Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
246 postów 4311 komentarzy

Najpierw sprawiedliwość

miarka - ...nie przestajmy czcić świętości swoje I przechowywać ideałów czystość; Do nas należy dać im moc i zbroję, By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość. http://www.youtube.com/watch?v=1Tw0_BtJ3as

Emocje co rozpalają rozum i zmysły ciała, a powinny serca

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Za tydzień wybory do parlamentu EU do której na nasze nieszczęście należymy, na jesieni wybory władz państwowych III RP. Gorączka wyborcza zbiera swoje żniwo zdradzieckiej choroby. - Niestety nie jest to choroba ozdrowieńcza z choroby śmiertelnej.

 Gorączka jest dobra gdy idzie o mobilizację do walki z chorobą. – Dobra jest gdy mamy konieczność mobilizacji wojennej. - Dobra gdy trzeba wypromować sprawy do załatwienia, ale nigdy gdy trzeba dokonywać wyborów.

Patrząc z drugiej strony, to nie pomoże i lód na głowy, nie pomoże na genitalia gdy jednocześnie serca nie zapłoną miłością do Polski, gdy wobec zapału związanego z jej obroną konieczną ranga wszystkiego wokół nie ulegnie umniejszeniu.

 

Katolicy śpiewają: „Wiarą ukorzyć trzeba zmysły i rozum swój”, ale to nie wszystko i nie na każdą sytuację to wystarczy. – Bo mamy trzy takie najwyższe cnoty, a z nich największą jest miłość.

Można budować na wierze, można na nadziei, ale w polityce tylko na prawdzie, odpowiedzialności, godności i miłości. Tu też najważniejsza jest miłość. To ona uzdalnia do ofiar. To jej płomienie dają energię naszym działaniom, pracy i walce, zwłaszcza obronie koniecznej.

To płomienie składanych w jej imię ofiar i poświęceń, wyrzeczeń rzeczy mniej ważnych, oraz oddawanych priorytetów temu co powinno być realizowane wcześniej jak potrzeby nasze. - Realizowane wcześniej ze względu na dobro wspólne, czyli zasoby niezbywalne, których każda społeczność potrzebuje żeby przy nim już spokojnie można było planowo myśleć i mieć duchowe oraz materialne podstawy do własnej organizacji zaspokajania swoich potrzeb konsumpcyjnych, a w tym do organizacji sfery polityki.

 

Bo polityka nie bierze się z widzimisię różnego rodzaju uzurpatorów do władzy.

Polityka nie bierze się z gry interesów i potrzeb doraźnych.

Polityka bierze się najpierw z ludzkich serc, bierze się z potrzeb człowieczeństwa i życia, a więc i służebności moralnej człowieczeństwu, w tym zwłaszcza na rzecz sfery konieczności tak co do dóbr konsumpcyjno-energetycznych, jak bezpieczeństwa i wolności by robić to co dobre i godne jako ludzkie oraz dalekowzrocznie wychowawcze wobec młodzieży.

 Polityka bierze się z konieczności, aby ochronić nasze człowieczeństwo jako takie, a więc i nasze ludzkie powołania i nasze perspektywy życia w pokoju ze wszystkimi ludźmi i ich grupami o tożsamości odmiennej od tożsamości naszych grup. – Ze wszystkimi ludźmi, którzy tylko tego pragną.

 

Same emocje są dobre i nawet konieczne jako towarzyszące naszym uczuciom i najświętszym postanowieniom w randze uczuć, zwłaszcza gdy rozpalają rozum, zmysły ciała, gdy wzmagają odwagę i entuzjazm w działaniu. To radość i smak życia.

Jednak łatwo wyrywają się one spod kontroli naszego rozumu i naszych uczuć.

- Zwłaszcza te dla nas najważniejsze, co rozpalają rozum i zmysły ciała.

A to to już zdradziecko wykorzystują najgorsze kanalie które grasują w sferze polityki i to póki co bezkarnie.

- Wykorzystują właśnie tymi emocjami z tych sfer jako emocjami które przekroczyły swój stan krytyczny, emocjami budowanymi na dowonych obrazach, nawet nieprawdziwych. - Jednak obrazach zawsze trendencyjnie dobieranych tak, aby w końcu wskazać na „tego złego”, czyli faktycznie dokonać manipulacji przeniesienia emocji z obiektu na obiekt, bo on naprawdę to może być właśnie „tym dobrym”.

