Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Dyżury administratorów Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
254 posty 4501 komentarzy

Najpierw sprawiedliwość

miarka - ...nie przestajmy czcić świętości swoje I przechowywać ideałów czystość; Do nas należy dać im moc i zbroję, By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość. http://www.youtube.com/watch?v=1Tw0_BtJ3as

Walka dualizmu z katolicyzmem jest na zamówienie polityczne

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Trwa atak demoralizatorów na wartości ludzkie, narodowe, rodzinne i katolickie Polaków. Zmierza nie tylko do zniszczenia naszego kręgosłupa duchowego i źródeł oraz celów życia wspólnotowego, ale i chce szczepić w nas głupotę.

 

W odpowiedzi na moją ostatnią notkę czołowy na Neon24 bloger-troller zaprezentował nam ofertę satanizmu gnostycznego łączonego z filozofiami antyentropii i dualizmu.

Dualizm ten wkracza z propozycją całkiem innego jak katolickie rozumienia natury.

Dualizm ten zakłada istnienie dwóch równorzędnych sił "Dobra" i "Zła", "Światła" i "Ciemności", "Dobrego Boga" i "Złego Boga", równorzędnych i współodwiecznych. - „Złego Boga”, „Demiurga” (termin z odmiany gnostycyzmu jaką jest manicheizm), „twórcę materialnych rzeczy”... również Adama i Ewy.

W naszym po katolicku rozumianym świecie stabilną jest natura jako zdrowa i zarazem ta, którą stworzył Bóg, natura służebna życiu ludzkiemu, natura która trwa i ma trwać, a prawo sprawiedliwe i sprawiedliwość mają realizować stabilizację natury wsparciem oddolnym za sprawą sprawiedliwego systemu politycznego.

 

Dualizm przesuwa rozumienie natury jako elementu stabilizującego nasz byt na „moralność która trwa”, a więc z założenia trwają i człowieczeństwo i świętości ludzkie dowolnie zdefiniowane, a nawet wyłączone z definiowania (wiedza zakazana, gnoza dostępna wybranym).

W ten sposób w sataniźmie gnostyckim moralność sprowadza się do etyki mającej ulokowanie w dowolnej religii (uznającej dualizmy), a z którymi władze państwowe już sobie radzą z łatwością (np budując diabelskie tandemy typu PO-PiS, czy władza-opozycja), z łatwością stanowiąc dowolną, a wygodną sobie tyranię niezależną od historii (gnoza odrzuca historię na rzecz „wiedzy” pozyskiwanej jej swoistymi metodami).

W takim systemie zapewne preferowaną religią byłoby new-age, a na pewno byłaby to „religia bez Boga” (zwłaszcza takiego jak my go rozumiemy- dobrego, kochającego dobro i nas).

W ten sposób w systemie satanizmu gnostycznego opartego o antyentropię i dualizm sfera źródeł sprawiedliwości i prawa jaką jest prawość, staje się zmienną.

- Niestety tak rozumiana moralność zostaje pozbawiona służebnego wsparcia prawa, sprawiedliwości, a zwłaszcza prawości jako motywu dla tworzenia prawa sprawiedliwego. Prawo w tym systemie może być nawet „drukowane z powietrza” jak banksterski „pieniądz” (z natury fałszywy, choć „uprawniany” prawem drukowanym z powietrza przez uzurpatorskie władze. Prawo zostaje w tym systemie podmienione na bezkarne, faktycznie realizowane bezprawie.

 

Niestety tak rozumiana moralność pozbawiona zostaje typowej dla niej opiekuńczej roli nad naturalnym środowiskiem życia człowieka. Świat w którym żyjemy jest zatruwany na najrozmaitsze i do tego przeważnie bezkarne sposoby.

Wszystko w tym systemie zmierza ku temu aby zwyciężyły „siły zła” i wspierane odgórnie przez władze bez względu na wszystko – i bez względu na ludzkie cele polityki (z istoty polityki), a także na moralne cele polityki (przeżycie i bezpieczeństwo podwładnych, narodu którego państwo jest, i człowieczeństwa i ludzkości w ogóle).

 

W ten sposób nie byłoby już „prawa sprawiedliwego”. - Byłoby tylko „prawo stanowione” bezpośrednim dyktatem władzy zwierzchniej. I to się w praktyce dzieje od lat.

Zadziwiające ale takie ulokowanie prawa i władzy oznacza faktyczny ustrój faszystowski typowy dla kultur azjatyckich typu turańskiej czy bizantyjskiej i sakralnych.

Znaczy to że taka władza państwowa (imperialna, globalna) musi czerpać z władczego wsparcia „siły wyższej” za jaką może być tylko szatan (oferent dobr nadmiernych (pozwalających jakiś czas swobodnie żyć) lub diabeł – pozwalający pożyć sobie w granicach umowy prawnej z nim).

Taka władza państwowa swoje „upoważnienie” do praktyk zbrodniczych na podwładnych dla wymuszania posłuchu czerpie od szatana, diabła i satanistów (satanistów jako samozwańczych wyznawców wiary w szatana, jako chwalców zła, jako usiłujących żyć według odwróconych elementów ludzkiego systemu wartości i związanych z tym ideologii podnoszonych do rangi religii).

Władza i zwierzchnia, i wykonawcza, i sądownicza w ten sposób zostają uznane za moralne „jakie by nie byly” - „z dobytkiem” i według tożsamości przez nią samą definiowanej, a więc i dowolnie uzurpatorska i terrorystyczna - nawet gdy bazuje na oszustwie i zbrodni, gwałcie i wymuszeniach.

Władza taka jako wolna od ram jakie ludziom nakładają historia, logika i systewartości zyskuje możność decydowania nawet co do tego co jest prawdą a co kłamstwem oraz dobrem i złem nawet każdego poranka (wtedy gnostycy się budzą i zaczynają rządzić „po swojemu”, a „szatan jest z nimi”).

 

KOMENTARZE

  • Ciepły trup bardziej śmierdzi.
    Drogi Miarka!

    Odstępczej od Boga religijnej korporacji z centralą w Watykanie już się nie da obronić. 1500 lat jej odstępstwa od Boga, od Bożego Słowa, wieki mordów, grabieży, bałwochwalstwa, symonii, spirytyzmu, chciwości, odcinania ludów od Bożego Słowa... To wszystko dyskredytuje prawa tej korporacji do nazywania się Kościołem. Gdyby Watykaniści byli Kościołem, to owoce zarówno funkcjonariuszy jak i członków tej korporacji miały by wymiar owoców wpływów Boga. A tak, to jest to co najwyżej forma kolorowych przedstawień, ceremonii, z namiastką elementów Bożego Słowa. Przy okazji trochę sukienkowi moralizują, pracują nad sprawianiem zewnętrznego wrażenia, stroją się w cudaczne kombinezony, śmieszne czapki, ale sami prowadzą się często niemoralnie.

    Podgrzewanie trupa nie ożywi trupa.
    A Polska niestety jest pogańskim krajem.
  • Panie "miarka" zanim przeleje Pan swe myśli na ekran publicznego forum, warto pogłębić nieco własne refleksje
    .
    Negatywnie ocenia Pan dualizm jako taki w tekście Berkeley72, zapominając całkowicie, że judaizm i wyrosłe z niego żydo-chrześcijaństwo dogmatycznie zasadzają się właśnie na dualizmie: niebo - piekło i na tymże dualizmie zbudowały cały swój porządek kulturowy, a dokładnie antykulturę - wspakulturę.

    Nie istnieją także żadne podstawy do stwierdzenia, że bóg jest dobry albo zły - chyba, że odwołamy się do boga opisanego przez judaizm (lub przez jego sektę - przez żydo-chrześcijaństwo). Ale także wtedy nawet Biblia nie rozwieje wątpliwości, z jakim bogiem mamy do czynienia, z bogiem dobrym, czy z bogiem złym (?).

    W kwestii polityki
    Zasadniczo istnieją dwa porządki społeczno-polityczne, gdy społeczność posiada wolność wyboru (wolność słowa) i gdy społeczność zostaje pozbawiona wolności wyboru (opresja słowa, cenzura) przez dyktaturę mniejszości, czy to w państwie świeckim, czy w wyznaniowym.
    W dziejach kultury Zachodu ostatnim porządkiem społecznym wolności wyboru (wolności słowa) był starosłowiański porządek wiecowy zniszczony przez ekspansję żydo-chrześcijaństwa - opresją religijną zniszczono kulturę Słowian. Od 1000 lat żyjemy zatem w porządku społecznym promującym podłość, a ta jest konsekwencją likwidacji wolności wyboru - likwidacji wolności słowa.
    Słowo jako stan wolności jest dzisiaj niezrozumiałą kwestią w kulturze Zachodu - w kulturze żydo-chrześcijańskiej (judeo-chrześcijańskiej).
    Krótko mówiąc, całe zło, które nas dzisiaj dotyka to rezultat podboju Europy przez żydo-chrześcijaństwo.
  • @von Finov 14:09:25
    Nie przekręcaj człowieku. Czemu Cię to co piszę tak irytuje?
    Przecież ja piszę iż „Trwa atak demoralizatorów na wartości ludzkie, narodowe, rodzinne i katolickie Polaków.
    - Zmierza nie tylko do zniszczenia naszego kręgosłupa duchowego i źródeł oraz celów życia wspólnotowego, ale i chce szczepić w nas głupotę”.
    Piszę iż trzeba bronić i naszych wartości ludzkich, narodowych, rodzinnych i katolickie oraz naszego „kręgosłupa moralnego” który stanowi ich spójny system.
    Piszę w nawiązaniu do notki poprzedniej gdzie się odnoszę do Kościoła jako wspólnoty duchowej ludzi wierzących, który mimo agresji zewnętrznej wewnętrznej wciąż trwa i wcale nie myśli przejmować się wrogimi przejęciami jego elit.

    Po co więc mi dokuczasz twierdzeniami o odstępstwach od wiary zainfekowanych elit? Właśnie tamta notka była przede wszystkim w intencji obrony Kościoła przed w znacznej części jego błądzącymi elitami, czy wręcz wrogą agenturą wstawioną do Kościoła dla jego niszczenia od wewnątrz.

    Elity to jednak tylko praktycznie nieznaczący procent członków Kościoła. Czemu więc chcesz cały Kościół z tego powodu likwidować.

    Widzę że jesteś polskojęzycznym, ale raczej nie Polakiem. Nie widzę żeby Cię ruszały związane z tym zagrożenia dla Państwa i Narodu Polskiego, polskich rodzin i wielu milionów Polaków-katolików gorliwie wierzących.


    Kończysz: „A Polska niestety jest pogańskim krajem”.
    To jest Twoje, jakiegoś odszczepieńca podłe życzenie. Tak nie jest. Może i jest u nas więcej jak w waszych 350 religiach protestanckich tzw. pobożności ludowej, ale na trudne czasy to właśnie ona jest silniejszą ostoją wiary jak wasze mędrkowania o interpretacjach zapisów biblijnych.

