Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
243 posty 4177 komentarzy

Najpierw sprawiedliwość

miarka - ...nie przestajmy czcić świętości swoje I przechowywać ideałów czystość; Do nas należy dać im moc i zbroję, By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość. http://www.youtube.com/watch?v=1Tw0_BtJ3as

Dlaczego „totalna opozycja” nie może obalić rządów PIS-u?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Sytuacja jest patowa. Ci co by chcą obalić PiS muszą wybrać PO, a ci co są przeciw PO muszą wybrać PiS. Daliśmy sobie wmówić że można dokonywać wyborów negatywnych. Przyczyna jest głównie w zamknięciu sceny politycznej za pomocą ordynacji wyborczej.

 

Ci co są w tym układzie zamkniętym już muszą go bronić, ale i nikomu nie pozwalają z niego wyjść aż po wysyłanie upartemu „seryjnego samobójcy.

Tu już się nic nie zmieni – to zło musi się już ukisić we własnym sosie, a my możemy tylko zabiegać o to żeby i na nas się nie wylało, oraz organizować się po swojemu.

 

Przede wszystkim to w demokracji nie ma pojęcia "totalnej opozycji".Demokratyczny system polityczny wymaga, aby ci, którzy przegrywają wybory uznali ich plany za odrzucone przez wyborców i dołączyli do grupy zwycięskiej, wskazanej przez naród którego dane państwo jest na władzę na całą kadencję.

Spory co do dróg i narzędzi do realizacji celów politycznych mogą mieć tylko miejsce w czasie ustalonym dla kampanii wyborczej przed zmianą władz państwowych. Stan kiedy opozycja nie zgadza się z wolą wyborców automatycznie wyklucza ją z życia politycznego, delegalizuje.

Wyjątkiem dla zwalczania władz państwowych jest kiedy władza okazuje się być niemoralną. Taka nie jest w stanie realizować celów narodu. Taka władza musi być pilnie obalona, a narzędziem jest tu obywatelskie nieposłuszeństwo. Jednak i tu nie może się włączać opozycja – byłby to zamach stanu. Wymianę niemoralnej władzy przeprowadzić ma sam naród narzędziami demokracji bezpośredniej. – Dopiero po stabilizacji sytuacji przeprowadzić wolne wybory.

 

Istotą polityki są cele. - Cele przyjmowane do realizacji przez układy polityczne zmierzające do sprawowania władzy państwowej dla dobra i bezpiecznej, zdrowej i dostatniej przyszłości narodu.

- Dla obrony jego tożsamości, własności i bezpieczeństwa.

- Dladziałań wyrażających roztropną dbałość o jego dobra wspólne, w tym państwo i system wartości.

- Dla wzrostu tego narodu właścicielskiego państwa w jego dobrobycie, a przy tym narodzie i reszty obywateli państwa którzy z przyszłością tego narodu związali i swój los.

- Dbałości po to, aby je przekazać następnemu pokoleniu narodu w stanie nie gorszym jak je pokolenie aktualne odziedziczyło.

 

Politycznymi są tylko te grupy idące po władzę które w pełni akceptują te cele. Różnice między nimi mogą być tylko co do dróg i narzędzi do realizacji tych celów. Reszta jest antypolityką – patologią która miejsca na scenie politycznej nie ma.

Pozwolenie przez władzę państwową na bezkarne działanie totalnej opozycji ma dwa cele. – Mieć temat zastępczy dla odwracania uwagi opinii publicznej od swoich poczynań przez władzę państwową, oraz pretekst pod wzmacnianie władzy państwowej do rangi władzy totalitarnej antydemokratycznej i antynarodowej.

 

Istnienie „totalnej opozycji" oznacza iż jesteśmy już w sferze totalnej antypolityki, bo tylko niemoralna władza państwowa może na coś takiego pozwolić, a na niemoralność władzy państwowej nikt normalny, mający jakieś zmysły samozachowawcze nie pozwoli.