 - I właśnie przez te emocje które nam wyrwały się spod samokontroli dziś nas atakuje sfera polityki jako jej całość, bo podsuwając tu różnym grupom różne motywacje łatwo jest manipulatorsko, a w złej woli budować przeciwstawne stronnictwa, a więc dzielić by z ukrycia rządzić. Rządzić już pod niecne cele jakich ciemnych, cynicznych, wrogich nam sił.

 

I te kanalie działające w spisku z antynarodowymi władzami państwowymi właśnie tak robią - raz podsuwają temat zastępczy a raz dolewają oliwy do ognia.

- Grasują zwłaszcza te kanalie, które uwiły swoje gniazdka w korupcyjnie zawłaszczanej przestrzeni medialnej narodu którego państwo jest.

- Przestrzeni jako dobra koniecznego Narodu.

- Przestrzeni która jest dobrem wspólnym tego Narodu, i to dobrem niezbywalnym podobnie jak przestrzeń mózgu osoby ludzkiej.

- Przestrzeni która jest własnością w najściślejszym sensie, sensie części naszej natury, a więc tu żadne handle ani kompromisy w rachubę nie wchodzą bo już nie bylibyśmy sobą i duchowo, i organizacyjnie i fizycznie.

Kanaliom łatwo jest rozbudzać nasze emocje do stanu kiedy już czegoś chcemy lub nie chcemy „za wszelką cenę”, po czym wmawiać nam dowolny idiotyzm, który byłby lepszy.

Kiedy zaczynała się agitacja do UE padł głos, że lepiej trzymać z bogatym (a po to żebyśmy nie budowali jakiegoś związku państw pokomunistycznych). Ta sama agitacja towarzyszyła Majdanowi: „Niech władzę na Ukrainie bierze ktokolwiek byle nie Polacy”). Ostatnio znów dokładnie tą samą agitację słyszymy: „Już lepsza Judeopolonia jak Polska katolicka”.

To jest stan najgłębszej choroby, choroby śmiertelnej, choroby z które trudno się wydobyć jak raz się w nią wdepnie, bo to choroba paraliżująca naszą duchowość. Ta choroba rodzi gorączkę która może być śmiertelną.

Tą gorączkę leczy tylko płomień serc.

W naszym przypadku to płomień zjednoczonych serc polskich patriotów.

 

KOMENTARZE

  • Bardzo ładne...
    ...poetycke wręcz. Ja pewnie bym kilka mocniejszych "akcentów" przydzwonił; ale i tak 5*

    pozdrowił
  • nie do końca zrozumiałem przesłanie
    Z jednej strony Autor idealizuje politykę jako jakieś moralne powołanie do służby ludziom, a z drugiej strony słusznie zauważa kanalie przy korycie. Prawdziwie , polityka jest domeną Szatana, który w ogrodzie Eden zakwestionował pozycję Boga jako jedynego władcy.
    Pozdrawiam
  • @roux 17:07:11
    Z gruntu się mylisz. Polityka to służba nie władza. Np. minister znaczy sługa.
    Mamy Jezusową naukę i z umywaniem nóg i dosłowną Jezusową o tym że jak ktoś chce zaszczytnych miejsc to najpierw ma być sługą wszystkich. Mamy i Jezusową naukę o nadstawianiu drugiego policzka, czyli o umniejszaniu się w imię służby wartościom wyższego rzędu. Mamy i wielokrotne podkreślanie w Biblii że idzie o panowanie a nie o władanie. Miłość też jest służbą, jest z pozycji oddolnej itd.
  • żydzi w absurdach przerośli bareję
    -mojsze co to jest ta restytucja? on ciągle o to pyta mówi, że to jest mała dziewczynka
    - to debil. restytucja to jest bardzo stara tradycja jeszcze z naszych początków jak byliśmy w Egipcie i to jest jakby na przykład stryjeczny dziadełe szwagra mojego drugiego męża rozumiesz miał przed wojną furę to oni dziś muszą mi oddać samolot rozumiesz?
    - rozumiem a furę?
    - no furę też
  • Tzw. polityki wewnętrznej
    w państwie nie skażonym przez dzieci diabła - nie powinno być wcale. W dobrze rządzonym państwie pozostaje tylko polityka międzynarodowa.
    Wniosek?
    Tzw. demonkratura jest fundowana narodom po to aby - łatwiej było dzieciom diabła na owych narodach - pasożytować.
    Tak, tak - nie, nie a reszta od Złego pochodzi.
  • @nieżyt 21:34:50
    Dobre tłumaczenie ich mentalności. Dla nich liczą się bardziej emocje jak prawda i człowieczeństwo, a to co mogą od kogoś uzyskać od ich wkładu, uczciwości i sprawiedliwości.
    Emocje związane z interesem "za wszelką cenę" stawiane przed ludzkim sercem też.