    Zauważ iż ta notka jest o ataku ze strony różnej maści heretyków na to co najważniejsze w wierze katolickiej. Myślisz że przeciętny katolik da się zbałamucić jakimś gnostycyzmem o wiedzy wyrozumowanej dającej zbawienie, albo o dwóch Bogach – dobrym i złym, czy religii bez Boga, zwłaszcza Boga osobowego, czy na zbawienie połówkowe, poprzestające na zbawieniu ode zła, a bez dobrych uczynków, bez czynów motywowanych miłością ku dobru w człowieku i Bogu zawsze dobremu, motywowanych powołaniami Bożymi?

    Oby ta chwila próby nie nastąpiła za naszego życia ale jestem przekonany że wśród katolików znaczna część zachowa roztropność i zdrowy rozsądek i „wytrwa do końca” by przejść do „zwyciężania zła dobrem”, a u was co najwyżej nieliczni.
  • @von Finov 14:09:25
    Jeszcze odnośnie tego Twojego: „A Polska niestety jest pogańskim krajem”.

    Tu jest o satanistycznej odmianie gnozy. Dotąd były głównie dwie: pogańska i żydowska. Jak powstały, były typowym sposobem rozumowania w Cesarstwie Rzymskim nie cywilizowanym, a i później nie bardzo chciały uznać swojej porażki.

    Podkreślam: gnoza wywodzi się z pogaństwa, a Polacy odeszli od pogaństwa i mimo fundamentalistycznych mrzonek niektórych Słowian za swoją religią i swoimi bogami to już nie ma żadnych szans na powrót do tamtej religii ani tamtych skompromitowanych praw, które zaskutkowały wyprzedażą własnych obywateli w niewolę na eksport.

    My się musimy bronić i przed nimi też, bo oni są tak samo groźni jak dzisiejsi eksporterzy polskich dzieci odbieranych rodzicom, jak dzisiejsi agenturalno-zdradzieccy likwidatorzy Państwa Polskiego i polskiegosystemy prawnego jako SPÓJNEGO BO OPARTEGO NA NASZYM SPÓJNYM SYSTEMIE WARTOŚCI.
  • @Rzeczpospolita 14:58:31
    Pan jednak niewiele rozumie. Dualizm w religi oznacza dwie siły równorzędne. A tego w chrześcijaństwie nie ma. W judaizmie zresztą, również brak takiej równowagi.
  • Polska Piastowska i Jagiellońska
    Myślę, że szczególnie doniosłe znaczenie w rodowodzie politycznych narodów Europy Środka, miało zestawienia doświadczeń modernizacyjnych Państwa Piastów, ostatnio sympatycznie pokazanych w telewizyjnym serialu "Korona Królów", z doświadczeniami obywatelstwa Państwa Jagiellonów.

    Ta duchowa jednia wolności i religijności, wprowadzona do fundamentów obywatelstwa Rzeczypospolitej przez preambułę do Unii horodelskiej, pozwoliła przez kilka wieków wytrzymać konfrontację z barbarzyństwem Cywilizacji siczy.

    Dla pomyślnego złączenia dwóch płuc Europy, trzeba nam dziś szukać w tych Kresowych doświadczeniach Cywilizacji łacińskiej, dobrych praktyk samorządności domów i innych wspólnot narodowych.
    Najlepiej pracując po obu stronach współczesnych granic.
  • @Rzeczpospolita 14:58:31
    A u Pana jak zwykle... Czy nie tłumaczyłem niedawno iż chrześcijaństwo nie wyrosło z judaizmu?
    „chrześcijaństwo dogmatycznie zasadza się właśnie na dualizmie: niebo - piekło i na tymże dualizmie zbudowało cały swój porządek kulturowy, a dokładnie antykulturę – wspakulturę”.

    Przecież to brednie. „dualizm zakłada istnienie dwóch równorzędnych sił "Dobra" i "Zła", "Światła" i "Ciemności", "Dobrego Boga" i "Złego Boga", równorzędnych i współodwiecznych”.
    - Piszę o tym na początku notki a Pan dalej czytać nie umie czy nie lubi...:-(

    To jest dualizm. To są różne możliwości wyboru postępowania i ponoszenia konsekwencji przyczynowo-skutkowych przeciwnościach a nie jakiś determinizm dualnej rzeczywistości.

    Nasza walka jest o nasze decyzje, duchowa: „Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich. Dlatego weźcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście w dzień zły zdołali się przeciwstawić i ostać, zwalczywszy wszystko”

    Mamy się obronić.
    Niema mowy o żadnej równorzędności „sił dobra i zła”.
    Gdzie Pan ma w wierze katolickiej jakieś wspominania „Dobrego Boga" i "Złego Boga ? Szatan w postaci węża w raju? Bóg ostrzegający przed zjedzeniem pewnego owocu”?

    „Nie istnieją także żadne podstawy do stwierdzenia, że bóg jest dobry albo zły”.

    Pan powtarza głupotę za Berkeleyem. Oczywiście że jest podstawa do stwierdzenia że Bóg jest dobry: miłość.
    Miłość to wola działania w określonym celu dobrym dla osoby kochanej.
    Kiedy miłość płynie od osoby dobrej wyraża czynieniem dobrych rzeczy, pożytecznych dla osoby kochanej.
    Kiedy ktoś jest dobry, to i jego dzieła powstają jako dobre. „Dobry ojciec daje dobre dary swoim dzieciom”.
    Osoby dobre poznaje się po owocach ich działania. Czyż świat nie jest wypełniony Bożymi dobrami?


    Co do ostatniego akapitu „W kwestii polityki”:
    „W dziejach kultury Zachodu ostatnim porządkiem społecznym wolności wyboru (wolności słowa) był starosłowiański porządek wiecowy zniszczony przez ekspansję żydo-chrześcijaństwa - opresją religijną zniszczono kulturę Słowian”.

    Owszem, wiece to piękna karta, tylko co z tego jak przyszedł handlarz żydowski i pobrał w niewolę dzieci za świecidełka dla kacyków plemiennych, a do sądu nie dało się iść bo nie było słowiańskiego prawa jako sprawiedliwego.
    Pan nie rozumie że Lechia się rozpadła, a słowiański system wartości okazał się w tym co dobre i moralne oraz ludzkie zgodny z katolickim, że przez chrzest Mieszka I stworzone zostały podstawy pod Naród Polski i Państwo Polskie.
    Pan nie rozumie że dzisiaj stoimy przed tymi samymi grożbami co 1100 lat temu nasi przodkowie.

    „całe zło, które nas dzisiaj dotyka”...

    Pan tu sieje gnostycką propagandę i gnostycki defetyzm (szklanka do połowy pusta zamiast „do połowy pełna”).
    Naprawę to zaznajemy Bożego dobra, a przed złem musimy się bronić.
  • @miarka 14:59:01
    Drogi Miarka!

    Dwa lata temu małolaty którym zwiastowałem ewangelię podpuścili mnie; a z księdzem to by pan porozmawiał? No i poszliśmy na plebanię. Akurat wychodzili sukienkowi po mszy wieczornej. 5 razy pytałem jednego z nich; czy jesteś chrześcijaninem. Ani razu nie odpowiedział na pytanie. Po kilku zdaniach na temat mojej wiary w Chrystusa uciekł na plebanię. A zaskoczona młodzież ryknęła śmiechem na reakcję skompromitowanego sukienkowego. Dzisiaj wszyscy oni plują na korporację watykańską, na sukienkowych. Mają ich w pogardzie. Także ci z nich, którzy byli ministrantami. Oczywiście prawie wszyscy piwkują, palą, ćpają, przeklinają, a księży w d.... mają.
    I ty próbujesz wciskać Polakom watykański katolicyzm. Z tego co wiem od młodego pederasty, to urzęduje on w moim mieście i okolicach z kilkoma sukienkowymi. W zeszłym roku jeden z parafian obił proboszcza za dobieranie się do jego żony. Całe miasto o tym huczało, ksiądz obity, a mąż na wolności.
    Drugi proboszcz, alkoholik bywalec odwykówki zmarł na raka.
    Propagowanie i praktykowanie bałwochwalstwa jest podstawową formą religijności Watykanu. 5% sukienkowych to alkoholicy, około 20% to pijacy nadużywający alkoholu.
    I Ty próbujesz mi wciskać watykanizm jako nośnik moralności, polskości?! Upamiętaj się. Watykanizm to nośnik zepsucia moralnego i bezbożności ukrywanych pod płaszczykami fałszywej pobożności, barwnej religijności. To religia dla bezmyślnych, dla nie znających Bożego Słowa, dla lekceważących Boże Słowo.

    Korporacja watykańska jest zhierarchizowaną dyktaturą niezdatną do samooczyszczenia, do odwrócenia się od herezji które są wpisane w zasady jej funkcjonowania. Watykan prowadzi swych wyznawców do piekła. Bałwochwalstwo, symonia, spirytyzm... prowadzą do piekła. Fałszywy chrzest niemowlaków pozwala powiększać ilość członków korporacji, ale są to nieświadomi Boga poganie. Korporacja watykańska do organizacja zgromadzająca pogan idących do piekła. Przecież nawet za dusze zmarłych sukienkowych odprawia się msze. Tak więc sami sukienkowi nie potrafią zapewnić sobie zbawienia. To zapewnią tobie? Przecież oni kasują nawet za odprawianie mszy za dusze zmarłych, których oprawili wszystkimi przepisanymi obrządkami sakramentalnymi, namaszczeniami. Tak więc sami potwierdzają, że ich oprawianie umierających nic nie daje i trzeba jeszcze bulić na dusze zmarłych i odprawiać religijne przedstawienia.
    Jest to religia dla głupich. No może nie wszyscy watykańscy są głupi. Niektórym brak wiedzy, brak refleksji. Ale jeżeli wiedzą o oszustwach sukienkowych i nadal tkwią w watykańskim katolicyzmie, to są głupi.

    Akurat tak się składa, że jestem Polakiem z patriotycznej rodziny. Mój przodek walczył pod Wiedniem jako porucznik artylerii. Jego brat był pułkownikiem. Mój pradziad za udział w powstaniu styczniowym stracił olbrzymie majątki w lubelskim. Mój ojciec walcząc jako kawalerzysta w 20 roku dostał dwa razy szablą po głowie. Idąc do polskiego wojska wziął dwa konie pod siodło, które zginęły pod nim w czasie walk na wschodzie. Moja mama w 39r. w Warszawie zrobiła maturę, ale jako katoliczka o Piśmie Świętym nie słyszała na religii. Choć na świadectwie maturalnym miała 5 z religii. I dopiero 7 lat po mnie, w wieku 75 lat przyjęła chrzest w jeziorze. A gdy zaczęła czytać Biblię i gdy próbowała rozmawiać z księżmi po kolędzie, to szybko się przekonała, że Biblii oni nie znają.
    Ja sam żyję z Bogiem w sposób świadomy od 30 lat. I mam z Nim bezpośrednią relację. Także w wymiarze nadprzyrodzonym. I takiego, bezpośredniego, osobistego życia z Bogiem należy szukać. Opartego na Bożym Słowie, dającego zbawienie, pewność zbawienia już za życia ziemskiego. I taki Kościół jako ludzie żyjący w różnych biblijnych zgromadzeniach jest w Polsce.
    A watykański katolicyzm to pogaństwo.
  • @miarka 14:59:01
    ==Myślisz że przeciętny katolik da się zbałamucić jakimś gnostycyzmem o wiedzy wyrozumowanej dającej zbawienie, albo o dwóch Bogach – dobrym i złym, czy religii bez Boga, zwłaszcza Boga osobowego, czy na zbawienie połówkowe, poprzestające na zbawieniu ode zła, a bez dobrych uczynków, bez czynów motywowanych miłością ku dobru w człowieku i Bogu zawsze dobremu, motywowanych powołaniami Bożymi?==

    No to ile lat poświęciłeś na zwiastowanie ewangelii za kratami? Ilu bezdomnych kryminalistów po ich wyjściu na wolność przyjąłeś pod swój dach? Ilu bezdomnych, pijaków, alkoholików, zawszawionych, w delirkach... przyjąłeś pod swój dach, aby wyprowadzić ich z pijaństwa do trzeźwości? Do ilu ludzi tygodniowo wychodzisz na ulice, aby im zwiastować ewangelię?