Nie ma takiej możliwości żeby twór antypolityczny zawładnął nad tworami politycznymi poza jednym przypadkiem - kiedy te "twory polityczne" faktycznie też są antypolitycznymi, a więc i niemoralnymi, i antyludzkimi, szermującymi zdradą i zbrodnią.

A że są antypolitycznymi od czasów antynarodowego zamachu stanu "Okrągłego Stołu" z jego dewizą "My nie ruszamy waszych, wy nie ruszacie naszych", to mamy co mamy.

Wielka akcja obywatelskiego nieposłuszeństwa w związku z odstępowaniem władz pookrągłostołowych od moralności i przechodzeniem do antypolityki wciąż przed nami.

 

Teraz władza nie jest już przekazywana według zasad demokracji a według zbójeckich zasad zmowy "Okrągłego Stołu" i rozmów zakulisowych "zaprzysięgłych wrogów", którzy "raz się czubią, raz się lubią", ale gdy trzeba zadziałać anty- Narodowi Polskiemu, Polakom i Państwu Polskiemu to są zadziwiająco zgodni.

 

Jak działa taka zmowa ludzi złej woli, przedstawiłem ostatnio w dyskusji:

//miarka-neon24pl.neon24.pl/post/148789,wybrani#comment_1546912

... wskazującej pułapkę układu zamkniętego gdy jego cele są interesowne prywatnie, a połączonych złą wolą względem tego co powinno być zrobione ze względu na ogół, a na przykładzie biblijnym.

List do Rzymian 11, 32: „Zamknął bowiem Bóg wszystkich w krnąbrności, aby wszystkim okazać miłosierdzie”

Nasz system prawny nastawiony jest na karanie dla zwalczania win osób indywidualnych, osób nieposłusznych wobec stawianych im zadań, a więc osób patologicznych, działających w układach traktowanych jako otwarte (nie zamknięte jako zorganizowane, nie mafijne, nie uznające przywileje czy priorytety oraz władzę osób nad osobami).

- Nadal trwa ropaganda pochwały dla układów otwartych np. „Otwarta Rzeczpospolita”, czy „otwarta rodzina”, gdy jest to wynoszenie indywidualizmu nad wspólnotowość, a nawet nad priorytet wspólnotowego z późniejszą realizacją aspiracji indywidualnych (jak jest w zdrowych wspólnotach).

- Tymczasem odwrócenie priorytetów życia wspólnotowego już ma motywację satanistyczną. – Już demoralizuje.

- To wynoszenie jest nawet podwójnie zdradzieckie, bo nie oparte o moralność, ani nawet naturę, a o prawo i prawników - to wręcz droga otwarta dla rządów ideologii prawnictwa ideologii pochodnej od ideologii satanizmu.

 

Czym innym jednak jak relacje indywidualne osób w ramach prawa jest stworzenie układu zamkniętego, czyli stworzenie zamkniętego grona ludzi złej woli („krnąbrnych”).

- Tu system prawny jest bezbronny, bo chcąc zwalczać patologię musiałby karać grupę osób często dużo szerszą jak sama patologia. To stwarza w systemie prawnym luki dla wszelkiej niemoralności, przy czym talmudyzacja prawa jeszcze je powiększa o patologie interpretacji.

Tu musi wkroczyć moralność – a to nie takie proste, bo ci co stoją na straży prawa używanego jako tarcza dla patologii dysponują i strukturami siłowymi państwa w czasie pokoju, zaś ci, co w przypadku zagrożenia wojną zewnętrzną czy fałszywym pokojem oraz niemoralnością władz mają wymuszać objęcie władzy przez elity wojenne często bywają w uśpieniu lub patologicznej neutralizacji. U nas np. chyba już ich w ogóle nie ma – w państwach totalitarnych tak już bywa. Totalitaryzm to i bezprawie i niemoralność.

