowania filozofii moralnej, Karol Wojtyła skupił się na teologii moralnej i wyróżnił jej dwie postacie: teologię pozytywną, zajmującą się egzegezą nauczania moralności chrześcijańskiej zawartego w przekazach Objawienia (Pismo Święte i Tradycja), oraz teologię spekulatywną, tj. "etykę teologiczną stricto sensu, czyli interpretację zawartej w Piśmie i Tradycji (...) nauki moralności przy pomocy pewnego systemu filozoficznego". Jako przykład takiej teologii spekulatywnej Wojtyła podał teologię moralną św. Tomasza.

    Uwzględniając dalszy rozwój filozofii, a zwłaszcza dorobek Kanta, Wojtyła zaproponował korektę tomistycznej teologii moralnej przez zastąpienie osi teleologicznej osią deontologiczną. "Wyjaśnienie moralności »do końca« na zasadzie celu ostatecznego ustępuje miejsca wyjaśnieniu i uzasadnieniu na podstawie wartości oraz normy. Chodzi nam dzisiaj nie tyle o wskazanie ostatecznego celu postępowania moralnego, ile o ostateczne uzasadnienie norm moralności." Druga proponowana korekta spekulatywnej teologii moralnej dotyczy antropologii. "W parze z narastaniem filozofii świadomości i rozwijaniem właściwych dla niej narzędzi poznania (metoda fenomenologiczna) kształtują się nowe niejako warunki dla wzbogacenia koncepcji osoby ludzkiej o cały aspekt subiektywny, »świadomościowy«, zniwelowany w metafizycznym »naturalizmie«." Jest to postulat "ufilozoficznienia" teologii moralnej. Jak zauważył Wojtyła: "wydaje się, że istnieje czysto filozoficzna możliwość zrozumienia i przyjęcia całokształtu zawartości moralnej przekazu ewangelicznego, w szczególności zaś przykazania miłowania osoby ze względu na przysługującą jej godność". Czyż św. Paweł nie nauczał, że treść przykazań może być i bywa poznana także bez Objawienia, w sposób naturalny? Takie czysto filozoficzne ujęcie moralności oznacza jednak jakąś "kompresję" czy też "przykrojenie" prawd objawionych. "Bez Objawienia nic byśmy nie wiedzieli (...) o fakcie interwencji Boga Wcielonego w ludzkie sprawy. Nie wiedząc tego nie moglibyśmy też adekwatnie zinterpretować dostępnej »w zasadzie« rozumowi moralnej treści Objawienia, np. przykazania miłości." Skoro "tylko teologia (...) odsłania przed nami pełną prawdę o stosunku człowieka do Boga, która zresztą jest »odpowiedzią« na stosunek Boga do człowieka", Wojtyła kończy swój wywód postulatem ściślejszego powiązania teologii moralnej z dogmatyką. "Posiadająca bowiem tyle normatywnej doniosłości informacja o »nowej egzystencji człowieka«, o jego »bycie w Chrystusie«" doprasza się z kolei "bardziej integralnego »uteologicznienia« teologii moralnej".
  • @ Autor
    "Najpierw konieczne jest zagranie na instrumencie demokracji bezpośredniej."

    No dobra. Ale jaka to melodia? ;-) tzn o co mamy zorganizować referendum?
  • @Rebeliantka 09:39:09
    "Wychodząc od zdefiniowania filozofii moralnej, Karol Wojtyła skupił się na teologii moralnej i..."

    - Czy "Habemus Papam" to projekt CIA / DIA?

    - Ostatnio "pastor" Ch. pytał gdzie jest teczka KW...
    Pastora nie trawię, Euniki nie słucham tylko patrzę ;-) ale pytanie może jest na miejscu.

    Wesołych!
  • @Jasiek 09:43:44
    Pytanie na miejscu? Skąd takie przypuszczenie?

    Myślę, że tak daleko wpływy CIA, etc. nie sięgają ;)
  • @Jasiek 09:30:51
    "Nie kradnij, nie zabijaj, nie cudzołóż, nie mów fałszywego świadectwa.... - to mi wystarcza. Tego się trzymam. Pomimo, że nie jestem "starotestamentowy"."

    Oczywiście to już bardzo dużo. To już poziom prawości. Potrafisz odróżnić dobro od zła i wybrać czynienie dobra. To już wystarcza aby budować w społecznościach w których uczestniczysz naturalne, normalna i uczciwe relacje.
    Tobie żadne kombinacje z "etykami" potrzebne do niczego nie są. Na żadne ideologiczne wymysły typu animowanie Frankensteina nabrać się nie dasz.

    Jest tylko jeden szkopuł - to oni przychodzą i nie ustają w namawianiu, mają wspaniałe oferty obiecanek cacanek a głupiemu radość, niestety są to oferty zdradzieckie. - Trzeba mieć więc możliwości skupiania się podobnych Tobie ku samoobronie.
    Nic Ci nie pomoże że będziesz dobrym człowiekiem jak nie przeżyjesz.