    Próbujesz reklamować uczynkowość jako pobożność. To nie uczynki sprawiają pobożność, ale uczynki powinny wypływać z pobożności. Ilu znasz watykańskich katolików, ilu znasz księży, biskupów w swych pałacach, aby zapraszali do swych domów bezdomnych, biednych katolików tylko dlatego, że są współwyznawcami z jednego kościoła?
  • @Andrzej Madej 16:02:08
    "Dla pomyślnego złączenia dwóch płuc Europy, trzeba nam dziś szukać w tych Kresowych doświadczeniach Cywilizacji łacińskiej, dobrych praktyk samorządności domów i innych wspólnot narodowych.
    Najlepiej pracując po obu stronach współczesnych granic"

    Tak, to wszystko pięknie ... ale nie czas na to. Najpierw musimy się obronić. Najpierw obronić nasz system wartości.
    Praktyki praktykami, ale dopóki nie będziemy mieli pełnej zgodności co do systemu wartości, nie będziemy się i umieli zjednoczyć dla organizacji.
  • @miarka 15:18:45
    ==My się musimy bronić i przed nimi też, bo oni są tak samo groźni jak dzisiejsi eksporterzy polskich dzieci odbieranych rodzicom, jak dzisiejsi agenturalno-zdradzieccy likwidatorzy Państwa Polskiego i polskiegosystemy prawnego jako SPÓJNEGO BO OPARTEGO NA NASZYM SPÓJNYM SYSTEMIE WARTOŚCI.==

    To robią Polacy - rzymscy katolicy Polakom rzymskim katolikom.
  • @von Finov 16:40:15
    Przede wszystkim to piszesz o życiu religijnym nakierowanym na zbawienie, podczas kiedy w naszej niedawnej dyskusji u rouxa wydawałoby się że dobitnie Ci wytłumaczyłem że to dopiero połowa ludzkiej drogi życiowej do przejścia.
    I ciekawa sprawa - również gnostycy stawiają sobie za cel życiowy zbawienie ode zła.
    Dziwna ta zbieżność w kontekście tej notki.


    "A watykański katolicyzm to pogaństwo".

    Nie będę bronił agentury ani ludzi zdemoralizowanych i zaślepionych, choćby szacownych. W poprzedniej notce apelowałem o nie krytykowanie dopóki się nie ma dobrej propozycji rozwiązania problemu... Chyba nie czytałeś.

    Ty wyraźnie zmierzasz do "wylania dziecka z kąpielą", czyli likwidacji Kościoła z powodu przeniewierstw jego elit.
    To tak, jakby po jakiejś aferze rządowej likwidować Państwo.
    Miej proporcjum mociumpanie.

    Pogaństwo w Watykanie (i Episkopatach też) trzeba wytępić, wraz elementami judaizmu, gnozy, dualizmu i manicheizmu, masonizmu i modernizmu-amerykanizmu i innych ideologii oraz opacznie podejmowanego ekumenizmu.
    Może być trudno, najlepiej żeby się sami podali do dymisji. Na pewno ktoś musi na nich naciskać.

    W każdym razie katolicyzm to pogaństwo z którego większość dawnych pogan się nawróciła i ich potomkowie idą drogą katolicką.
    Hierarchów Kościoła też nie należy pozbawiać możliwości nawrócenia, choć z funkcjami to się powinni pożegnać szybko.
  • @von Finov 16:49:10
    "...jak dzisiejsi agenturalno-zdradzieccy likwidatorzy Państwa Polskiego i polskiegosystemy prawnego jako SPÓJNEGO BO OPARTEGO NA NASZYM SPÓJNYM SYSTEMIE WARTOŚCI"
    To robią Polacy - rzymscy katolicy Polakom rzymskim katolikom."

    Jeżeli jesteś Polakiem to plujesz we własne gniazdo, ubliżasz Polakom. Weź np.:
    https://rzeczpospolitapolska.files.wordpress.com/2017/01/8a490afa28f62ba36baf4539e3b148ab140-e1484130387927.jpg?w=300&h=155

    Czy to są "Polacy - rzymscy katolicy"? Czy widziałeś tak modlących się "Polaków - rzymskich katolików"?

    Mo.e jeszcze powiesz że to "Polacy - rzymscy katolicy" ich demokratycznie wybrali?
  • @von Finov 16:47:25
    "Próbujesz reklamować uczynkowość jako pobożność".

    Nie wmawiaj mi tego czego nie ma.


    "To nie uczynki sprawiają pobożność, ale uczynki powinny wypływać z pobożności".

    Też masz rację ... ale częściowo. Uczynki powinny płynąć przede wszystkim z wiary, nadziei, miłości i powołań, a na codzień zwłaszcza z podejmowanej współpracy z Bogiem i ludźmi na drodze sięgania po cele łask.
  • @miarka 17:19:20
    Drogi Miarka!

    NaPISAŁEŚ:

    ==Ty wyraźnie zmierzasz do "wylania dziecka z kąpielą", czyli likwidacji Kościoła z powodu przeniewierstw jego elit.==

    Twój podstawowy błąd w odnoszeniu się do religijnej korporacji z centralą w Watykanie, to traktowanie tej korporacji jako "Kościół". To że ta korporacja ma w swej nazwie "Kościół" nie jest równoznaCZNE Z TYM, ŻE TO JEST "KOŚCIÓŁ". Aby jakieś zgromadzenia miało prawo do bycia Kościołem, to musi spełniać warunki określone przez założyciela Kościoła - Pana Jezusa Chreystusa. A korporacja watykańska tych warunków nie spełnia. Tak więc Kościołem nie jest. A skoro nie jest Kościołem, to jest jakąś pogańską instytucją. Trochę religijną, ale pogańską.

    Każdy człowiek aby być zbawionym musi uporządkować swe życie w relacji z Bogiem. I to powinno być nadrzędnym celem, po spełnieniu którego należy nadal kultywować swą relację z Bogiem.
    Ty proponujesz kultywować członkostwo w pogańskiej, religijnej instytucji udającej Kościół i próbować korygować trochę tą instytucję, aby trochę bardziej naśladowała prawdziwy wzorzec Kościoła. Tyle że ta instytucja ma wpisane w nadrzędne zasady swej egzystencji nieposłuszeństwo Bogu i Bożemu Słowu. Wszyscy próbujący podążać w kierunku posłuszeństwa Bogu mają być usuwani z tej instytucji. Patrz ostatni przykład księdza, który posłuszny Bożemu Słowu przyjął chrzest. Korporacja watykańska zabrania swym członkom przyjmowania chrztu w sposób świadomy, gdy wcześniej zostali poddani w niemowlęctwie fałszywemu chrztowi.
    Pogaństwa w Watykanie nie wytępisz, bo pogaństwo Watykanu jest wpisane w fundament tej korporacji. A wszelkie próby ewentualnego oczyszczenia Watykanu z niebiblijnych praktyk stanowi zagrożenie dla egzystencji jego funkcjonariuszy.
    Jaki problem otworzyć pałace biskupie dla bezdomnych watykańskich katolików - braci w czym? W Chrystusie? A słyszałeś kiedyś laikata katolika, żeby zwrócił się do swego biskupa; bracie? Cudak w śmiesznej czapce wzorowanej na strojach kapłanów Marduka to eminencia, ekselencia... Spróbuj uzyskać zmianę funkcjonowania tych fałszywych biskupów na opiekunów biedaków, goszczących biedaków w swych pałacach.

    ==W każdym razie katolicyzm to pogaństwo z którego większość dawnych pogan się nawróciła i ich potomkowie idą drogą katolicką.==

    Poganin nawracający się na watykański katolicyzm nadal pozostaje poganinem. I to takim idącym do piekła.
    Religijność Watykanu nakazuje klękać przed andrutem, który rzekomo staje się Chrystusem. A to jest grzech bałwochwalstwa za który idzie się do piekła.
    100% księży, łącznie z papieżem, kardynałami, fałszywymi biskupami... to bałwochwalcy idący do piekła i pociągający za sobą wszystkich watykańskich katolików.
    W praktyce jako wrogowie posłuszeństwa Bożemu Słowu są bardziej satanistami, a nie chrześcijanami w znaczeniu; Chrystusowcami. Nie są wyznawcami nauki i przykładu Pana Jezusa Chrystusa.
  • Autor = SEKCIARZ
    Reszta komentarza zbędna - szkoda czasu
  • @von Finov 18:20:06
    "Spróbuj uzyskać zmianę funkcjonowania tych fałszywych biskupów na opiekunów biedaków, goszczących biedaków w swych pałacach".

    Aleś dosunął. Biedak to nie ubogi. Biedak nie chce żyć po Bożemu. Pomóc mu to wcale nie znaczy żeby robić to co on chce.
    - A i ubogimi zajmować się nie ma obowiązku. Nie byłby to żaden akt miłosierdzia.
    To słowa Chrystusa: "Ubogich zawsze mieć będziecie" (chodziło o cenny olejek którym jakaś kobieta namaściła Jezusa). To tacy jak Ty nadgorliwcy chcieli go sprzedać a pieniądze rozdać ubogim.
    Biblia to piętnuje a Tu chcesz to promować? Fuj! Herezja.

    Nie o takie postawy chodzi. Nie o taką pomoc. Nie o taką służbę. Nie o taką odpowiedzialność. Nie o takie obowiązki.
    Nie o takie osadzenie naszych postaw w katolickim systemie waryości.
    - Systemie wartości spójnym zresztą z wartościami ludzkimi, narodowymi, czy jeszcze ogólniej mówiąc: wartościami społeczności motywowanych ideowo.


    "A słyszałeś kiedyś laikata katolika, żeby zwrócił się do swego biskupa; bracie?"

    Niejeden by wolał żeby mu w gębę dać jak wypominać mu braterstwo. W praktyce to ma taki sam obłudny wymiar jakby wypasiony żebrak prosił "wspomóż ubogiego".