    Wychodzi na to że ta notka jest właśnie ze względu na tą ich cechę taka potrzebna, bo już i sporo Polaków daje się wmanewrowywać w ten ich sposób myślenia.
  • @radzioron 16:47:05
    "Bardzo ładne...
    ...poetycke wręcz. "

    Wielkie dzięki za tą uwagę. Skojarzyła mi się z Krzysztofem Klenczonem. - Tym co śpiewał "10 w skali Beauforta", czy "Port to jest poezja".

    https://youtu.be/2zEx2IXbbak

    Kochał port, dla niego to była poezja.

    Jednak i dla notki to cenne skojarzenie. Życie jest nie tylko prozą, jest i poezją, i to to co jest poezją to właśnie głos serca.
    - Najcenniejsze jest to co robimy dla serca i od serca, czyli to co kochamy, dla czego dajemy innym z siebie to co mamy najlepsze, czym się dzielimy bez oczekiwania na zysk, a nawet na zwrot.
  • @roux 17:07:11
    Nie potwierdzasz czy Cię odpowiedź satysfakcjonuje, ale temat który podniosłeś jest sam w sobie wielkim tematem, którego tak łatwo nie rozwikłamy.
    Zasiałeś jednak jakieś ziarno wątpliwości, więc jeszcze coś dodam.

    Mianowicie podkreślę to, co już sygnalizowałem.
    Że władza jest odgórna, a panowanie oddolne, i to sami ludzie wynoszą pewnych ludzi do rangi pana.
    Wynoszą swoim wyborem woli wolnej i dobrej, a w zaufaniu, że prędzej sam się da skrzywdzić jak jego decyzje w ich sprawie spowodują ich krzywdę.
    Taka pozycja pana to pozycja głowy domu, zazwyczaj ojca w rodzinie która ten dom tworzy.

    Inaczej jest z władzą państwową. Tu nikogo nie wynosimy do rangi władzy odgórnej nad nami, a tym bardziej nie traktujemy władzy państwowej jako panów nad sobą.
    Jest zupełnie odwrotnie. To my jako Naród pozostajemy władzą zwierzchnią nad władzą państwową. Jej panem, suwerenem.

    Wynosimy ich na wysoką pozycję ale jako upoważnionych do pewnych działań, zawsze jednak w naszym imieniu i wewnątrz przestrzeni upoważnień i prawodawstwa które jako władza zwierzchnia na nich nakładamy.
    Oni niczym nie władają. Dobra którymi dysponują są tylko dobrami im przez nas, czyli przez Naród powierzonymi na czas kadencji.

    Władza państwowa jest władzą przez nich tylko posiadaną, gdy władza w państwie jako własność pozostaje zawsze przy Narodzie którego to państwo jest - u nas w Narodzie Polskim.
  • @demonkracja 21:57:27
    Co do samego początku to się nie zgadzam. Piszesz:
    "Tzw. polityki wewnętrznej w państwie nie skażonym przez dzieci diabła - nie powinno być wcale. W dobrze rządzonym państwie pozostaje tylko polityka międzynarodowa".

    Polityka wewnętrzna to również pilnowanie służebności Narodowi takich dziedzin jak ekonomia, gospodarka, handel czy bezpieczeństwo wewnętrzne oraz funkcjonowanie monopoli państwowych które powinny być główny źródłem dochodów państwa na swoje potrzeby. To jak najbardziej polityka.