    - A tu już niezbędny jest wspólny język moralności - nie etyki, nie prawa, nie cywilizacji, nie humanitaryzmu, a język ludzkiej duchowości.
    Na codzień możemy tego nie zauważać, ale to właśnie na taki czas religia okazuje się nam niezbędna.
    Powtórzę, co pisałem o tym w tekście notki:
    "Religie nie głoszą etyk, tylko systemy wartości, w tym moralności. To że pochodna moralności może być nazywana etyką, religii nie obchodzi. Za to religia pomaga ludziom odnaleźć i poukładać ich naturalny, uniwersalny system ludzkich wartości którego rolą jest wypracowanie wspólnego standardu podejmowania decyzji motywowanych nie tylko organizacją zaspokajania potrzeb koniecznych, ale zwłaszcza dalekowzrocznie pojmowanymi służebnościami, a więc i standardu idei i duchowości jednoczących ludzkie społeczności, standardu wspólnego języka, języka umożliwiającego zgodne działania całej zbiorowości."

    Człowiek jest istotą społeczną. Sam nic nie znaczy. Nie znaczy zwłaszcza względem agresora, który może atakować czy to jako aktualnie silniejszy, czy jako wroga zbiorowość bez hamulców moralnych, bez sumienia ludzkiego.
  • @Rebeliantka 09:39:09
    Dziękuję za podkreślenie istoty rzeczy i wspaniałe dopowiedzenie.
  • @Rebeliantka 09:53:00
    "Pytanie na miejscu? Skąd takie przypuszczenie?"

    Bo wielu księży miało, biskup każdy, kardynał zatem też.

    "Myślę, że tak daleko wpływy CIA, etc. nie sięgają ;)"

    Myślę, że takiej organizacji jak KRK nie przeoczyli, tylko starali się bardziej :-(
  • @Jasiek 09:39:15
    ""Najpierw konieczne jest zagranie na instrumencie demokracji bezpośredniej."
    No dobra. Ale jaka to melodia? ;-) tzn o co mamy zorganizować referendum?"

    A to już się czujesz w jedności z Narodem? Szybko to idzie (wyglądałeś na bardziej wstrzemięźliwego w aktywności). To cieszy :-) :-) :-)
    Jesteśmy bliżej obronienia naszych wartości, i naszego bytu jak myślałem :-) :-) :-)
  • Autor
    Super tekst
    Lewactwo w szoku
    5*
  • @miarka 10:19:39
    Nie rozumiem zdziwienia - to ja (chyba jako jedyny na NE(on24) ;-) ) napisałem program naprawy Polski (zawierający także postulat wiążącej mocy referendum) i wysłałem go do... no dobra... przyznam się, chociaż teraz mi łyso - Adriana "veto" Dudhausera :-(

    Odpisali oględnie, Szydło odstawili na boczny tor, wstawili Małtołuszka, odwołali Szyszko, bo makaron tak chciał itd... ;-///

    Załamka.

    Co teraz? Nie wiem.
    Czuję, że niedługo i u nas mogą wprowadzić stan wyjątkowy, a jak Ukraina wypowie wojnę Rosji, to i stan wojenny.
    Wtedy jest też prawdopodobny atak usraelskich oddziałów black ops przebranych za zielone ludziki na własną bazę w Polsce. Nie zdziwię się jak wykorzystają do tego banderopiteków posiadających amerykańskie obywatelstwo i wcielonych do armii usraela.

    Ale już nie kraczę.

    Podnieś rękę Boże Dziecię - błogosław Ojczyznę miłą.
  • @Husky 11:02:01
    "Lewactwo w szoku"

    A co z antykomunistycznymi ale tylko w ramach trockizmu kryptotrockistami?
  • @Jasiek 13:12:23
    https://rebeliantka.neon24.pl/post/146959,polska-zaplakana-niewolnica-unii
  • @Arjanek 13:24:52
    Troszkę się zagalopowałeś.
    "Ludzka natura wyewoluowała, a nie została stworzona".

    Przypominam biblijny opis według którego gdy pierwszy człowiek nazywał zwierzęta, zgodnie uznawał że wszystkie były dobre, a i on sam jeszcze zła nie znał.
    Zupełnie logicznym jest więc wniosek, że natura nie wyewoluowała, a została stworzona jako dobra, że zanieczyszczenie natury złem to jednak sprawa człowieka.


    "Wyewoluowała na bazie dwoistej moralności (dobro/zło). Religia to nic innego jak "etyczny" system wartości, jak życie powinno wyglądać żeby ta "zła" część naszej natury nie dominowała.)".

    Natura człowieka po zanieczyszczeniu jej złem najpierw ustabilizowała się na poziomie równowagi dobro/zło umożliwiającej dopiero egzystencję.

    I od razu następowało to co w notce opisuję jako:

    "tak się żyć nie da (przynajmniej w dłuższym dystansie), bo żyć jako ludzie można tylko dążąc do życia wartościami, czyli ideami „z górnej półki”, najczystszymi, najbardziej ideowymi, motywującymi do dawania ogółowi więcej jak brania od niej przez wszystkie jego jednostki, i nadto w stopniu większym jak jej alienacje, błędy i przychodzone kataklizmy ruinujące zasoby".