    Miałem niedawno taką sytuację: stałem w kolejce, podszedł żebrak. Nie miałem drobnych, to mu powiedziałem że nie mam, ale jak chce to niech poczeka chwilę to mu coś dam. Czekał. Dałem mu co zostało - parę złotych. A ten na mnie z pyskiem na pół sklepu i okolicy że liczył na więcej. Dalej czasami daję przypadkowym ale drobne. Więcej gdy domyślam się że nie żebrze zarobkowo.
    Zarobkowanie na wyłudzaniu miłosierdzia to szczególnie obrzydliwe pasożytnictwo. Dać takiemu to tyle co powiększać sferę bezkarnej patologii. To trzeba tępić, bo przyjdzie nie raz taka sytuacje że ktoś rzeczywiście potrzebujący pomocy spotka się z odmową bo go z rozpędu uznamy za wyłudzacza.
    Widziałem też taką scenę. Dziewczyna chodziła po miejskim placu z plastikowym kubkiem i podchodziła do ludzi z krótką prośbą. Do mnie nie doszła, bo z ławki wstało jej dwóch kolegów. Jednemu wysypała na dłonie urobek, kubek do śmietnika i poszli wesoło pewnie do jakiegoś monopolu.
  • @miarka 16:29:19
    "Czy nie tłumaczyłem niedawno iż chrześcijaństwo nie wyrosło z judaizmu?"

    https://dariuszkosiur.files.wordpress.com/2019/07/maxresdefault-4.jpg

    Panie "miarka",
    sprawdziłem, rzeczywiście przyznają.
    Jeszcze trochę się Pan postara i będziemy mieli na Neonie24.pl noblistę.
    Skoro 36 lat temu przyznali Wałęsie to i Pan ma szanse.
  • @miarka 19:40:46
    "Biedak to nie ubogi. Biedak nie chce żyć po Bożemu."

    Panie "miarka"
    i nadal Pan twierdzisz, że chrześcijaństwo nie z judaizmu wyszło?

    A swoją drogą Pan nie znasz własnej religii.

    Oto obowiązki chrześcijanina wymieniane m.in. w Katechizmie Kościoła Katolickiego - to są podstawy Panie "miarka":

    Uczynki miłosierdzia względem duszy

    1. Grzeszących upominać
    2. Nieumiejętnych pouczać
    3. Wątpiącym dobrze radzić
    4. Strapionych pocieszać
    5. Krzywdy cierpliwie znosić
    6. Urazy chętnie darować
    7. Modlić się za żywych i umarłych

    Uczynki miłosierdzia względem ciała

    1. Głodnych nakarmić.
    2. Spragnionych napoić.
    3. Nagich przyodziać.
    4. Podróżnych w dom przyjąć.
    5. Więźniów pocieszać.
    6. Chorych nawiedzać.
    7. Umarłych pogrzebać.
  • @Rzeczpospolita 19:42:01
    "Jeszcze trochę się Pan postara i będziemy mieli na Neonie24.pl noblistę".

    A Pan to lepie niech się już nie stara, tylko zmieni nicka na @Rzeczkłamliwa.

    Było nawet niedawno:
    "@Rzeczpospolita 18:38:20
    "Ten stan jest taki, że zrównoważony rozwój i depopulacja są realizowane. A są realizowane na tzw. Zachodzie, a więc na obszarze cywilizacji chrześcijańskiej - społeczeństwa zachodu w tej cywilizacji zostały ukształtowane".

    To twierdzenie to czyste "rozumowanie talmudyczne" - według zasady "to się daje interpretować". Według tej zasady to i Talmud "wywodzi się z judaizmu biblijnego", i każde "zdanie wyrwane z kontekstu" "wywodzi się z tekstu omawianego", a każda patologia z działań szlachetnych czy (jak twierdzą sataniści) "dobro ze zła", a "zdrowie z trucia".


    "Według mnie termin judeo-chrześcijaństwo (cywilizacja judeo-chrześcijańska) jest historycznie i etymologicznie uzasadniony".

    I tego i tego twierdzenia Pan nie obroni (chyba że według talmudycznej zasady: "to się daje interpretować", a sędzia talmudyczny to potwierdzi).


    "Chrześcijaństwo wywodzi się wprost z judaizmu biblijnego (judaizm rabiniczny jest młodszy od chrześcijaństwa i powstał w opozycji do niego)"

    Chrześcijaństwa nikt nie wywodził "z judaizmu biblijnego" - to nie żadna religia pochodna czyli sekta lub ideologia. Za to dzisiejszy judaizm to pochodna od judaizmu biblijnego - i droga przeciwstawna do judaizmu biblijnego, kontynuacja sekty faryzeuszy.

    Chrześcijaństwo zaś wywodzi się/ma swoje źródło w objawieniu Bożym w Jezusie Chrystusie. Oczywiście jest i kontynuacją innych objawień Bożych, ale to nie ma nic wspólnego z jakimś "wywodzeniem się".
    Przypominam naszą dyskusję: //wps-neon24-pl.neon24.pl/post/149327,nie-dla-5g-tak-dla-zydowskich-korporacji-4g#comment_1557312
    USA znowu złapane na kłamstwie
    miarka 16.06.2019 20:13:14 "
  • @miarka 16:48:48
    " ... ale dopóki nie będziemy mieli pełnej zgodności co do systemu wartości, nie będziemy się umieli zjednoczyć dla organizacji. "

    Nie da się skupić bez konkretnych wizji.
    Nie da się wyprowadzić wizji z poczucia gnozy.
    Dynamika oparta na wiedzy to praktyka społeczeństwa przedsiębiorców.
    Sarmatów - Startupów.

    A że kolektywne lewactwo i zwykli hiperindywidualiści niszczą wartości z braku lepszych pomysłów na życie.
    Nie ma ich co palić na stosie jak Jana Husa.
    Trzeba z tym żyć.
  • @Rzeczpospolita 19:56:11
    Owszem, Katechizm Kościoła Katolickiego dotyczy i obowiązków katolika i uczynków miłosierdzia.
    Proszę mi jednak wskazać gdzie te sprawy się łączą. Który punkt mówi iż uczynki miłosierdzia są obowiązkiem.

    Bo jednak w moim przekonaniu uczynki miłosierdzia to wyraz łaski miłosierdzia.
    A łaska nie może być obowiązkiem.
  • @miarka 20:29:22
    "Chrześcijaństwo zaś wywodzi się/ma swoje źródło w objawieniu Bożym w Jezusie Chrystusie."

    Całe zdanie jest nie jasne.
    Natomiast część zdania:
    "Chrześcijaństwo zaś wywodzi się/ma swoje źródło w objawieniu Bożym" - ten dogmat wspólny jest - wedle kolejności - judaizmowi biblijnemu oraz wywodzącej się z niego sekcie żydo-chrześcijańskiej (Jezus i jego uczniowie modlili się w synagogach, Jezus jako rabin nauczał w synagogach) - wskazuje jednoznacznie na źródła pochodzenia żydo-chrześcijaństwa.

    Dopiero uznanie Jezusa za Boga przez część wyznawców judaizmu spowodowało kontrowersję i oddzielenie się sekty żydo-chrześcijan od synagogi, od judaizmu.

    Panie "miarka",
    Pan jednak uparcie pracuje na nobla.

    Poza tym samo "objawienie" jest czymś, czego Pan, ani nikt inny, nie udowodni. "Objawienie" jest po prostu bajką wyssaną z koszernego palucha koczowniczego ludu znad Jordanu.
  • @Andrzej Madej 20:49:33
    "A że kolektywne lewactwo i zwykli hiperindywidualiści niszczą wartości z braku lepszych pomysłów na życie.
    Nie ma ich co palić na stosie jak Jana Husa.
    Trzeba z tym żyć".

    Ależ ja wcale nie jestem za tym żeby ich wieszać palić, topić czy truć.

    Jednak żyć z nimi w jednej społeczności się nie da. Tolerować się ich nie da dopóki mają inne rozumienie dobra i zła, i złe intencje.
    - Równouprawniać też ich się nie i z powodów jw oraz dlatego iż mają odmienne od naszych cele życiowe. Zwykle nasze porażki prowadzą do ich promocji i sukcesu.
    We wielu sprawach bylibyśmy w konflikcie i sprzeczności, a "nie ostoi się dom skłócony". Nasz dom. Nie ma mowy o "wspólnym domu".

    Jedynym rozsądnym wyjściem jest separacja. Oczywiście trzeba też dokładnie rozliczyć takich gości jeżeli ich gościna trwała dość długo bo najprawdopodobniej nas ograbili.
  • @miarka 21:09:25
    Wspomniałem Jana Husa, bo Polska delegacja na Soborze w Konstancji nie była zgodna w jego sprawie. A był zaledwie początek nowożytnego przyśpieszenia. Zatrzymania Słońca i poruszenia Ziemi.

    Istotą Kresowej otwartości, była umiejętność szybkiego rozpoznania zagrożenia. I zablokowania ataku. Bez Krzyżackiej eksterminacji.

    Trzeba to jakoś wypracować w naszych cyberpolis. Trzeba podjąć praktyki jakichś form narodowej samorządności edukacyjnej.

    Jednak ...
  • @Rzeczpospolita 20:56:35
    ""Chrześcijaństwo zaś wywodzi się/ma swoje źródło w objawieniu Bożym w Jezusie Chrystusie."
    Całe zdanie jest nie jasne"

    Co tu może być niejasne? To pańskie dalsze wywody są niejasne i "pod góry założoną tezę" że jest jakaś niejasność.

    Bóg się objawił w Jezusie Chrystusie, czy się to Panu podoba czy nie.

    Chrześcijaństwo zaś wywodzi się/ma swoje źródło w objawieniu Bożym w Jezusie Chrystusie. Oczywiście jest i kontynuacją innych objawień Bożych, ale to nie ma nic wspólnego z jakimś "wywodzeniem się".

    Jezus przyszedł nawrócić judaistów biblijnych. Chodził do synagog bo tam mógł ich spotkać najłatwiej.
    Jego droga była drogą odmienną od ich drogi, drogą nieprzystającą, drogą powrotu tych judaistów biblijnych do Bożej nauki z pierwszych Bożych objawień.
    Musieli się określić. - Najpierw go przyjęli spontanicznie, później się okazało że błędnie Go zrozumieli i że myśleli iż będzie im robił cuda na zamówienie. W rezultacie poszli za głosem sekciarzy - faryzeuszy.
    To oni odeszli od ortodoksji Bożej nauki.
    Twierdzenie iż chrześcijaństwo się wywodzi z judaizmu to już nie kłamstwo a satanistyczna przewrotność panie Rzeczkłamliwa.


    "Dopiero uznanie Jezusa za Boga przez część wyznawców judaizmu spowodowało kontrowersję i oddzielenie się sekty żydo-chrześcijan od synagogi, od judaizmu".

    Przecież Jezus od początku nawracał samych judaistów, a poza tym właśnie na samym początku podczas chrztu Jezusa Bóg Ojciec Go ogłosił swoim "Synem umiłowanym". Każdy więc kto się nawracał uznawał Go za Boga. Zresztą i Jezus to powtarzał i Ojciec i Syn to jedno.


    ""Objawienie" jest po prostu bajką wyssaną z koszernego palucha koczowniczego ludu znad Jordanu".