Kiedy te naturalne mechanizmy (np. demokracji bezpośredniej, rokoszu, czy konfederacji) nie zadziałają, siły patologii rosną w bezkarności, oraz obrastają w dalszych stronników, również takich co proponują inne drogi do patologicznych celów takiej grupy.

Tak rozpoczyna się namiastka gry politycznej między partiami politycznymi, choć tu o żadnej polityce mowy nie ma. Mimo to takie patologiczne twory przy niemoralnych władzach państwowych mogą uzyskiwać rejestrację jako partie polityczne (system totalitarny zyskuje pozory legalizacji), a to już grozi tragedią dla państwa.

Wcześniej czy później musi dojść do twardego konfliktu, całkiem możliwe że krwawego, i uzdrowieńczego przełomu. Im dłuże to jest odwlekane, tym więcej spraw będzie do załatwienia, tym skutki mogą być bardziej nieobliczalne.

Pamiętać trzeba iż „krnąbrny” to co innego jak „nieposłuszny”.
- Nieposłusznym jest się indywidualnie, krnąbrny stawia opór ciągły, a nawet organizuje się w grupę stawiających opór. Taka zaś grupa buduje już więzi społecznościowe, buduje wzajemną presję, układ zamknięty, który trudno opuścić, a nawet opuścić się nie daje, bo inni nie pozwolą nawet pod groźbą pozbawienia życia.


Tu już może być że kiedy taka grupa błądzi, wchodzi na drogę samozatracenia, giną wszyscy. - Nawet pożerają się wzajemnie, ale nie pozwolą nikomu na opuszczenie swojego „kotła ze smołą w której się gotują”.

To już grupa w opresji, w zmierzaniu ku samounicestwieniu.


Antypolityczny i antydemokratyczny oportunizm „totalnej opozycji” to typowa biblijna „krnąbrność”. Problem jest że identyczna jest postawa „totalnej władzy”, a zamiana ról nic nie zmienia poza tym że do władzy dochodzą nowi, jeszcze nie tak skompromitowani jak porzednicy, i z nowymi obiecankami cacankami a głupiemu radość, a faktycznym zamiarem pogłębiania tyranii.

Bo tak naprawdę to tylko chwilowe zamiany ról złego gliny wewnątrz układu zamkniętego na rzecz na pozór dobrego czy mniej złego a faktycznie gorszego jak ten odsunięty zły.

 

Wybawienie dla tych w układzie zamkniętym może przyjść tylko z zewnątrz. - Łaska miłosierdzia okazana takiej ginące grupie jest tu podaniem ratującej ręki wszystkim którzy będą chcieli z niej wyjść.


Obawiać się jednak trzeba, że wielu nie będzie chciało wychodzić pozostawiając wszystkie swoje skarby, ale możliwość w tym przypadku mają. Mają niestety wciąż i możliwości szkodzenia innym, choć z czasem słabnące, to na już, na „tu i teraz” uciążliwe dla tych, których mogą dosięgać.

 

Tymi co im tą łaskę miłosierdzia okażą mogą być tylko

- Bóg i jego łaska którą by ci zamknięci musieli przyjąć i z nią współpracować,albo

- naród, który się sam zorganizuje bez udziału elity władzy zamkniętej w swoim patologicznym związku, więc na bazie elit ducha,albo

- najeźdźca (choć jeżeli to będzie szowinista to co najwyżej chwilowo, bo jego plan jako zdeklarowanego wroga to wyrżnięcie wszystkich).

Co do łaski miłosierdzia (dotyczy to i łaski miłości, czy łaski przebaczenia albo równouprawnienia) to trzeba tu zauważyć iż jest ona typową dla sprawiedliwości i nie dotyczy czynnych wrogów (w tej sferze decyduje moralność).

Łaska tu może być okazywana ale tylko w okolicznościach wiarygodnego, bezwarunkowego poddania się.

Na łaskę ze strony najeźdźcy - szowinisty lepiej nie liczyć, bo historia zna wiele przypadków gdy poddający się zostali jednak wymordowani.