    Jeżeli się zgodzisz, to trzeba by tu zastrzec, że to nie "dzieci diabła" miały by prowadzić tą politykę a sama władza zwierzchnia w państwie, czyli sam Naród w postaci wyznaczanych przez siebie i spośród siebie gremiów wyznaczanych w tym celu fachowców. Dokładnie zresztą tak, jak politykę międzynarodową.
    Sama zresztą nazwa tu mówi że to mają być relacje między narodami, a nie między państwami.
    Władze państwowe idzie zdemoralizować korupcją, narodów już nie.
  • @miarka 22:27:09
    No to ze zpecjalną dedykacją, wpasuje się chyba w klimat.
    (to takie moje stare klimaty)

    https://www.youtube.com/watch?v=Sa5Gd3c7EIQ

    https://www.youtube.com/watch?v=a_PMgtDjwv0

    https://www.youtube.com/watch?v=hP_cfMGItM8

    https://www.youtube.com/watch?v=CMni-cALbZM

    miłego
  • Europa dojrzewa do zrzucenia jarzma mafii żydowskiej.
    We Francji już się wręcz gotuje.
    Niemcy też są gotowi.
    W Polskim Internecie też czuje się powiew wolności.
    https://pl.sputniknews.com/swiat/2019031110035167-sputnik-francja-antysemityzm/

    Po wyborach Europa będzie inna.
  • @radzioron 01:12:03
    Klimat tamtych lat tak, ładne, kobiece, coś jak Breakout, ale raczej typowe dla czasów pokoju.
    Mi chodzi raczej o refleksje typu:

    https://youtu.be/C9FBOi-mlFw

    https://youtu.be/ytoZDoGIJJ8

    https://youtu.be/Bs99SrOshOg

    https://youtu.be/QgsnSFFgPS8

    https://youtu.be/bx22UH7TgOE
  • @Oscar 06:25:40
    "Europa dojrzewa do zrzucenia jarzma mafii żydowskiej.(...)
    Po wyborach Europa będzie inna".

    Słuszna uwaga. Już tylko parę dni żeby i Polska dojrzała.
  • @miarka 23:10:51
    "Co do samego początku to się nie zgadzam.
    ------------------
    Chodzi o skłócanie i dzielenie społeczeństwa - a ważne decyzje i tak są podejmowane w ciszy gabinetów. Efektem tego są tzw. partie polityczne gdzie w każdej z nich i tak na szpicy są dzieci diabła.
    Wniosek?
    Bez totalnego zakłamania, hipokryzji i wszystkiego co Piekłu miłe - nie byłoby tzw. demonkratury. To ta tzw. demonkratura jest fundamentem tego cyrku zwanego polityką - a w gruncie rzeczy owa polityka to ogłupianie i usypianie całych narodów w celu ich okradzenia i zoperowania. W celu uczynienia z ludzi - szatańskich odchodów.
  • @miarka 07:34:44
    Podziwiam ten optymizm, ale jestem chyba bardziej sceptyczny. Wiem, że nie ma wiele czasu, aby ocalić Europę, a tym samym Polskę, ale chyba jeszcze nie tym razem nastapi oczekiwany przełom i nie wynika to z braku chętnych do naprawy Europy, czy Polski, ale z tego, że za unicestwieniem naszej, europejskiej cywilizacji stoją potężne siły.
    Wczoraj zupełnie przypadkowo obejrzalem relację z koncertu Eurowizji i przyznam, że jeszcze dzisiaj rzucają mną torsję. Totalny syf, to najłagodniejsze określenie tego spędu neomarksistowskiej trzody, a miejsce, gdzię to wszystko odbyło, stawia swoja pieczęć pod całością.
    Pominę sam koncert i powiem tylko o relacji z polskiego studio podczas oceniania uczestników tego spędu.
    Nasz komentator pochwalił się że pochodzi z Silesii, a zrobił to na tle niemieckiej flagi.
    Jak to ocenić?
    Jeżeli ludzie nie zorientują się , co w istocie się dzieje, to jutro nas po prostu nie będzie.
    Bardzo ważną kwestią w wyboorach do kołchozu będą ich wyniki we Francji. Jeżeli po tym, co dzieje się we Francji nie zwyciężą zwolennicy Zjednoczenia Narodowego, to niestety, ale pozostaje nam wówczas tylko różaniec.
    U nas nie spodziewam się jakiegoś spektakularnego wyniku Konfederacji, gdyż bylo zbyt mało czasu, aby społeczeństwo zauważyło tę formację. Media masakrują mózgi Polaków genderem, pedofilią, europejską wolnością, ale nikt nie wspomina, że rodzą się siły, które potrafią być skuteczną alternatywą dla żydowskiego kartelu zwanego POPiSem, a niezależne media internetowe, to wciąż za mało, choc tak bardzo dużo.