    Owszem, materialnych dowodów na ojawienia Boże nie ma, ale mamy i sposoby rozpoznawania duchów i oceny po skutkach. - Już sama istota wiary oznacza brak materialnej pewności.
    Idąc w przyszłość zawsze opieramy się na wierze.
    Pan nie chce przyszłości jak pan formułuje takie zarzuty.

    O czym Pan więc mówi? - żeby wiara nie była wiarą? Żebyśmy podważali mądrość i doświadczenie, przykazania i tradycje przekazane nam do kontynuacji w akcie miłości przez naszych Przodków?
    Żebyśmy to wszystko zanegowali a poszli za pokusami szatana, czy podszeptami pomiotów diabelskich?
  • @Andrzej Madej 21:27:34
    "Wspomniałem Jana Husa, bo Polska delegacja na Soborze w Konstancji nie była zgodna w jego sprawie. A był zaledwie początek nowożytnego przyśpieszenia. Zatrzymania Słońca i poruszenia Ziemi".

    To jeżeli u nas, zwycięzców spod Grunwaldu, pogromicieli cesarkiej, katolickiej Europy, całej europejskiej potęgi militarnej nie było zgodności to już tragedia.
    To gdzie ta zgodność miała być jak nie w Królestwie Polskim?
    Przecież to my jako wielki Naród byliśmy czyści ideowo. Przyjęliśmy chrześcijaństwo i dość szybko wybiliśmy się na przywództwo w nim. Sobór w Konstancji to dobitnie dokumentuje.

    To polskie 5 minut przywództwa całej cywilizacji łacińskiej.
    Dlaczego tego sukcesu nie umieliśmy zdyskontować?
    Moim zdaniem za bardzo jeszcze byliśmy Lechitami. "Nam już było dobrze, BYLIŚMY BEZPIECZNI", to i łatwo nam było "siadać na laurach" i konsumować pożytki zamiast najpierw zadbać o priorytety.

    TO I DZISIAJ JEST PROBLEMEM. BO CO TO ZNACZY DAĆ SIĘ SPRZEDAĆ ZA 500+, 13-TA EMERYTURA + (NA NASZ KOSZT TYLKO PÓŹNIEJ SPŁACANY), CZY DOWOLNĄ "KIEŁBASĘ WYBORCZĄ."

    NIE BYŁO BY TEGO PROBLEMU ŻEBY BYŁA WIĘKSZA ZGODNOŚĆCO DO SYSTEMU WARTOŚCI W NARODZIE. w której zaznaczyłem że Naród ma swoją
    Kiedyś, w związku z najazdem muzułmańskim według programu Sorosa napisałem notkę, w której zaznaczyłem, iż naród ma swoją "zdolność asymilacyjną". Jeśli nie patrzy na to, to dopuści do tego iż to co uważa za niegroźny margines zacznie dominować.
    Wtedy uważałem że to może być 2-3%. Jednorazowo. - I dziś uważam że to był błąd. - I za dużo naraz, i nie uwzględniłem żydów i Ukraińców którzy potrafią udawać już zintegrowanych a nawet sięgać po łaskę "swoich", czyli równouprawnienia.

    Równouprawnienie nie ma nic wspólnego z równością wobec prawa. Dokładniej to prawu państwowemu. Równouprawnienie to tyle co łaska władzy zwierzchniej.
    "Równość wobec prawa" nadawała by prawa tym "równouprawionym" nie tylko równe naszym, ale i NALEŻNE.
    Tu grozi wielkie oszustwo, bo RÓWNOUPRRAWNIENIE JEST ŁASKĄ. RÓWNOUPRAWNIENIE JEST AKTEM JEDNOSTRONNYM KTÓRY WYMAGA PRZYJĘCIA ŁASKI NA WARUNKACH ŁASKAWCY I WSPÓŁPRACY Z ŁASKAWCĄ AŻ PO OSIĄGNIĘCIE CELU ŁASKI.

    Łaska nie nadaje żadnych praw osobie której udzielono łaski.
    Łaska gwarantuje osiągnięcie celu łaski ale pod warunkiem rezygnacji z szukania swoich praw, a nadto wymaga współpracy z łaskawcą na rzecz osiągnięcia celu łaski.
    Łaska jako stan jest darem, ale treść łaski jest udzieleniem ze swego. Stąd zabezpieczenia. Sama treść łaski nie może być uznawana za dar, bo gdyby ten co przyjął łaskę przyjął ją jako swoje posiadanie i zużył, to łaskawca by stracił to co jest mu niezbędne.
    ZWYKLE ŁASKĘ KOJARZYMY WYŁĄCZNIE Z UDZIELANIEM ZE SWEGO INTENCJONALNIE I CZASOWO PRZEZ ŁASKAWCĘ.

    Nawiasem mówiąc to pożyczka też jest łaską i bankierzy zabezpieczają się przed stratą.
    Tyle że jako nieuczciwi, mimo zabezpieczenia biorą odsetki. To już wyłudzenie, nadużycie, oszustwo. Lichwa jest oszustwem, więc niesprawiedliwością, a często i zbrodnią.
    Nie można od nikogo oczekiwać iż udzieli ze swego, a więc z własności, z tego co jest mu niezbędne, a nie zabezpieczy się aby jego własność która jest mu niezbędna pozostała nienaruszoną.

    Łaskawca zawsze może zmienić zakres łaski, a nawet wycofać się z udzielania łaski jeśli widać że ten któremu została udzielona łaska nie podejmuje z nią współpracy.
    Myślę że to ten przypadek gdy żydzi biblijni nie przyjęli oferty Jezusa co do ich drogi nawrócenia. Zapewne byłaby to jakaś nowa forma "wyjścia z niewoli egipskiej".
  • @miarka 23:37:07
    Czy potrafiłby Pan przedstawić tak rozumiane napięcie pomiędzy "RÓWNOUPRAWNIENIEM" a "RÓWNOŚCIĄ WOBEC PRAWA", w konkretach dwóch kluczowych dla wolności i równości ustaleniach :
    Artykułach henrykowskich i Konfederacji warszawskiej ?
  • @Andrzej Madej 11:38:00
    "Czy potrafiłby Pan przedstawić tak rozumiane napięcie pomiędzy "RÓWNOUPRAWNIENIEM" a "RÓWNOŚCIĄ WOBEC PRAWA", w konkretach dwóch kluczowych dla wolności i równości ustaleniach :
    Artykułach henrykowskich i Konfederacji warszawskiej ?"

    Co Pan? Co Pan?
    Co do zasady to przecież piszę że równouprawnienie nie ma nic wspólnego z prawem.
    - To akt nadrzędny władzy zwierzchniej i tylko przez nią kontrolowany, oraz z możliwością dokonywania zmian zakresu tak tej, jak i każdej innej łaski według wolej, świadomej rzeczywistości i dobrej woli łaskawcy.
    Ten kto przyjmuje musi też poddać się kontroli łaskawcy i współpracować z nim w drodze do celu łaski.


    Artykuły Henrykowskie i Konfederacja Warszawska to akty prawne. Łaska jest aktem społecznym, nie politycznym, nie prawnym. Jest aktem nadrzędnym nad aktami politycznymi i prawnymi.

    Chcących opisać równouprawnienie (inne łaski też) językiem prawa napotykamy się na roszczenia do ich praw tych którym udzielono łaski. Jasne że każdy by chciał ustabilizowania stany łaski - przecież to więcej jak faworyzowania, względy i przywileje.
    Za tym idzie i możliwość przejmowania władzy nad łaskawcą.
    - I to tylko z powodu zrównania prawnego tej osoby której udzielono łaski z łaskawcą.
    Takie prawo staje się prawem satanistycznym, bo wyniesionym nad ludzkie wartości.

    Oczywiście sensu takie prawo też nie ma, bo nakładałoby na łaskawcę obowiązki, a to sprzeczność sama w sobie bo przestawałby być łaskawcą, a stawałby się stroną umowy, nadto ten któremu łaski udzielono zyskiwałby możliwość zrywania takiej umowy nie tylko kiedy tylko by mu to było wygodne czy korzystne, ale i w taki sposób że łaskawca nie odzyskałby swoich dóbr zaangażowanych w proces łaski.

    W efekcie nikt by nie chciał być łaskawcą, co zabiłoby życie społeczne w samej jego istocie - w działaniach bezinteresownych i dla dobra wspólnego. - Albo przeciwnie - następowałyby fale zdrad i fasadowej gry obłudy i pozorów z zafasadową korupcją i zdradą.


    Natomiast w Artykułach Henrykowskich, mimo iż szlachta jest tu łaskawcą względem króla elekcyjnego jako tym, któremu udzielono łaski zostania przedstawicielem Narodu i władzą polityczną jednak pokuszono się o określenie sztywnych zasad współpracy tego komu udzielono łaski - królowi) z łaskawcą (Narodem, szlachtą).
    - Moim zdaniem w sposób bardzo uproszczony i naiwny, łatwy do ich złamania przez władcę o złej woli, np. Stanisław August Poniatowski.


    Wydaje mi się że skoro to nigdy nie powinno być poddane aktowi prawnemu a jedynie instytucjom kontrolnym szlachty, to narobiło to mnóstwo bałaganu pojęciowego i prawnego, który z czasem musiał wprowadzić patologię do władz Rzeczpospolitej.

    Pamiętajmy że już podczas negocjacji związanych z Traktatem Wersalskim żydzi z Polski życzyli sobie równouprawnienia w sensie prawnym, co w oczywisty sposób by mogło doprowadzić do przejęcia przez nich władzy w Polsce.
    Wtedy nie dostali, ale przecież oni nie odpuścili i teraz po tą władzę sięgają (ba, już po jej pełnię, bo w życiu politycznym naszego Państwa uczestniczą już od dawna), choć to od początku do końca i uzurpacja i brak ważności wszelkich aktów prawnych związanych z tym satanistycznym w istocie "równouprawnieniem prawnym".
  • @miarka 21:54:22
    „Owszem, materialnych dowodów na objawienia Boże nie ma, (...). - Już sama istota wiary oznacza brak materialnej pewności.”

    Panie „miarka”,
    to pierwsza pańska sensowna myśl odnosząca się do religii-wiary.

    W matematyce, w naukach przyrodniczych, jest tak, że jeśli postawiona teza posiada dowód (nie tylko materialny, ale także logiczny), wtedy mamy prawo twierdzić, że teza jest prawdziwa. Jeśli dowód nie istnieje, to teza jest jedynie hipotezą.
    W przypadku religii-wiary nie możemy mówić nawet o hipotezie, ponieważ analiza logiczna religijnych bajek i baśni jest bezsensowna i niepotrzebna.
    A więc wywyższanie, jako bardziej prawdziwej, jednej religii-wiary ponad inne, jak czyni to Pan względem katolicyzmu, jest czynem absurdalnym.

    Każda religia-wiara jest wyłącznie tworem ludzkim, którego celem głównym była i jest regulacja politycznych stosunków: szeroko pojęta władza, także władza religijna, – społeczeństwo.
    Tu nasuwa się natychmiast wniosek - pytanie, dlaczego regulacja politycznych stosunków wśród Słowian ma być realizowana w oparciu o religię-wiarę (teraz już kulturę cywilizacyjną) powstałą wśród pustynnych koczowników Bliskiego Wschodu? Czyje interesy preferuje wśród Słowian obca, narzucona siłą religia-wiara, czyżby słowiańskie?