 

Owszem, modlić się trzeba, ale i trwać w gotowości chwytania wymodlonych okazji działania. Jednak najpierw trzeba wykorzystać wszelkie możliwości samoorganizacji narodu, możliwości mobilizacji jego sił duchowych według już posiadanych sił, środków i możliwości działania, zwłaszcza wiary, odwagi i ofiarności. Okazji przede wszystkim dla obrony koniecznej przed grożącym najazdem.

Tyle że nie ma to być mobilizacja przeciw totalnej opozycji, ani nawet nie przeciw totalitarnej władzy.

- Z nimi już koniec rozmów. Ci co na nich patrzą, i wokół nich snują swoje złudzenia tylko o swojej inteligencji źle świadczą.

 

Mobilizacja ma byćnie „przeciw-”, a „dla-”.

- Przede wszystkim dla mobilizacji elit ducha narodu, narodu w swojej zbiorowej duchowości moralnego i nastawionego na pokojową przyszłość ze wszystkimi pragnącymi życia w pokoju.

I jeszcze jedno: mobilizacja i zorganizowane działania przed wyborami jesiennymi, nie w trakcie oficjalnej kampanii, nie po. Na to mogą być przygotowani.

 

KOMENTARZE

  • @Autor
    Ponieważ jest w koalicji z PiSem, a koalicjanci się nie obalają nawzajem. Jedynym co robią, to dzielą się władzą; cyklicznie.
  • @Jan Twardowski 20:13:31
    Myślę że nie można tego nazwać koalicją.
    Koalicja to raczej oficjalne, wspólne działanie równorzędnych podmiotów w związku z celem wspólnym.
    Tymczasem to co łączy totalną opozycję i totalitarną władzę państwową, to wyraźna bandycka, tajna, zdradziecka względem opinii publicznej i światowej, i krajowej, i wyborców, antypolityczna, antydemokratyczna zmowa.
    To dzielenie się władzą państwową jako łupem.
    To szajka w której raz jeden uprawia rozbój, a drugi go chroni, a później zmiana.
    Żeby to była koalicja, musiało by to jasne już na etapie kampanii wyborczej kiedy te dwa ugrupowania startowały. Dla koalicji są inne wymogi.
    A oficjalnie taki związek nigdy by nie został zaakceptowany, bo to związek z celem patologicznym - z patologią partyjniactwa kosztem działalności dla dobra wspólnego narodu którego państwo jest, oraz związek na poziomie prywaty, czyli pasożytowania na państwie i narodzie pod pozorowaną działalnością publiczną.


    Koalicja (PWN) - 1. «porozumienie zawarte przez partie polityczne lub państwa w celu prowadzenia wspólnej polityki». 2. «partie połączone takim porozumieniem»

    koalicja (SJP) związek, przymierze, alians, sojusz państw, partii politycznych zawarty dla przeprowadzenia wspólnej akcji albo osiągnięcia określonego wspólnego celu
  • AUTOR
    "Przyczyna jest głównie w zamknięciu sceny politycznej za pomocą ordynacji wyborczej'

    DOKŁADNIE - i dlatego cały czas jak mantrę to powtarzam:
    Nic się nie zmieni bez zmiany ordynacji wyborczej
  • AUTOR
    "Mieć temat zastępczy dla odwracania uwagi opinii publicznej od swoich poczynań przez władzę państwową, oraz pretekst pod wzmacnianie władzy państwowej do rangi władzy totalitarnej antydemokratycznej i antynarodowej"