    Oczywiste jest że aby przeżyć jako człowiek nie wolno pozwolić aby ta "zła" część naszej natury dominowała.

    Musi być nie tylko pewien zakres zgodności – zgodności „na dobre”, ale i „na złe” - inaczej ludzkie wspólnoty się nie zawiążą i człowieczeństwo nie przetrwa.
    Nie ma więc tu żadnej ewolucji. - Jest wręcz rozpaczliwa walka ludzi o ich przetrwanie w człowieczeństwie...

    ...bo inaczej "Tu już wkracza egoistyczne cwaniactwo, indywidualistyczne myślenie najpierw o sobie.
    - To zgodność co do brania, i to tylko wtedy, kiedy jest co brać, co rabować, zgodność bandy, czy watahy dzikich zwierząt w ataku..."
    ... i po ludziach.
    Koniecznym jest więcej dawać z siebie jak brać, a więc i być ofiarnym, czyli kochać. Dopiero dzięki miłości bronimy swojego człowieczeństwa.

    A co do tego, do czego religia jest nam konieczna to dopiero co pisałem do Jaśka: miarka 26.12.2018 10:07:39
    I to wszystko jest dopiero spełnianiem naszych konieczności.

    Dodać mogę jedynie że nasze ludzkie dążenie aby "być doskonałym jak doskonałym jest Ojciec nasz niebieski", czyli osiąganie stanu naszej dojrzałości duchowej, a nawet stanu świętości co prawda odbywa się na bazie religii, ale jest efektem już osobistej pracy duchowej.
    - Jest efektem nie tylko przyjmowania łask Bożych w całości - tak jak Bóg je nam udziela, ale i niezwłocznie podejmowanej współpracy z Bogiem dla osiągania ich celów zaczynając od naszych nawróceń, czyli usprawniań nas do działań prospołecznych po okresach naszego gubienia dobrej drogi...

    Jeszcze raz podkreślę drogę: Bóg, Duch, relacje osobowe, człowieczeństwo dojrzałe, moralność z górnej półki, powrót do natury, powrót do życia w sprawiedliwości relacji międzyludzkich.

    Etyka - ten wymysł na pewno nie jest przyjazny człowiekowi.
    Etyka nie jest konieczna, jest nawet bałamuctwem bo pozwala na podejmowanie decyzji na bazie porównywania się z innymi, na relatywizm, na minimalizm i lenistwo, prowadzi do demoralizacji.
    Etyka w miejsce moralności to wprost droga rezygnacji z własnych wolności i odpowiedzialności, oraz obrony koniecznej swoich wspólnot, społeczności i siebie, a "za to" jest oddawaniem się pod władzę manipulatorów i oszustów.
  • @Jasiek 13:12:23
    "Nie rozumiem zdziwienia - to ja (chyba jako jedyny na NE(on24) ;-) ) napisałem program naprawy Polski (zawierający także postulat wiążącej mocy referendum) i wysłałem go do... no dobra... przyznam się, chociaż teraz mi łyso - Adriana "veto" Dudhausera :-("

    Ja tam bym do Adriana nie pisał. Będąc przeciw Komorowskiemu wybrałem nie głosowanie w ogóle jak głosowanie na niego. Później liczyłem już tylko na to ze ktoś go będzie na każdym kroku pilnował żeby nie zdradził... Na próżno.

    No ale coś robiłeś, zwracam honor. Teraz i Ty i liczni z Twojego otoczenia mają większą jasność kto to.


    "Co teraz? Nie wiem"

    Ukrainą bym się nie przejmował. 100 000 razy większy problem mamy z technologią "telefoniczną" 5G. Konsultacje społeczne są tylko do końca roku, a później Sejm może to uchwalić.

    To zbrodnicza ludobójcza technologia izraelska, sieć nadajników na pozór telefonicznych i mogących funkcjonować jako sieć telefoniczna, ale pracująca na częstotliwości zbliżonej do pracy ludzkiego mózgu.
    - Tylko dlatego taka w tym jest częstotliwość by móc włączyć specjalny klawisz i kierować dowolnym człowiekiem, grzebać w jego mózgu, a nawet go zabijać. - I nie trzeba nawet telefonu mieć - starczy nadajnik w pobliżu.

    Pilnie trzeba wielkich protestów, bo uchwalą i po nas.
  • @Arjanek 16:28:23
    "Wierzysz w te wszystkie żydowskie 6-stki?"

    Nie. To wymysły kabalistów.
    Sam potop to mógł być wcześniej jak 20 000 lat temu. Troja to też kilkanaście tysięcy lat temu. Na terenie Polski był lodowiec, który się cofnął 11 000 lat temu...
  • @Rebeliantka 14:55:52
    Ważny tekst. Polecam wszystkim.
  • @Rebeliantka 14:55:52
    Dzięki za link.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930