    Cytowane na początku komentarza pańskie stwierdzenie uprawnia do dalej idącego wniosku. Otóż, gdyby Słowianom, ludom Europy, narzucono siłą 1000 lat temu inną religię-wiarę – a nie można odrzucić takiej teoretycznej możliwości -, Pan stałby się także jej obrońcą i propagatorem jako jedynej prawdziwej i słusznej (?).

    Zachęcam zatem do autorefleksji, czy Pan jest rzeczywiście orędownikiem logicznego myślenia w kategorii narodowych interesów (?).
  • @Rzeczpospolita 13:56:10
    "Każda religia-wiara jest wyłącznie tworem ludzkim, którego celem głównym była i jest regulacja politycznych stosunków: szeroko pojęta władza, także władza religijna, – społeczeństwo".

    Jest akurat odwrotnie - to od religii zwykle wywodzimy naturalny system wartości a od niego politykę, od niej zaś prawa.

    Odwracani kolejności względem naturalnych i duchowych prowadzi do satanizmu .


    "Otóż, gdyby Słowianom, ludom Europy, narzucono siłą 1000 lat temu inną religię-wiarę – a nie można odrzucić takiej teoretycznej możliwości -, Pan stałby się także jej obrońcą i propagatorem jako jedynej prawdziwej i słusznej (?)".

    Po pierwsze nikt nam nie narzucał wiary katolickiej siłą. Przyjęliśmy ją aktem wolnej, dobrej i świadomej rzeczywistości woli.

    A co tej "innej religii" to niby jaka wchodziła w rachubę?
  • @miarka 14:34:52
    "Jest akurat odwrotnie - to od religii zwykle wywodzimy naturalny system wartości a od niego politykę, od niej zaś prawa."

    Panie "miarka",
    stworzenie religii było działaniem wybitnie politycznym, podyktowanym potrzebą regulowania stosunków władza - społeczeństwo. Religia nie jest pierwotna, a wtórna względem pojawienia się form społecznej organizacji. Owszem, pojawienie się religii skutkowało również kształtowaniem etyki i prawa przez religie, ale zawsze służyło to celowi pierwotnemu: regulowania stosunków władza - społeczeństwo.

    "nikt nam nie narzucał wiary katolickiej siłą"

    Panie "miarka",
    w Pana wykonaniu bycie katolikiem oznacza bycie oszustem albo nieukiem. Dzisiaj zakłamywanie prawdy o siłowym narzuceniu żydo-chrześcijaństwa jest już nie poważne.

    "A co tej "innej religii" to niby jaka wchodziła w rachubę?"

    Podkreśliłem, że chodzi o teoretyczną możliwość.
    Ale owszem, była także możliwość realna - katolicyzm prawosławny, który zresztą w IRP miał silną pozycję. To także religia żydo-chrześcijańska, ale bez Rzymskiej, później Watykańskiej podległości, to religia związana z władzą i z narodem.
    Katolicyzm jest ponad narodowy, a więc antynacjonalistyczny - wrogi narodowi i państwu.
  • @Rzeczpospolita 16:49:30
    "stworzenie religii było działaniem wybitnie politycznym, podyktowanym potrzebą regulowania stosunków władza - społeczeństwo"

    Uśmiałem się i jeszcze chichram.
    Typowy przykład projekcji własnego, aktualnego stanu ducha na innych a nawet na przeszłość według swojej logiki. - To stan opisany przez Orwella jako: " Kto panuje nad teraźniejszością, panuje nad przeszłością, a kto panuje nad przeszłością, panuje nad przyszłością".
    - To typowa religia/ideologia prawnictwa z prawem wymuszonym nawet- pochodna ideologii satanizmu. - Ot, „zrób odwrotkę, a jak ci ujdzie na sucho, możesz bazując na tym bezkarnie mówić i robić co chcesz”.
    To pańskie twierdzenie jest obalane przez inne: "Wszelka władza od Boga pochodzi". Bo władza to nie uzurpatorstwo.
    Społeczeństwa też nie buduje uzurpatorstwo władzy. Społeczność ludzką zawsze łączą idee, naród to nie więzy krwi a wartości i dobra wspólne, w tym religia.
    Jeśli gdzieś społeczność nie jest budowana na ideach, mamy ideologie i bandy zbójów niezdolne do kreowania stabilnych bytów

    Religia zawsze jest PROPOZYCJĄ.
    Bóg mówi: "masz, możesz tak żyć, ale jesteś wolny. Wybieraj". Kiedy ktoś mówi że religia nakłada na ciebie zakazy i nakazy, to tym kimś jest oszust. - Za chwilę będzie Ci wmawiał swoja interpretację tego "jak być dobrym katolikiem” (to tylko w talmudycznym, literalnym spojrzeniu może komuś przyjść do głowy takie skojarzenie)

    Owszem, były próby narzucania religii siłą. - Ba, nawet są:
    - religii faszyzmu,
    - religii satanizmu,
    - religii koropracjonizmu-syjonizmu-globalizmu,
    - traktowanej jak religia dowolnej ideologii - z namaszczeniem, rytualizacją i symboliką, a zwłaszcza tematami "tabu" i świętościami specyficznymi, typowymi dla religii pogańskich (zwłaszcza sięganie po sukces "za wszelką cenę;
    - religii prawnictwa;
    - religii poprawności politycznej, religii antysemityzmu, religii holokaustu.

    Ergo: Pan w ogóle nie mówi o reigii tylko o ideologii.

    „Dzisiaj zakłamywanie prawdy o siłowym narzuceniu żydo-chrześcijaństwa jest już nie poważne”.
    Nawet zauważyłem ostatnio że w starożytności żydzi w synagogach przeklinali judeochrześcijan za to iż porzucali religię żydów. Tylko czy im ktoś to narzucał siłą, czy raczej przekonywało ich głoszone im słowo Boże?
    To Pan jest niepoważny jeśli głosi takie bzdury jak ta – o siłowej ekspansji chrześcijaństwa.

    Poza tym tu się Pan zdemaskował. Jest Pan gnostykiem. Jedną z podstawowych cech gnostycyzmu jest llekceważenie historii, a opieranie poznania rzeczywistości na sobie typowych środkach, zwłaszcza na magii.


    „...katolicyzm prawosławny, który zresztą w IRP miał silną pozycję. To także religia żydo-chrześcijańska, ale bez Rzymskiej, później Watykańskiej podległości, to religia związana z władzą i z narodem”.

    No!. Wreszcie wylazło szydło z worka. Panu chodzi o taką religię która byłaby związana z władzą i z narodem.
    - Panu chodzi nie tylko o ideologię która będzie udawała religię.
    - Panu chodzi o religię z bogiem tylko dla siebie.
    - Panu chodzi o promocję judaizmu.

    „Katolicyzm jest ponad narodowy, a więc antynacjonalistyczny - wrogi narodowi i państwu”.

    O, i jeszcze jedno. Panu chodzi o promocję nacjonalizmu szowinistycznego, ekspansywnego, zaborczego i bestialskiego.
    W wierze katolickiej nacjonalizmem nazywamy miłość swojego Narodu.
    Nacjonalizm w rozumieniu katolickim łączy narody ze względu na wspólny system wartości i wspólne dążenie do pokojowego celu. (typową jest walka „Za wolność waszą i naszą”. – A wolność to jednak jedna z podstawowych wartości.

    Pański nacjonalizm szowinistyczny to ideologia wojny. Ideologia zaś może być traktowana jak religia...
  • @miarka 09:33:20
    Posiada Pan niezwykły talent do konfabulacji, gmatwania wszystkiego i wypisywania bredni, aby tylko utrzymać na powierzchni swoją żydowską religię katolicyzmu.

    Jednak logika nie jest pańską mocną stroną, skoro pisze Pan:

    "Wszelka władza od Boga pochodzi"

    zapominając, że w poprzednim tekście kontestuje Pan współczesne elity - elity władzy (należy się domyślać, że chodzi o te formalne i nie formalne elity):

    "Wszystko co „elity świata” atakują i zniekształcają w Kościele i w wiernych Kościoła przekłada się na niszczenie całego polskiego społeczeństwa i na wrogie przejmowanie Polski, a także na likwidację Narodu Polskiego."

    A więc Panie "miarka", Pan walczysz z Bogiem, bo wszelka władza od niego pochodzi - oto pański Bóg, Bóg w całej okazałości narzuconego żydo-katolicyzmu, Panie "miarka".

    ____________________

    A zamiast pisać bzdury o nacjonalizmie, szowinizmie, kosmopolityzmie, proponuje poszerzyć nieco własne horyzonty i poczytać tu: https://programwps.wordpress.com/2016/05/15/dlaczego-nacjonalizm/
  • @miarka 09:33:20
    "O, i jeszcze jedno. Panu chodzi o promocję nacjonalizmu szowinistycznego, ekspansywnego, zaborczego i bestialskiego."

    To jest akurat cecha pańskiego żydo-katolicyzmu, religii - ideologii uprawianej przez Kościół - taki on był w przeszłości i taki jest współcześnie jako budowniczy UE do spółki z syjonistyczną międzynarodówką.

    Panie "miarka" niech Pan zapamięta:

    „Kościół nie może nigdy pozwolić na nadużywanie go do antyeuropejskiej demagogii oraz podsycania antyeuropejskich nastrojów. Dla zjednoczonej Europy nie ma bowiem alternatywy.”

    Jan Paweł II
    przemówienie do parlamentarzystów austriackich,
    Rzym, 23 marca 1997 roku.

    "Dla zjednoczonej Europy nie ma bowiem alternatywy." - to rozgrzeszenie zbrodni dla jej budowniczych i przestroga dla oponentów UE:

    politycy, którzy byli przeciwni tworzeniu syjonistycznego organizmu UE byli zwyczajnie mordowani, np.: premier, min. MSW Włoch, Aldo Moro – 1978r., premier Szwecji, Olof Palme – 1986r., prezydent Rumunii, Nicolae Ceaușescu – 1989r., prezes Deutsche Banku, Alfred Herrhausen – 1989r., polityk Austriackiej Partii Wolności, Jörg Haider – 2008r.– to tylko te najbardziej spektakularne zbrodnie.
  • @Rzeczpospolita 14:08:07
    Co do władzy to właśnie dziś rano myślałem o notce, bo już czas temat uporządkować żeby takim jak Pan nie dawać okazji do siania zamętu i demoralizacji. Za parę dni notka powinna być.

    Co do polecanego ekstu o nacjonaliźmie to zaczyna się ładnie, ale zaraz skręca ku poprawności politycznej, twierdząc:
    "Nacjonalizm zawiera w sobie patriotyzm, ale wyzbywa się jego sentymentalizmu"

    Tak jak nacjonalizm może być ideowy i ideologiczny i należy je rozdzielać oraz bronić ideowego i na nim budować państwo, tak samo są i dwa sentymentalizmy, a Pan tu oba potępia - "szag wpieriod i dwa szaga nazad", jest tym stryjkiem, który "zamienił siekierkę na kijek".
    Trzeba więc od razu pytań: "Na rzecz czego się wyzbywa? - Bo to może być i interesowność i dowolna ideologia aż po satanizm albo fundamentalizm ideologiczny ("mam prawo", "jestem tego warta", "prawo każe", "moda wymaga", "mój idol szatan tak chce").