    Tak to właśnie też i działa.
    Niby kampania, niby standardowe okładanie się kijami a za plecami:
    - tony wwożonego i wpływającego węgla
    - zajumanie kasy z OFE
    - wzrost cen.podatków
    - przerzucanie większych kosztów utrzymania "służby zdrowia" na samorządy
    - przerzucanie większych kosztów utrzymania "edukacji" na samorządy
    - propagandowe wskrzeszenie PKS'ów lecz z wielkim wkładem finansowym samorządów
    - podejście do ustawowego/siłowego narzucenia najmniejszym jednoosobowym firmom gorszych dla nich warunków podatkowych najpierw nazwane "Testem Przedsiębiorcy" po którego to nagłośnieniu najpierw niby z niego zrezygnowano lecz w rzeczywistości jest wpisany w plan tylko pod inna nazwą: ""uszczelnienie kwalifikacji przychodów do źródła - pozarolnicza działalność gospodarcza"
    - cichaczem różnymi cwancykami wykluczanie coraz większej rzeszy rodziców z programu 500+
    - pseudo 13-ta Emerytura - podczas gdy nie jest dla wszystkich, lecz jednocześnie potrącona dla wszystkich i to oczywiście w większej kwocie rocznej poprzez niższą ich rewaloryzację
    - itd. itp
    I można tak długo i długo
    Tylko co z tego jeśli:

    "NARÓD GŁUPI TO KUPI"
  • @Hades 21:22:59
    "Nic się nie zmieni bez zmiany ordynacji wyborczej"

    Oczywiście. Problem że nikt nam tej zmiany nie wprowadzi jeśli jej sami nie wywalczymy swoją determinacją w walce, zaangażowaniem i wiarą że się da, z ofiarnością i poświęceniem.

    Scena polityczna jest zamknięta przez tzw. "partie polityczne", a w rzeczywistości mafie najemne grasujące w sferze polityki, a będące na usługach oligarchii i faszystowskiej ideologii korporacjonizmu-syjonizmu-globalizmu.

    Póki co nadzieję można pokładać w Konfederacji jeżeli rzeczywiście będzie trzymała się planu wygrania wyborów dla uchwalenia nowej ordynacji wyborczej znoszącej patologie.
    - No i oczywiście gdy Naród zagłosuje jak należy a wybory nie zostaną sfałszowane.
  • @miarka 20:56:10
    To, co ja zawarłem w dwóch zdaniach, Pan raczył rozwinąć do kilku. Szkoda czasu. Koalicja, o której wspominam, powstała przy okrągłym stole, a tej żadne słowniki nie definiują... jeszcze.
  • Trochę błędny tytuł
    "Dlaczego „totalna opozycja” nie może obalić rządów PIS-u?"

    Raczej powinno być:
    "Dlaczego „totalna opozycja” nie może obalić rządu"

    I wtedy bardziej pasowałoby to do rzeczywistości :))

    Zaś odpowiedź na pytanie z tematu jest prosta:
    - bo nie chce i nie może
    - zamienić się miejscami - owszem co jakiś czas muszą, ale obalać? Nigdy
    Nie ma PIS bez PO
    Nie ma PO bez PIS
    Razem mają około 380-ciu pOSŁÓW, plus PIS-BIS czyli przyklejaniec Kukiz ok 25 to daje ok 400-tu z hakiem - na ogółem 460-ciu
    Tylko samobójca by to zmieniał
    (o moralności, uczciwości, patriotyzmie, itd. itp. nawet pod ich kątem nie wspominajmy)
  • @Jan Twardowski 21:54:56
    "Koalicja, o której wspominam, powstała przy okrągłym stole, a tej żadne słowniki nie definiują... jeszcze."
    Jak to nie definiują?: kurestwo, oszustwo, zdrada, kumoterstwo, grabież, ...............
  • @Hades 21:39:33
    "I można tak długo i długo
    Tylko co z tego jeśli: "NARÓD GŁUPI TO KUPI""

    Owszem, "ślepy, głuchy i głupi", zmanipulowany bo chciejski, czyli "myślący magicznie" ("jak bardzo będziemy chcieli żeby tak było, to tak będzie").
    Liczne są grona "WYZNAWCÓW" obu głównych antypartii (też z chciejskim traktowaniem ich jako partie polityczne).
    To "wyznawcy" w najwyższym stopniu wiary w realność obiecanek cacanek a głupiemu radość, których nie szczędzi im lejąca się z mediów zdradziecka propaganda wojenna agresorów faktycznych.