    Pozdrawiam miło!
  • @demonkracja 07:50:03
    "To ta tzw. demonkratura jest fundamentem tego cyrku zwanego polityką - a w gruncie rzeczy owa polityka to ogłupianie i usypianie całych narodów w celu ich okradzenia i zoperowania. W celu uczynienia z ludzi - szatańskich odchodów".

    Dlatego czas najwyższy uznać że nie wolno z nimi wchodzić w dialog na żadnym poziomie.
    Przyczyna jest w tym że to szowiniści którzy już zdecydowali iść po nasze wszystko, szowiniści, jak powiedziała to jedna żydówka dzwoniąca do Radia Maryja, twierdzą że nas Polaków ma nie być.
    Wychodzi na to że oni jako szowiniści chcą zająć nasze miejsca we wszystkim.

    Wielką zdradą tych co mają czuwać nad tym aby polityka naszego państwa służyła naszemu Narodowi jest jakieś szczególnie diabelskie przyzwolenie na zmianę definicji słów.
    Już w XIX wieku Adam Asnyk pisał "Niech prawo zawsze prawo znaczy, a sprawiedliwość sprawiedliwość. Dziś nie tylko to wariactwo trwa. Demokrację wypełniają wewnętrzną treścią demonkratury, faszyzmu i oligarchii.
    Politykę wypełniają wewnętrzną treścią antypolityki i trawieniem narodów od wewnątrz - jak piszesz: "W celu uczynienia z ludzi - szatańskich odchodów", a przy tym i likwidacji narodów.

    Tylko w separacji od nich słowa odzyskają swoją ludzką treść i zaczniemy się rozumieć i budować fronty zgody i współpracy ku dobrym celom oraz dziełom konstruktywnym, organizować się i żyć jako ludzie.

    Ci co tego nie rozumieją sami przyczyniają się do tego wewnętrznego rozkładu nas, do swojego i naszego stawania się tymi diabelskimi odchodami.
  • @Jan Twardowski 08:24:05
    "Wiem, że nie ma wiele czasu, aby ocalić Europę, a tym samym Polskę, ale chyba jeszcze nie tym razem nastapi oczekiwany przełom i nie wynika to z braku chętnych do naprawy Europy, czy Polski, ale z tego, że za unicestwieniem naszej, europejskiej cywilizacji stoją potężne siły".

    Owszem, mają potężne zdolności szkodzenia. To jednak znaczy dwie rzeczy: że to są siły destrukcji, oraz że mają potężne koszty.

    _ Jedno stoi w sprzeczności z drugim i w rezultacie ich konstrukcje muszą się rozpadać. Muszą bo nikt nie będzie miał motywacji żeby ich popierać czy świadomie i dobrowolnie do nich dołączać.
    Zarazem z tych którzy dołączą jako zdemoralizowani i tak żadnego pożytku mieli nie będą.

    Wracamy więc do punktu wyjścia: organizujmy się i róbmy swoje, przygotowujmy się na czasy po ich nieuchronnym upadku.


    "U nas nie spodziewam się jakiegoś spektakularnego wyniku Konfederacji, gdyż bylo zbyt mało czasu, aby społeczeństwo zauważyło tę formację".

    Ja też rozumiem że trudno by im było zdobyć 52 miejsca w PE, dobre i 10, ale do jesieni można wyrosnąć na znacznie więcej jak 50%.
  • @miarka 17:04:06
    ...50%
    Spróbuję zarazić się tym optymizmem.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930