    Sprawę wyjaśnia twierdzenie które nie raz już lansowałem: "Patriotyzm to miłość Ojczyzny swojego Narodu" (W państwie wielonarodowym z modyfikacją, że Ojczyzny narodu którego jest państwo jako jedno z jego dóbr wspólnych, z natury niezbywalnych. - Ojczyzny narodu z którym narody składowe lojalnie wiążą swoją przyszłość).


    "A więc Panie "miarka", Pan walczysz z Bogiem..."

    Nie ja walczę z Bogiem panie @Rzeczkłamliwa, nie ja...
  • @Rzeczpospolita 14:08:07
    "Polski nacjonalizm miał charakter narodowo-katolicki. Był związany z wartościami kultury łacińskiej, a więc i religii katolickiej".

    Dotąd dobrze.

    "...Zawsze szczególną wagę przywiązywał i przywiązuje do zasad etyki i moralności (nie tylko w aspekcie religijnym, ale szerszym, humanistycznym), które według polskiego nacjonalizmu muszą stanowić niepodważalny fundament dla wszelkich rozważań ekonomicznych, ponieważ właśnie one (etyka i moralność) nadają polityce ekonomicznej wymiar ludzki i racjonalny sens".

    A tu już znowu potężny poprawnopolityczny zgrzyt.
    Bo co tu robi etyka? - Etyka która jest tylko antropologiczną nauką porównującą moralności. Przecież tego do życia nie da się wdrażać - zawsze będzie dążyć ku śmierci, zawsze etyka która będzie stawiała mniejsze wymagania będzie promowana, a te "z górnej półki ludzkiej duchowości będą niszczone. W szczególności niszczona by była etyka narodu którego państwo jest.


    "Między polskim Episkopatem i Polskim Narodem trudno doszukiwać się więzi bazujących na patriotyzmie, a tym bardziej na nacjonalizmie. Episkopat nie podejmuje żadnych wysiłków na rzecz odbudowy narodowej świadomości Polaków, na rzecz obrony Polski, Polskości i Polaków. W sytuacji, w której Polski Naród pozbawiony został całkowicie własnych mediów przez elementy rządzące, polski Episkopat nie czyni dla Narodu Polskiego niczego, mając do dyspozycji własne kościelne media".
    "Dzisiaj, gdy władza w Państwie Polskim jest opanowana przez antypolskich zbirów likwidujących wszystko, co polskie, co narodowe, co słowiańskie, a także i co katolickie".

    Naprawę Pan to napisał? Pan ma takie przypływy szczerości? To może jeszcze nie jest taki beznadziejny...?


    "Jeśli religia – ściślej: hierarchiczne władze Kościoła ..."

    A więc mamy wyjaśnienie - nie religia jako wiara katolicka, a religia jako ideologia władzy elit kościelnych.
    Panu nie przeszkadza że ideologia nie wywodzi się z idei tylko z wypaczenia idei.
    Ergo: Pan w zamiarze oferuje nam ideologię konkurencyjną do naszej religii. Pytanie jeszcze w czyim interesie?


    "Jeśli religia – ściślej: hierarchiczne władze Kościoła -, jest kosmopolityczna, czyli popierająca lub współtworząca politykę globalizmu, a więc wspierająca interesy przeciwne do narodowych (do nacjonalistycznych) i domaga się dla siebie pełni niezależnych praw istnienia i funkcjonowania w społeczeństwie..."

    I teraz mamy pytanie KTO chce tych "praw"? - Czy te sprzeniewierzone ideom katolickiej wiary elity kościelne, czy religia katolicka?

    Religii żadne prawa polityczne nie są potrzebne, bo ludzka kultura wymaga aby polityka, w tym prawa państwowe, w tym władze państwowe były jej służebnymi.
    Religia funkcjonuje w przestrzeni ludzkich wartości wyższego rzędu jak polityka.

    Co innego te sprzeniewierzone, uzurpatorskie władze.... Tych władza ma wartość taką jak ich poparcie ze strony ... wiernych Kościoła, jako moralnych moralnością nie tylko jego, ale i zgodnych z nimi moralności ludzką, narodową i rodzinną, moralnością potrzebującą zjednoczonego wsparcia ich wszystkich w godzinie próby (a taką mamy).


    "... to mamy prawo twierdzić, że religia ta jest także szowinistyczna.
    Taką religią jest niewątpliwie judaizm rabiniczny mniejszości żydowskich i taką religią stał się katolicyzm wywodzący się, podobnie jak judaizm rabiniczny, z judaizmu biblijnego".

    Jeszcze Pan nie odszczekał tego "wywodzenia się katolicyzmu"? (zresztą i wywodzenia się judaizmu rabinicznego też - bo on się wywiódł z sekty faryzeuszy, z sekciarzy, z błądzących w judaiźmie biblijnym od kilkuset lat przed Chrystusem. Trzeba jeszcze przypomnieć że i judaiści biblijni świątynni też błądzili. Przeciwko nauczaniu "uczonych w piśmie" czyli kapłanów świątyni jerozolimskiej Jezus też wzywał do powrotu do źródeł, do tego "co miało być" - mowa o tym była w kwestii rozwodów, miało być małżeństwo mężczyzny i kobiety, i tylko śmierć drugiego zwalniać miała pierwszego ze ślubowania).


    "Otóż uważam, że do stawienia skutecznego oporu nacjonalizmowi żydowskiemu w Polsce ..., nacjonalizmowi niemieckiemu w ramach UE..., oraz nacjonalizmowi, a właściwie szowinizmowi unii europejskiej niezbędna jest siła podobna do nich w swej zasadniczej treści. Niezbędny jest rodzimy, silny polski nacjonalizm".

    Bzdura, ślepa uliczka, gnoza, próba zwyciężania zła większym złem.


    "W polityce, w funkcjonowaniu i życiu narodów występują te same prawa, które od początku istnienia Wszechświata rządzą naturą. Pierwsze prawo dynamiki Newtona mówi: „Każde ciało trwa w swym stanie (spoczynku lub ruchu prostoliniowego jednostajnego), jeżeli siły przyłożone nie zmuszą ciała do zmiany tego stanu”

    Widzę że Pan nie ma pojęcia o fizyce, a chce tu szukać analogii do polityki?
    To Pan nie wie że każde prawo natury które mamy rozpoznane, w tym zasady dynamiki dotyczą układu zamkniętego?

    Chcąc porównywać, trzeba i w polityce wrócić do układów zamkniętych... - w praktyce do układów bez jakichkolwiek wrogów wewnętrznych, w tym zwłaszcza bez żydów talmudycznych którym ufać nie wolno.
    - Bo są niekompatybilni (w rozporek Panu nie zaglądam, słyszałem że jest Pan rabinem z Otwocka. - To też nie problem, dobry żyd to i dobry człowiek. - Ale talmudyzm jest wrogi Polsce i Polakom, talmudyzm wyklucza równouprawnienie bo ma cele nie tylko sprzeczne z naszymi bo własne, ale nadto i satanistyczne bo i ma wzgląd na osoby, i szuka przywilejów i wyjątków i dopuszcza odwracanie naturalnego systemu wartości dla kreowania ideologii pochodnych od satanizmu. Rzecz w tym że i Pana kwalifikuję jako talmudystę.

    Na tym skończymy. WYSTARCZY!
  • @miarka 17:25:59
    I jak by nie patrzeć Polska to;
    Pogański kraj, pogańskie obyczaje.
    A Polacy to w większości przypisani w niemowlęctwie - a więc nieświadomie, do religijnej korporacji z centralą w Watykanie - poganie.
    Biorąc pod uwagę totalne bałwochwalstwo korporacji watykańskiej, to funkcjonariusze Watykanu to poganie udający kapłanów Boga. A Polacy prowadzeni przez pogan udających kapłanów Boga także są w większości poganami.

    Tak więc Polska, jakby nie patrzeć to pogański kraj zwodzony przez fałszywych kapłanów udających kapłanów Boga.
  • @miarka 17:25:59
    " Pana kwalifikuję jako talmudystę."

    Panie "miarka",
    kiepsko się Pan stara. Pewien Żyd, Tomasz Behrnd, poszedł dalej niż Pan. Po przeczytaniu mojego tekstu "Puzzle z obrazkiem Radia Maryja" określił mnie żydowskim pachołkiem i jednocześnie antysemitą (http://www.prawica.net/node/9653).

    To jest charakterystyczne, że łączy was zawsze obrona religii żydo-katolicyzmu - Polacy, Słowianie, gdyby pozbyli się tej żydowskiej trucizny, mogliby stać się niebezpieczni dla wszelkiej żydowskiej ideologii.
  • @von Finov 19:13:19
    Masz jakieś swoje żale i frustracje; prawdopodobnie potrzebujesz samoutwierdzania się w decyzji zmiany wiary na protestancką.
    Czekaj na moją najbliższą notkę (jeszcze nie tą już dziś zapowiedzianą o władzy, a kolejną dotyczącą wartości i gnostycyzmu - tym razem Cię poruszy).
  • @Rzeczpospolita 20:39:15
    "To jest charakterystyczne, że łączy was zawsze obrona religii żydo-katolicyzmu - Polacy, Słowianie, gdyby pozbyli się tej żydowskiej trucizny, mogliby stać się niebezpieczni dla wszelkiej żydowskiej ideologii".

    Pan to czasami zstępuje na ziemię ze swoich obłoków absurdu i zakłamania?

    Polska ginie, Naród Polski w każdej chwili może być wywłaszczony, zniewolnony i zdepopulowany, pozbawiony wszystkiego, unicestwiony, a Pan się przejmuje tym, że gdybyśmy przetrwali to bylibyśmy niebezpieczni dla żydowskiej ideologii?

    Po stronie ich myślenia to łatwo Panu być, ale o tym że to walka o nasze wszystko wymagająca pełnej koncentracji i obrony koniecznej to jakoś Pan nie myśli.

    Może i żyd uważa Pana za antysemitę, ale ja w tym momencie stwierdzam pański antypolonizm. - Wojujący.
  • @miarka 22:32:19
    "Polska ginie, Naród Polski w każdej chwili może być wywłaszczony, zniewolnony i zdepopulowany, pozbawiony wszystkiego, unicestwiony"

    A komu i czemu to zawdzięczamy? Czyż nie żydowskiemu katolicyzmowi i Kościołowi, który od 1000 lat degeneruje naszą słowiańską mentalność?
    A czyż to nie Kościół wespół z żydowską V kolumną, wspomagani przez CIA, dążył do obalenia PRL i integracji Polski z Zachodem? Jak na tej integracji wyszliśmy to Pan sam napisał.