    Miejmy nadzieję że dadzą się ze swojego amoku obudzić na czas, bo inaczej ich bierność polityczna pogrąży wszystkich - i to mimo że będą dobrzy i będą mieli dobre chęci.
    Pogrąży w niewoli, wywłaszczeniu oraz depopulacji, bo najeźdźca jako ten zły, już jest gotów do najazdu, już prowadzi przeciwko nam wojnę na różnych niemilitarnych frontach.
    I ten najeźdźca jest szowinistą. Nie ma co się łudzić że da się z nim współżyć, ani że kogoś oszczędzi.

    "Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane".
    "Złu aby zwyciężyło wystarczy bierność ludzi dobrych".
  • @Jan Twardowski 21:54:56
    "Koalicja, o której wspominam, powstała przy okrągłym stole".

    Pozostanę przy nazywaniu tego co powstało "bandycką zmową".
  • @Hades 21:56:11
    ""Dlaczego „totalna opozycja” nie może obalić rządów PIS-u?"
    Raczej powinno być:
    "Dlaczego „totalna opozycja” nie może obalić rządu"".

    Myślę że lepiej by nie było. Rząd by nie pozwolił na istnienie "totalnej opozycji", rząd PiS-u pozwala.

    Poza tym pisząc to uważałem że ten "totalny eksperyment" to jednorazowa akcja. Już zdążyłem zauważyć że jak sobie z tym nie poradzimy to ta zaraza może się rozpowszechnić wszędzie gdzie jest dwie duże partie - np. na USA.


    "(o moralności, uczciwości, patriotyzmie, itd. itp. nawet pod ich kątem nie wspominajmy)"

    Dlatego uprawiają faszystowską bandyteskę antypolityczną a nie działalność polityczną.
  • @Hades 21:58:39
    :-)
  • Obecna sytuacja to początek zwycięstwa Narodu Polskiego.
    Solidaruchy które zrobiły z Polski kolonię zachodu , które zniszczyły cały powojenny dorobek Narodu Polskiego pożarły się w końcu między sobą o koryto.
    Pożarły się nie n a żarty.
    A skłócony wróg Narodu Polskiego to wróg słabszy, możliwy do rozegrania.
    Solidaruchy to nie jest oczywiście samodzielna polityczna siła to obca agentura podlegająca sterowani z zewnątrz.
    Podział solidaruchów to wynik skłócenia się ich mocodawców zagranicznych.
    PO to agentura Niemiecka czyli UE a PIA Amerykańska.
    Jak wiemy tzw zachód żre się między sobą na linii "atlantyckiej".

    Co w tej sytuacji może zrobić Naród Polski ?
    Klasyczne rozwiązanie to wykończyć (politycznie) po kolei każdą ze skłóconych wrogich Polsce formacji.
    Na pierwszy ogień powinna pójść PO bo to już jawni zdrajcy na rzecz Brukseli do tego ultra liberałowie czyli skrajnie aspołeczna formacja.
    PO politycznej (wyborczej) likwidacji PO i przystawek (PSL) powstanie próżnia którą trzeba zagospodarować POLSKĄ SUWERENNĄ zjednoczoną siłę polityczną.
    I dopiero ta siła powinna wyeliminować PIS jak Amerykańsko-Watykańską agenturę.
    Dopiero po wyeliminowaniu PIS z polityki ta Polska siła może się podzielić wg koncepcji rozwojowych SUWERENNEJ Polski.
  • @miarka 22:23:40
    Ja się z Panem zgadzam, ale największym problemem jest to, że ludzie o tym nie wiedzą, trwając w iluzji, że są to antagonistyczne w stosunku do siebie grupy. Gdyby wyborcy byli świadomi stanu rzeczy, to mogłoby być inaczej.
  • @Hades 21:58:39
    To są eufemizmy, tu mamy do czynienia z czymś gorszym, gdyż celem ich jest likwidacja państwa polskiego i sprowadzenie narodu polskiego do pozycji rabów.
  • @Oscar 07:02:11
    Po pierwsze to sytuacja jeszcze o niczym nie przesądza a dopiero świadomość prawdy o sytuacji i wola jej zmiany ku jej krystalizowaniu się, ku jej stawaniu się rzeczywistością ("Poznajcie prawdę a prawda was wyzwoli").
    Trudno to jeszcze nazwać "początkiem zwycięstwa Narodu Polskiego, bo jeszcze nie wiadomo czy ta wola będzie dość powszechna i silna aby "zapał mógł czynić cudy", a entuzjazm prowadzić ku ideałom i zwycięstwu.