    I Pan w swojej nieświadomości albo z premedytacją broni tego, co jest powodem naszych wszystkich nieszczęść.
  • @Rzeczpospolita 23:30:46
    "Polska ginie, Naród Polski w każdej chwili może być wywłaszczony, zniewolnony i zdepopulowany, pozbawiony wszystkiego, unicestwiony"

    A komu i czemu to zawdzięczamy? Czyż nie żydowskiemu katolicyzmowi i Kościołowi, który od 1000 lat degeneruje naszą słowiańską mentalność?..."

    Już pisałem że pańska postawa to postawa chłopca co się obraził na mamę i i dlatego wyszedł na mróz bez czapki i z postanowieniem: "Na złość mamie niech mi uszy odmarzną".

    Nie pomogło, to powiem jeszcze dobitniej: "Jest Pan idiotą". Jest Pan imbecylem". Jest Pan debilem". Słów mało.
    "Jest Pan samobójcą". "Jest Pan mordercą członków swojej rodziny za których odpowiada, którzy mu ufają".
    "Jest Pan antypolakiem, wrogiem Polski i Polaków, wrogiem całego Narodu Polskiego".
    Ale nie tylko. Również agentem naszych agresorów z zadaniem utrudniania naszego organizowania się ku obronie koniecznej.

    Co panu z tego że Pan "zna winnego" tego że Pan ginie, jak Pan zginie?

    Człowiek o minimum zdrowego rozsądku by robił wszystko aby najdrobniejszą szansę obrony koniecznej wykorzystać, a Pan nie. Pan się zadowala tym że "wie kto jest winien temu że jemu i jego rodzinie i narodowi poderżną gardła, a wcześniej zrobią jeszcze mnóstwo złych rzeczy".
  • @miarka 02:01:04
    "Nie pomogło, to powiem jeszcze dobitniej: "Jest Pan idiotą". Jest Pan imbecylem". Jest Pan debilem"."

    Brawo! Widzę, że wytoczył Pan swoje najmocniejsze argumenty w obronie żydo-katolicyzmu.

    Panie "miarka",
    jeśli zamierzamy naprawić źle funkcjonujący mechanizm, musimy zdiagnozować wszystkie przyczyny jego wadliwej pracy, wymienić zużyte elementy lub także poprawić konstrukcję.
    Jest to generalna zasada postępowania nie tylko w technice, ale także w polityce społecznej, w medycynie, etc.

    Wykazałem Panu, że żydo-katolicyzm i Kościół to czynniki destrukcyjne dla funkcjonowania społeczeństwa i jego państwa, na co Pan nie dysponując uczciwą i rzeczową kontrargumentacją odpowiada pluciem.

    Panie "miarka",
    jest Pan małym, żydo-katolickim, prostaczkiem ze zdegenerowaną przez żydowierstwo umysłowością. A żeby było śmieszniej, ma Pan ambicje rozprawiania o etyce i moralności - całość mocno żenująca.
  • @miarka 22:20:55
    Drogi Miarko!

    Gdybyś przeżył z Bogiem choć część z tego, co ja przeżyłem, to nie potrzebowałbyś żadnego utwierdzania w wierze protestanckiej. Większość watykańskich katolików postrzega wyjście z watykańskiego katolicyzmu i nawrócenie się do Chrystusa jako tylko zmianę organizacyjną. Widzę że zupełnie nie dociera do Ciebie to, że można zacząć żyć z Bogiem w sposób biblijny i w dodatku w wymiarze nadnaturalnym. Dla Ciebie podstawową wartością jest bezmyślne i bezkrytyczne przynależenie do organizacji religijnej z centralą w Watykanie. A że jest to organizacja pogańska, funkcjonująca w sprzeczności do woli Boga, to już dla Ciebie nie ma większego znaczenia. Równie dobrze możesz zapisać się do garażu a samochodem i tak nie zostaniesz. To że Watykaniści są przypisani do religijnej organizacji i tak nie sprawia, aby zaczęli żyć z Bogiem.
  • @Rzeczpospolita 12:40:35
    "Brawo! Widzę, że wytoczył Pan swoje najmocniejsze argumenty...."

    No cóż, spróbowałem "ubliżania trzeźwiącego" zwanego też "nienawiścią wzajemną" (polecam odświeżyć sobie moją notkę sprzed lat 4:
    http://miarka-neon24pl.neon24.pl/post/126041,nienawidzcie-sie-wzajemnie )

    Jak to nie pomogło to i wyższy kaliber by nie pomógł (jak na dzisiaj).

    Już tylko czytelnikom dodam, że zostaje poczekać na dobre owoce, na przebudzenie i otrzeźwienie, bo niemożliwe aby i nienawiść, i nienawiść wzajemna pozostawały w tej samej rzeczywistości.


    "Wykazałem Panu, że żydo-katolicyzm i Kościół to czynniki destrukcyjne dla funkcjonowania dla funkcjonowania społeczeństwa..."

    Mnie to nie wzrusza, tylko jeszcze raz stwierdzam że jest Pan idiotą itd.

    Jak Pan nie widzi że "czynniki destrukcyjne dla funkcjonowania społeczeństwa i jego państwa" (dokładniej to "... społeczności narodowej polskiej i jej państwa") są przede wszystkim zewnętrzne, a kościów nas integruje duchowo. Jak Pan nie widzi że Kościół ma dokładne tych samych wrogów co i Państwo i Naród Polskie, jak polskie rodziny i człowieczeństwo w ogóle, że niszcząc Kościół wzmacnia Pan wroogów człowieczeństwa dojrzałego życia moralnego, narodu i rodziny... to nasze możliwości sensownej wymiany zdań się kończą.

    Proszę zauważyć że próba ulokowania i nienawiści i nienawiści wzajemnej w tej samej rzeczywistości jej tym samym absurdem co
    - gnostycyzm i dualizm, oraz
    - równanie każdego bytu szlachetnego z podłym ze szczególnym uwzględnieniem
    - równania człowieczeństwa dojrzałego z bestializmem,
    - moralności bezkompromisowej z demoralizacją, a
    - prawości, natury i dobra z wynaturzeniem...


    "Wykazałem Panu, że żydo-katolicyzm i Kościół to czynniki destrukcyjne dla funkcjonowania społeczeństwa i jego państwa..."

    Nie proszęPana. Jeśli chodzi o duchowość i system wartości zawsze Kościół był i jest konstruktywny (destrukcyjnymi są tylko ataki wrogów zewnętrznych Kościoła i ich agentury do której i elity władzy kościelnej aż po samą górę, i różnych im "pożytecznych idiotów" (do których i Pana zaliczam).

    Jak można być tak naiwnym, że jak Józiu zrobił coś złego, to "huzia na Józia". A jak zrobił będąc pewnym że robi dobrze? Zniszczyć kogoś jest łatwo - wesprzeć konstruktywnego to już trzeba choćby realizmu w prawdzie i ... ociupiny mądrości...
    A nie każdy ją ma, oj nie każdy ...


    W nawiązaniu do notki, to tak jak niemożliwe aby i nienawiść, i nienawiść wzajemna pozostawały w tej samej rzeczywistości, tak i niemożliwe jest aby "dobry Bóg" i "zły Bóg" (równorzędny pozostali w tej samej rzeczywistości).

    Poczekajmy w uczciwości, a przełom nastąpi.
  • @von Finov 17:26:17
    W przeciwieństwie do @żydo-Kosiura, @ Rzeczpospolitej i @Rzeczkłamliwej wydaje mi się że jeszcze jesteś otwarty na prawdę.

    Piszesz: "Widzę że zupełnie nie dociera do Ciebie to, że można zacząć żyć z Bogiem w sposób biblijny i w dodatku w wymiarze nadnaturalnym"

    Oczywiście że nie. Sposób bilbijny to sposób judaistów biblijnych, w tym sekty faryzeuszy. Jezus miał swoją misję szczególnie w tym aby ich nawracać z ich herezji. Twierdził iż Mojżesz dał im pewne prawa, "ale nie tak miało być". Zauważyłeś że oni prawo wynoszą nad sprawiedliwość? - Że prawda i historia dla nich się nie liczą, bo interpretują wszystko jak im wygodnie?

    A "wymiar nadnaturalny? - Mi to mówisz? To pokaż mi kogoś na naszym Portalu kto pisze więcej o łasce.


    "Dla Ciebie podstawową wartością jest bezmyślne i bezkrytyczne przynależenie do organizacji religijnej z centralą w Watykanie. A że jest to organizacja pogańska, funkcjonująca w sprzeczności do woli Boga, to już dla Ciebie nie ma większego znaczenia".

    A coś Ty to napisał??? - Weź no się przeżegnaj!
    Czy ja gdzieś broniłem tej opanowanej przez agenturę organizacji, czy przeciwnie - piszę o wierze katolickiej, ludu Bożym, albo "mistycznym Ciele Chrystusa", o Kościele jako wspólnocie duchowej ludzi wierzących?
  • @miarka 22:00:54
    "Jak Pan nie widzi że "czynniki destrukcyjne dla funkcjonowania społeczeństwa i jego państwa" (dokładniej to "... społeczności narodowej polskiej i jej państwa") są przede wszystkim zewnętrzne, a kościów nas integruje duchowo."

    Żydo-katolicyzm i Kościół to są właśnie czynniki zewnętrzne, które stanowią idealny pas transmisyjny dla całego szeregu ideologii syjonistycznej zgnilizny niszczącej nasz naród i państwo.

    Panie "miarka",
    każda kanalia, której ideologiczny prymitywizm zostaje obnażony, nie mając żadnych argumentów na obronę swoich tez kończy tak jak Pan - przechodzi do ubliżania.
    Dzisiaj mogę mówić o szczęściu, bo 330 lat temu podpaliłby Pan pode mną inkwizycyjny stos. Tak żydo-katolicy zamordowali Kazimierza Łyszczyńskiego na rynku w Warszawie.
  • @Rzeczpospolita 13:04:04
    ""Jak Pan nie widzi że "czynniki destrukcyjne dla funkcjonowania społeczeństwa i jego państwa" (dokładniej to "... społeczności narodowej polskiej i jej państwa") są przede wszystkim zewnętrzne, a kościów nas integruje duchowo."

    Żydo-katolicyzm i Kościół to są właśnie czynniki zewnętrzne, które stanowią idealny pas transmisyjny dla całego szeregu ideologii syjonistycznej zgnilizny niszczącej nasz naród i państwo".

    Pan nie rozumie.

    Po pierwsze żydokatolicyzm to jest problem żydów których współwyznawcy nawracają się na katolicyzm.
    Jeżeli my byśmy bieli tu widzieć problem to w fałszywym żydokatolicyźmie, np. frankiźmie. - Ci żydzi się na katolicyzm nawracają fałszywie - i to oni w znacznej części stanowią agenturę i spiskujących wewnątrz Kościoła.

    Po drugie to Kościół ma i funkcje wewnętrzne, ma i wewnętrzne. W sytuacji w której jesteśmy liczą się tylko jego funkcje WEWNĘTRZNE - bo dotyczą naszego systemu wartości, który jest nam teraz szczególnie potrzebny.

    A co do tych "ubliżań" to Pan nie doczytał. To Pan mi ubliża, a ja się tylko bronię wyrazami nienawiści wzajemnej.
    Może Pan się jeszcze cofnie do wyżej polecanej przeze mnie starej notki?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031