    Nie wiem też czemu mimo zwracania Ci uwagi wciąż szargasz imię "Solidarności", która była związkiem ideowym, patriotycznym, rozciągając na nią działania grupy podstawionych elementów i zdrajców którzy dokonali przejęcia przywództwa związku. Przecież to byli antysolidarnościowcy, element obcy, aspołeczny. Wcale się z solidarnością ani polskością nie identyfikowali, a nawet byli polakożercami i wciąż są.
    Robisz tu szkodliwą robotę, bo raczej solidarność narodowa powinna nas dziś łączyć.

    Po trzecie twierdzisz że "Totalna opozycja" i totalitarny rząd "pożarły się nie na żarty".
    Niby na jakiej podstawie?
    Przecież wszędzie gdzie mogą zaszkodzić Polsce i Polakom głosują zgodnie, więc i ich mocodawcy już pilnują żeby się nie pożarły głębiej jak pod publikę, pod oszustwo.
    Nawet można powiedzieć że "PO to agentura Niemiecka czyli UE a PIA Amerykańska" tylko trzeba jeszcze dodawać że nadto obie te grupy są agenturą żydowską i dopiero to oddaje ich prawdziwy charakter, tylko na tym tle może postępować wojna żydowsko-polska.

    Po czwarte pomysł żeby wspierać którąś ze stron aby pokonała drugą, a więc przyłączyć się do jej wojennych zamiarów jest idiotyczny. Owszem, pewnie taki układ by był zwycięskim, tylko że "sojusznik" już by się od nas nie odkleił.
    Ta oszukańcza sugestia że się żrą tylko służy skłócaniu i osłabianiu nas.
    Dla nas lepiej niech się żarli między sobą, a nie naszym kosztem.

    Po piąte piszesz o watykańskiej agenturze. Owszem, Kościół ma problemy z atakiem wewnętrznym masonerii i modernistów, ale mam wątpliwości czy Ty akurat chcesz walczyć o Kościół aby wspomagał naszą walkę o suwerenność Narodu, a za nim i niepodległość Państwa. Raczej zostaw to samym wierzącym.
  • @Jan Twardowski 07:56:45
    "największym problemem jest to, że ludzie o tym nie wiedzą, trwając w iluzji, że są to antagonistyczne w stosunku do siebie grupy. Gdyby wyborcy byli świadomi stanu rzeczy, to mogłoby być inaczej".

    Oczywiście. Od świadomości stanu rzeczy się zaczyna. Szerzej piszę powyżej do Oscara.
  • @Jan Twardowski 08:01:33
    ""("Koalicja, o której wspominam, powstała przy okrągłym stole, a tej żadne słowniki nie definiują... jeszcze."
    Jak to nie definiują?: kurestwo, oszustwo, zdrada, kumoterstwo, grabież, ..............)."
    To tylko eufemizmy..."

    :-)

    "tu mamy do czynienia z czymś gorszym, gdyż celem ich jest likwidacja państwa polskiego i sprowadzenie narodu polskiego do pozycji rabów."

    Niestety to w przypadku celów chcących nas najechać szowinistów też tylko eufemizmy :-(

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031